Ratowały Żydów, Niemcy skazali je na śmierć. Wstrząsające losy Polek z Auschwitz

- W czasie niemieckiej okupacji pomoc Żydom była karana śmiercią – represje dotykały całych rodzin, a wielu Polaków trafiało za to do obozów koncentracyjnych, w tym do Auschwitz.
- Wśród więźniów były kobiety, które udzielały schronienia, pomagały w ukrywaniu lub zdobywały dokumenty dla Żydów – część z nich zginęła w obozie.
- Artykuł przywołuje konkretne historie Polek, takich jak Stanisława Olewnik, Helena Godlewska i Zofia Czerwińska, ukazując skalę represji za pomoc prześladowanym.
Niedawny Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką jest obchodzony od 2018 r. z inicjatywy ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. Dzień Pamięci przypada 24 marca, w rocznicę zamordowania przez Niemców rodziny Ulmów z Markowej w 1944 r. oraz ukrywanych przez nich Żydów.
W latach 1940-1945 deportowano do KL Auschwitz około 150 tysięcy Polaków. Wśród nich byli także osadzeni za udzielanie w różnej formie pomocy Żydom. Dowodem tego są wpisy w zachowanych kartach personalnych więźniów i więźniarek oraz zachowane akta śledcze gestapo, których kopie znajdują się również w archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Stanisława Olewnik
Jedną ze Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, uhonorowaną pośmiertnie okolicznościowym Dyplomem i Medalem, jest Stanisława Olewnik, osadzona w KL Auschwitz, za pomoc niesioną polskim Żydom. Udzielała ona schronienia kilku zbiegłym Żydom z rodziny Mławskich, którzy mieszkali do 1939 r. w miejscowości Mierzeniec, w powiecie pułtuskim, gdzie posiadali gospodarstwo rolne. Rodzina Mławskich w czasie wojny została przesiedlona do getta w Makowie Mazowieckim. Chroniąc się przed spodziewaną wywózką na zagładę do obozu w Treblince, uciekli z tego getta i ukrywali się w lasach w pobliżu rodzinnego Mierzeńca.
Stanisława Olewnik (ur. w1917 r.) była robotnicą rolną. Samotnie wychowywała dwoje dzieci, które w momencie jej aresztowania jesienią 1943 r. były w wieku 5 lat i 6 miesięcy. Po wykryciu przez gestapo tej pomocy nastąpiły aresztowania i wraz z nią z więzienia w Pułtusku wysłano do KL Auschwitz 16 grudnia 1943 r. następujące osoby z żydowskiej rodziny Mławskich, którym udzielała schronienia. W oświęcimskim obozie wszyscy zostali oznaczeni numerami obozowymi: Stanisława Olewnik (nr 70508), Hanka Mławska (nr 70509), Henia Mławska (nr 70510), Ruchla Mławska (nr 70511) i Abraham Mławski (nr 168140).
Z zachowanego spisu zamordowanych więźniów, który sporządzony został przez konspirację obozową, wynika, że Polka niosąca pomoc żydowskiej rodzinie Mławskich zginęła w KL Auschwitz II-Birkenau 20 kwietnia 1944 r.
Śmierć rodziny Mławskich
Nieco wcześniej, bo już w lutym i marcu tegoż roku w tym obozie zginęły Ruchla Mławska i jej młodsza córka Hanka (ur. w 1924 r.), natomiast losy starszej córki Heni (ur. w 1921 r.) i syna Abrama (ur. w 1918 r.) są nieznane. Przypuszczać jednak można, że także zginęli.
Helena Godlewska
Wspomnianym Medalem pośmiertnie przykładowo uhonorowana jest także Helena Godlewska z Warszawy, ukrywająca od lata 1942 r. w swoim domu żydowską dziewczynkę Maszę Bornstein, dla której udało się jej zdobyć świadectwo chrztu.
W następnym roku za działalność w AK został aresztowany i osadzony w KL Auschwitz jej mąż Leon Godlewski (nr obozowy 121429), gdzie wkrótce zginął. Helena Godlewska w bardzo trudnej sytuacji materialnej wychowywała samotnie trójkę swoich dzieci i z narażeniem życia opiekowała się kilkuletnią Maszą, którą szczęśliwie udało się ocalić.
Zofia Czerwińska
Zofia Czerwińska (ur. w 1913) zaangażowana była w pomoc Żydom ukrywającym się na terenie Warszawy, załatwiając im fikcyjne zameldowania. Na przełomie lat 1942 – 1943 przyjęła pod swój dach dwoje uciekinierów z getta. Dla polskiej Żydówki – Soni Landau – Czerwińska uzyskała wtedy aryjskie dokumenty na nazwisko swej byłej polskiej służącej, Krystyny Żywulskiej. Tym imieniem i nazwiskiem Landau posługiwała się również po wojnie.
Nieżyjąca już Krystyna Żywulska, a właściwie Sonia Landau, będąca później więźniarką KL Auschwitz (nr 55908), dużo pisze o Zofii Czerwińskiej w swoich obozowych wspomnieniach: „Przeżyłam Oświęcim”, Warszawa 1946 i „Pusta woda”, Michałów-Grabina 2008. Należy zaznaczyć, że obydwie – Czerwińska i Żywulska – przywiezione zostały do KL Auschwitz II-Birkenau w tym samym transporcie więźniarek z Warszawy 25 sierpnia 1943 r.
W archiwum Muzeum Auschwitz-Birkenau zachowany jest akt zgonu Zofii Czerwińskiej, która za pomoc Żydom została aresztowana i przywieziona z więzienia na Pawiaku do Birkenau, gdzie zmarła na tyfus 20 grudnia 1943 r.
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to dzisiaj ważne" i śródtytuły od Redakcji]
Dlaczego to dzisiaj ważne:
- Przypominanie konkretnych historii osób represjonowanych za pomoc Żydom pozwala zachować rzetelną pamięć o realiach niemieckiej okupacji i skali terroru wobec Polaków.
- Takie świadectwa stanowią ważny element przeciwdziałania uproszczeniom i fałszywym narracjom, w tym ahistorycznym tezom o rzekomej „współwinie Polaków za Holokaust”, które pomijają kontekst okupacji i grożą zniekształceniem historii.
- Wiedza o indywidualnych postawach – od heroizmu po tragiczne konsekwencje – pomaga lepiej rozumieć złożoność tamtych wydarzeń i budować odpowiedzialną debatę publiczną opartą na faktach.

Prezydent Niemiec: Ramadan stał się częścią życia religijnego naszego kraju
Plan na wybory mniejszości niemieckiej. Jest nowa nazwa komitetu

Kryzys w Niemczech dotyka kolejne branże. Rekordowa liczba upadłości w gastronomii
Prof. Romuald Szeremietiew: Sprawdzian Trumpa wypadł dla sojuszników USA fatalnie!
Alarmujące dane. Coraz więcej uczniów w Niemczech doświadcza mobbingu



