Odrzucone referendum, nierozwiązany problem. Ludzie chcą mieć głos

- NSZZ Solidarność przedstawia referendum jako najwyższą formę demokracji, która pozwala obywatelom realnie współdecydować o najważniejszych sprawach państwa.
- Według tekstu skutki transformacji energetycznej najbardziej odczują pracownicy, rolnicy i mniej zamożne rodziny.
Dla Solidarności referendum ma znaczenie szczególne – wyrasta przecież z tej samej idei, która przyświecała Związkowi od czasu jego powstania: z przekonania, że naród ma prawo sam decydować o własnym losie, a władza powinna słuchać obywateli, a nie narzucać im gotowe rozwiązania.
Referendum i „referendum”
W historii III Rzeczypospolitej referenda były organizowane w sprawach najważniejszych dla przyszłości państwa. Tak było w przypadku referendum konstytucyjnego z 1997 roku, gdy Polacy decydowali o przyjęciu nowej konstytucji RP. Tak było również w referendum europejskim z 2003 roku, kiedy obywatele wypowiedzieli się w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W obu przypadkach były to decyzje o ogromnym znaczeniu ustrojowym, gospodarczym i społecznym.
Szczególnym przykładem było referendum prezydenckie z 2015 roku zarządzone przez Bronisława Komorowskiego. Dotyczyło jednomandatowych okręgów wyborczych, finansowania partii politycznych oraz praw podatników. Okazało się jednak niewiążące z powodu niskiej frekwencji. Pokazało też, że niekiedy bywa wykorzystywane do celów politycznych.
Silny mandat społeczny
Referendum, o które wystąpił do Senatu prezydent Karol Nawrocki, jak sam podkreśla w uzasadnieniu, jest wyrazem przekonania, że decyzje o tak wielkiej wadze nie mogą zapadać wyłącznie na poziomie urzędniczych negocjacji czy politycznych kompromisów zawieranych ponad głowami obywateli. Jeżeli skutki określonej polityki będą odczuwane przez pracowników, rolników, przedsiębiorców i całe rodziny, to właśnie oni powinni mieć możliwość wyrażenia swojego stanowiska.
W uzasadnieniu podkreślono, że referendum ma nadać polskiemu stanowisku silną demokratyczną legitymację i stać się wyrazem bezpośredniej woli suwerena. Prezydent wskazuje również, że wynik głosowania byłby istotnym mandatem dla władz publicznych w działaniach prowadzonych na forum Unii Europejskiej. Oznacza to, że referendum nie jest jedynie narzędziem politycznej debaty, ale także sposobem budowania silniejszej pozycji państwa poprzez oparcie działań rządu na wyraźnie wyrażonej woli obywateli.
Istota referendum
Istotą tego głosowania jest więc obrona prawa społeczeństwa do współdecydowania o przyszłości kraju. Solidarność od początku swojego istnienia przypominała, że demokracja nie może ograniczać się wyłącznie do wyborów parlamentarnych odbywających się raz na kilka lat. Demokracja wymaga stałego udziału obywateli w życiu publicznym, szczególnie wtedy, gdy ważą się sprawy mające wpływ na poziom życia milionów ludzi.
Z perspektywy Solidarności szczególnie ważny jest właśnie społeczny wymiar zmian, jakie niesie za sobą wdrażanie tzw. Zielonego Ładu. To pracownicy, emeryci, mieszkańcy mniejszych miejscowości i mniej zamożne rodziny najmocniej odczują skutki gwałtownego wzrostu kosztów energii i życia. Ci ludzie mają prawo się powiedzieć, co myślą o nakładanych na nich regulacjach.
Obrona prawa do współdecydowania
Proponowane referendum jest próbą obrony prawa obywateli do współdecydowania o kierunku przemian gospodarczych i społecznych. To pytanie o granice kosztów, jakie społeczeństwo jest gotowe ponosić, oraz o to, czy polski rząd powinien aktywniej walczyć o interesy obywateli, pracowników, rolników i przedsiębiorców na forum Unii Europejskiej.
Dlatego znaczenie obecnego referendum wykracza daleko poza samą debatę o polityce klimatycznej. Jest ono pytaniem o model państwa i demokracji: czy najważniejsze decyzje będą podejmowane wyłącznie przez elity polityczne i instytucje międzynarodowe, czy też obywatele zachowają realny wpływ na kierunek zmian społecznych i gospodarczych, które przecież ich właśnie dotyczą. Dla Solidarności odpowiedź jest oczywista – głos społeczeństwa musi być słyszany, szczególnie wtedy, gdy chodzi o sprawy tak fundamentalne jak bezpieczeństwo ekonomiczne rodzin, miejsca pracy i przyszłość polskiej gospodarki.
W sprawach tak kluczowych decyzja nie powinna zapadać wyłącznie w gabinetach polityków czy instytucjach europejskich. Powinni wypowiedzieć się sami Polacy – bo to oni będą ponosić skutki tych decyzji przez kolejne dekady.
[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Karol Gac: Polska wieś umiera

Prezydent po szczycie NATO w Ankarze: Sojusz jest zjednoczony i silny

Może dojść do spotkania Nawrocki - Zełenski

Nawrocki rozmawiał z Trumpem. "Sprawa wygląda bardzo dobrze"

Prezydent Nawrocki do Kosiniaka-Kamysza: Zdumiewa mnie pan







