Agnieszka Żurek: Nie wykupujmy terenu w Mauthausen-Gusen. Będziemy mieć „polski obóz koncentracyjny”
07.12.2019 21:53

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że Polska stara się odkupić od Austrii tereny po dawnym obozie śmierci Mauthausen-Gusen - podaje TVP Info.
- Nie możemy dopuścić do tego, żeby tereny po dawnych obozach zagłady zamieniały się w jakieś miejsca niegodne upamiętnienia. Miejsca, które służą do innych celów (niż upamiętnianie zbrodni - red.)
- stwierdził premier Morawiecki.
Sprawa konieczności godnego upamiętnienia ofiar obozu jest oczywista, a budowanie na tym terenie osiedla mieszkaniowego w jasny sposób skandaliczna. Trzeba jednak widzieć tę kwestię w szerokim kontekście, uwzględniając to, dzieje się w przestrzeni naszej polityki historycznej. Polska jest nieustannie oskarżana na arenie międzynarodowej o najgorsze rzeczy, a prowadzona obecnie polityka historyczna wydaje się nie wystarczać do zapobieżenia nasilającym się atakom i pomówieniom.
Czy trudno wyobrazić sobie realizację scenariusza, w którym wykupienie terenu obozu koncentracyjnego znajdującego się na terenie Austrii zostanie w światowych mediach przedstawione jako przyznanie się Polski do "winy" za założenie tego obozu? Wystarczy prześledzić, co dzieje się już teraz w kwestii powielania określeń w rodzaju "polskie obozy koncentracyjne". Czy jesteśmy w stanie przeciwstawić się narzucaniu takiej narracji?
Czy wiary w moc polityczną do przekonania rządu austriackiego do sprzedaży Polsce tego terenu, nie powinniśmy raczej przekuć w działania na własnym podwórku? Może należałoby zacząć od należytego zadbania o pamięć o polskich bohaterach na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz o godne traktowanie rodzin polskich ofiar w czasie odbywających się tam uroczystości?
Przyjmując hipotetyczne założenie o powodzeniu przedsięwzięcia wykupienia obozu, warto postawić pytanie o to, kto stanąłby na czele inwestycji w Mauthausen-Gusen i jaką wersję historii przekazywałby zwiedzającym? Czy byłby w stanie oprzeć się presji międzynarodowych środowisk przypisujących Polsce odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej?
I wreszcie - jaką formę prawną miałby wykupiony przez Polskę teren? Czy byłby to jakiś rodzaj placówki eksterytorialnej?
Czy trudno wyobrazić sobie realizację scenariusza, w którym wykupienie terenu obozu koncentracyjnego znajdującego się na terenie Austrii zostanie w światowych mediach przedstawione jako przyznanie się Polski do "winy" za założenie tego obozu? Wystarczy prześledzić, co dzieje się już teraz w kwestii powielania określeń w rodzaju "polskie obozy koncentracyjne". Czy jesteśmy w stanie przeciwstawić się narzucaniu takiej narracji?
Czy wiary w moc polityczną do przekonania rządu austriackiego do sprzedaży Polsce tego terenu, nie powinniśmy raczej przekuć w działania na własnym podwórku? Może należałoby zacząć od należytego zadbania o pamięć o polskich bohaterach na terenie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz o godne traktowanie rodzin polskich ofiar w czasie odbywających się tam uroczystości?
Przyjmując hipotetyczne założenie o powodzeniu przedsięwzięcia wykupienia obozu, warto postawić pytanie o to, kto stanąłby na czele inwestycji w Mauthausen-Gusen i jaką wersję historii przekazywałby zwiedzającym? Czy byłby w stanie oprzeć się presji międzynarodowych środowisk przypisujących Polsce odpowiedzialność za zbrodnie II wojny światowej?
I wreszcie - jaką formę prawną miałby wykupiony przez Polskę teren? Czy byłby to jakiś rodzaj placówki eksterytorialnej?
- Muzeum w Auschwitz powinna zarządzać międzynarodowa instytucja, mająca własną straż. Chodzi o to, by te miejsca maksymalnie oderwać od współczesnej Polski. Moim zdaniem to nie wy powinniście też płacić za ich utrzymanie
- powiedział kilka miesięcy temu w wywiadzie dla tygodnika "wSieci" Johny Daniels.
Argument o absurdalności takiego pomysłu straciłby na znaczeniu, gdyby Polska wykupiła teren obozu znajdującego się poza jej granicami.
Warto zatem, kontynuując rzecz jasna wszelkie możliwe zabiegi mające na celu zapewnienie szacunku i pamięci ofiarom obozu Mauthausen-Gusen, rozważyć dobrze sam pomysł wykupienia tego terenu. Trzeba postawić oczywiste pytanie: kto w obecnej rzeczywistości politycznej na tym realnie skorzysta, a kto może stracić?
Agnieszka Żurek

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.12.2019 21:53
Niemcy ponownie licytują pamiątki po ofiarach zbrodni na Polakach
11.12.2025 12:35

Komentarzy: 0
W czwartek dziennik "Rzeczpospolita" poinformował, że niemiecki dom aukcyjny Peter F. Harlos KG w Wunstorf handluje rzeczami ofiar niemieckich zbrodni. To już drugi taki przypadek; w listopadzie wybuchła afera po tym, gdy podobne aukcje organizował niemiecki dom aukcyjny Felzmann.
Czytaj więcej
Byłe więźniarki niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück oburzone słowami Donalda Tuska
08.12.2025 15:40

Komentarzy: 0
Po słowach premiera Donalda Tuska wygłoszonych podczas wizyty w Niemczech – słowach sugerujących, że Polska mogłaby pokryć koszty zadośćuczynienia dla żyjących ofiar II wojny światowej, jeśli nie zrobią tego Niemcy – na premiera wylała się fala krytyki. Ostro zareagowały byłe więźniarki obozu koncentracyjnego Ravensbrück oraz ich rodziny, które w specjalnym liście otwartym stanowczo skrytykowały deklarację premiera i zażądały przeprosin.
Czytaj więcej
Polska była dla Żydów bezpieczną przystanią. Sprawcą Zagłady byli Niemcy
01.12.2025 21:58

Komentarzy: 0
Oczywiste jest, że Instytut Jad Waszem (i nie tylko on) powinien wyraźnie podkreślać - zawsze i wszędzie - że to Niemcy na terenie okupowanej Polski wprowadzali rasistowskie, niemieckie prawo, jednocześnie dokonując ludobójstwa w imieniu państwa niemieckiego.
Czytaj więcej
Austriacy wystawili na sprzedaż dom publiczny w niemieckim obozie Mauthausen-Gusen
29.11.2025 14:47

Komentarzy: 0
Dawny dom publiczny dla więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego Gusen w Langenstein został wystawiony na sprzedaż w serwisie ogłoszeniowym. Właściciel oferował połowę domu jako obiekt objęty ochroną zabytków, określając go jako nieruchomość „odpowiednią dla osób, które szukają budynku z historią”
Czytaj więcej
Niemiecki handel rzeczami ofiar. Skąd to oburzenie?
25.11.2025 22:11

Komentarzy: 0
Podniosła się wrzawa w związku z pogwałceniem przez potomków "nadludzi" kolejnej świętości. Dom aukcyjny czy jakiś podobny twór, chciał zacząć handlować pozostałościami po niemieckim ludobójstwie i innych zbrodniach wojennych, a będących wcześniej własnością Ofiar. Mnie to absolutnie nie dziwi i dziwię się, że tak wielu nagle się zdziwiło.
Czytaj więcej