Ewa Zarzycka dla "TS": Konstytucja! Konstytucja!

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, art. 32: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.
Ewa Zarzycka
Czy pamiętają o tym ci, którzy nie tak dawno przed Pałacem Prezydenckim, Sejmem i Sądem Najwyższym skandowali "Konstytucja!, konstytucja!" i przez wszystkie przypadki to słowo odmieniali? Najwyraźniej nie, skoro samo przesłuchanie przez prokuratorów (przedstawicieli władzy publicznej) Donalda Tuska, ba, samo to, że został przez nich wezwany, traktują jako... zamach na demokrację. Na ustrój, którego podstawą jest równość obywateli wobec prawa. A demokracja nie jest wybiórcza. Z nią jest jak z ciążą - nie może być częściowa. A premier, czy były, czy aktualny, z jakiejkolwiek partii by się wywodził, pomazańcem bożym nie jest. Nie odpowiada tylko przed Nim. Ta odpowiedzialność to sprawa jego duszy i sumienia. Za swoje czyny lub ich brak, za to, co zrobił, a czego zaniechał, odpowiada przed nami - tak jak on obywatelami RP. I tak jak my może być sądzony przez prawo. Ale jak my, dopóki sąd nie orzeknie o jego winie, jest niewinny.
Nie wszystko jednak da się skodyfikować, ująć w ramy przepisów i paragrafów. Ktoś, kto nigdy prawa nie złamał, nie jest automatycznie człowiekiem prawym. Np. służby specjalne całego świata mają niepisaną, nieujętą w żadnym regulaminie zasadę - nie zostawiają swoich poległych na placu boju. Nie handlują ich ciałami w zamian za lepsze traktowanie przez tych czy innych możnych tego świata. Ich polegli są ważniejsi niż inni żywi.
Donald Tusk postąpił inaczej. I bez względu na to, czy prawo go za to osądzi, czy nie, zawsze będzie się z tego musiał tłumaczyć.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Czy pamiętają o tym ci, którzy nie tak dawno przed Pałacem Prezydenckim, Sejmem i Sądem Najwyższym skandowali "Konstytucja!, konstytucja!" i przez wszystkie przypadki to słowo odmieniali? Najwyraźniej nie, skoro samo przesłuchanie przez prokuratorów (przedstawicieli władzy publicznej) Donalda Tuska, ba, samo to, że został przez nich wezwany, traktują jako... zamach na demokrację. Na ustrój, którego podstawą jest równość obywateli wobec prawa. A demokracja nie jest wybiórcza. Z nią jest jak z ciążą - nie może być częściowa. A premier, czy były, czy aktualny, z jakiejkolwiek partii by się wywodził, pomazańcem bożym nie jest. Nie odpowiada tylko przed Nim. Ta odpowiedzialność to sprawa jego duszy i sumienia. Za swoje czyny lub ich brak, za to, co zrobił, a czego zaniechał, odpowiada przed nami - tak jak on obywatelami RP. I tak jak my może być sądzony przez prawo. Ale jak my, dopóki sąd nie orzeknie o jego winie, jest niewinny.
Nie wszystko jednak da się skodyfikować, ująć w ramy przepisów i paragrafów. Ktoś, kto nigdy prawa nie złamał, nie jest automatycznie człowiekiem prawym. Np. służby specjalne całego świata mają niepisaną, nieujętą w żadnym regulaminie zasadę - nie zostawiają swoich poległych na placu boju. Nie handlują ich ciałami w zamian za lepsze traktowanie przez tych czy innych możnych tego świata. Ich polegli są ważniejsi niż inni żywi.
Donald Tusk postąpił inaczej. I bez względu na to, czy prawo go za to osądzi, czy nie, zawsze będzie się z tego musiał tłumaczyć.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (30/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.08.2017 22:00
Komentarze
Japonia: Sąd uznał zakaz małżeństw jednopłciowych za zgodny z konstytucją
29.11.2025 13:46
„Jestem przerażony brakiem wiedzy ministra”. Rzecznik prezydenta ostro o Sikorskim
29.11.2025 11:15
Jan Wróbel: Karol Nawrocki pokazał figę agentom... Waldemara Żurka
21.11.2025 20:20
Bruksela chce ukarać Słowację za stawianie konstytucji ponad przepisami UE
21.11.2025 20:09

Komentarzy: 0
Komisja Europejska ogłosiła w piątek, że wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Słowacji w związku z niedawną zmianą słowackiej konstytucji, która zdaniem Komisji kwestionuje zasady pierwszeństwa, autonomii, skuteczności i jednolitego stosowania prawa UE – poinformował słowacki TASR.
Czytaj więcej
Ekspert: Indywidualne kadencje członków KRS nie istnieją
14.11.2025 16:24

Komentarzy: 0
Debata dotycząca reformy Krajowej Rady Sądownictwa z 2017 roku nieprzerwanie obraca się wokół twierdzenia, że doszło wówczas do „skrócenia kadencji” sędziowskich członków Rady. Teza ta opiera się jednak na założeniu, że przed nowelizacją istniały ustawowo określone, indywidualne czteroletnie kadencje każdego członka KRS wybranego spośród sędziów. Tymczasem dokładna analiza przepisów, historii praktyki KRS, stanowisk doktryny i rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego prowadzi do wniosku całkowicie odmiennego.
Czytaj więcej


