Waldemar Żyszkiewicz: Cała nadzieja w tym strasznym Trumpie

Anne Applebaum, publicystka zaliczana do grona wybitnych, dała ostatnio wyraz swym nadziejom, że prezydent Donald Trump, przecież nie jej prezydent, raczej ktoś przed kim ostrzegała niż miałaby na niego głosować, ujmie się za ukrzywdzonym jakoby przez Viktora Orbána spekulantem giełdowym oraz destruktorem politycznego i społecznego ładu w wielu suwerennych państwach niejakim Georgem Sorosem.
Uporządkujmy terminologię. Do połowy zeszłego stulecia, kiedy to cenzura ideologiczno-plemienna, dla niepoznaki zwana polityczną poprawnością, nie została jeszcze w świecie upowszechniona, takiego Sorosa nazywano by po prostu wywrotowcem, a nie filantropem. Owa rzekoma krzywda Sorosa, nad czym ubolewa Anne Applebaum, ma polegać na tym, że rząd Viktora Orbána podjął decyzję o pozbyciu się z terytorium Węgier kuźni kształcenia kadr tzw. społeczeństwa otwartego, czyli mówiąc otwartym tekstem: ośrodka indoktrynacji przyszłych oficerów globalizmu.
Osobiście raczej się dziwię, że Węgrzy do powstania takiego ośrodka w ogóle u siebie dopuścili, ale trzeba pamiętać, że rządy bywają różne, na szczęście się zmieniają... A ideologiczna jaczejka Sorosa trafiła do Budapesztu z Pragi, skąd postanowił się jej pozbyć prezydent Václav Klaus, jeden z nielicznych mężów stanu w państwach postsowieckiego bloku w Europie Środkowowschodniej.
Tym, których brzydzi termin "jaczejka", skądinąd o ugruntowanym przecież znaczeniu, polecam lekturę folderu reklamowego tej wielce postępowej uczelni. Szczególnie wymowne są dane o uplasowaniu kilkuset spośród 13 tys. dotychczasowych absolwentów CEU w narodowych, europejskich i światowych strukturach władzy.
Ja rozumiem, a czytelnicy wiedzą, dlaczego pani Applebaum-Sikorska ubolewa nad relegowaniem z Węgier tej mocno elitarnej (400 pracowników naukowo-dydaktycznych i zaledwie około 1500 osób studiujących) placówki mającej kształtować przyszłe kadry Nowego Wspaniałego Świata. Dziwi mnie jednak, dlaczego znana publicystka przypuszcza, że za sztandarową placówką lewactwa ujmie się akurat Donald Trump, którego przedwyborcze spotkania podczas najtwardszej w historii USA kampanii prezydenckiej rozbijali bojówkarze szczodrze opłacani właśnie przez Sorosa.
Ciekawa logika. Cóż, widocznie progresywizm tak ma.
Waldemar Żyszkiewicz
Osobiście raczej się dziwię, że Węgrzy do powstania takiego ośrodka w ogóle u siebie dopuścili, ale trzeba pamiętać, że rządy bywają różne, na szczęście się zmieniają... A ideologiczna jaczejka Sorosa trafiła do Budapesztu z Pragi, skąd postanowił się jej pozbyć prezydent Václav Klaus, jeden z nielicznych mężów stanu w państwach postsowieckiego bloku w Europie Środkowowschodniej.
Tym, których brzydzi termin "jaczejka", skądinąd o ugruntowanym przecież znaczeniu, polecam lekturę folderu reklamowego tej wielce postępowej uczelni. Szczególnie wymowne są dane o uplasowaniu kilkuset spośród 13 tys. dotychczasowych absolwentów CEU w narodowych, europejskich i światowych strukturach władzy.
Ja rozumiem, a czytelnicy wiedzą, dlaczego pani Applebaum-Sikorska ubolewa nad relegowaniem z Węgier tej mocno elitarnej (400 pracowników naukowo-dydaktycznych i zaledwie około 1500 osób studiujących) placówki mającej kształtować przyszłe kadry Nowego Wspaniałego Świata. Dziwi mnie jednak, dlaczego znana publicystka przypuszcza, że za sztandarową placówką lewactwa ujmie się akurat Donald Trump, którego przedwyborcze spotkania podczas najtwardszej w historii USA kampanii prezydenckiej rozbijali bojówkarze szczodrze opłacani właśnie przez Sorosa.
Ciekawa logika. Cóż, widocznie progresywizm tak ma.
Waldemar Żyszkiewicz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 10.04.2017 12:24
Komentarze
Nawrocki rozmawiał z Trumpem. "Sprawa wygląda bardzo dobrze"
08.07.2026 08:42

Komentarzy: 0
Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. – Ta sprawa wygląda bardzo dobrze – poinformował.
Czytaj więcej
250 lat USA. Dlaczego ten jubileusz jest tak ważny dla Donalda Trumpa?
05.07.2026 13:50

Komentarzy: 0
Stany Zjednoczone obchodzą 250-lecie niepodległości, a Donald Trump wykorzystuje jubileusz do podkreślenia swojej wizji amerykańskiej potęgi. Symboliczne uroczystości mają pokazać jedność kraju, ale także wzmocnić polityczny przekaz prezydenta przed kolejnymi międzynarodowymi wyzwaniami.
Czytaj więcej
250-lecie USA. Pilna ewakuacja w centralnym punkcie obchodów
05.07.2026 07:04

Komentarzy: 0
W związku z grożącą burzą organizatorzy głównych obchodów 250-lecia powstania USA nakazali ewakuację parku National Mall w stolicy kraju, Waszyngtonie - poinformowały amerykańskie media. To centralny punkt obchodów Dnia Niepodległości, gdzie przemówienie ma wygłosić prezydent USA Donald Trump.
Czytaj więcej
Gdzie te sukcesy rządu Tuska w polityce międzynarodowej?
02.07.2026 20:39

Komentarzy: 0
Politykę zagraniczną najlepiej oceniać nie po PR-owych ustawkach, konferencjach prasowych, zdjęciach czy deklaracjach, lecz po efektach. Obywatele finansują funkcjonowanie państwa, w tym działalność premiera, wicepremiera kierującego Ministerstwem Spraw Zagranicznych i całego rządu, mają więc prawo oczekiwać, że polskie interesy będą skutecznie reprezentowane. Obóz władzy robi dużo szumu w kraju, ale nie potrafi wskazać konkretne sukcesy w polityce zagranicznej.
Czytaj więcej
Gorąco na Bliskim Wschodzie. Trump ostrzega Iran
28.06.2026 09:06

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że Irańczycy ponownie naruszyli porozumienie o zawieszeniu broni. Zagroził Teheranowi, że jeśli nie zmieni swoich działań, to USA wznowią działania militarne i Iran przestanie istnieć.
Czytaj więcej