Jan Krzysztof Ardanowski: Konsekwencją Zielonego Ładu będzie wzrost cen żywności. Taka polityka jest głupotą

W wywiadzie mówił między innymi o celowości stosowania nawozów w rolnictwie w zoptymalizowanej skali. Za obecny wzrost cen nawozów obwinia zarówno kryzys energetyczny, spowodowany zideologizowaną polityką Unii Europejskiej, powodujący wzrost kosztów produkcji, jak i świadome działania KE, w tym komisarza KE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego.
- Może się okazać, że jeśli polityka UE będzie dalej dążyć w kierunku Zielonego Ładu, w kolejnych latach te wysokie ceny nawozów się utrzymają.
Wysokie ceny energii uderzają w produkcję rolną. Wytwarzanie żywności we współczesnym rolnictwie w dużej mierze jest uzależnione od energii elektrycznej, cieplnej, dostępności i cen paliwa do maszyn rolniczych i transportu. Także nasz klimat wpływa na niższą konkurencyjność polskiego rolnictwa, które musi używać więcej energii zimą niż chociażby rolnicy z Hiszpanii czy innych ciepłych krajów UE. Jeżeli dodatkowo dojdą bardzo wysokie ceny energii, które akceptuje UE w swojej polityce Zielonego Ładu, to wszystko skumuluje się w rolnictwie. Alternatywą będzie albo wymuszony wzrost cen żywności, albo import tańszej i gorszej jakości żywności z krajów, które "mają w nosie" Zielony Ład i inne kagańce, które UE chce nałożyć swoim rolnikom. To przełoży się realnie na problemy rolników i upadek wielu gospodarstw. Prowadzenie takiej polityki jest głupotą
- mówi Jan Krzysztof Ardanowski.
Komentarze
Warszawa. Piotr Duda spotkał się z Przemysławem Czarnkiem

KE odmówiła Ukrainie dodatkowych 220 mln euro dla rolników

Ważny komunikat dla rolników. Do wzięcia 400 mln zł
Ważny komunikat dla rolników

Pracodawcy i Solidarność chcą referendum klimatycznego. Bartłomiej Mickiewicz: Rządowi udało się pogodzić ogień z wodą

