Szukaj
Konto

Ryszard Czarnecki: UE czyli „I” – jak interesy

27.04.2023 16:00
Ryszard Czarnecki: UE czyli „I” – jak interesy
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Wiele osób myśli, że w Unii Europejskiej siedzi banda idiotów, która ustala kretyńskie regulacje. Ot, na przykład zajmują się krzywiznami banana albo uznają – ku osłupieniu nawet przedszkolaków, że ślimak to ryba, czy też, że marchewka to owoc (tu i pierwszoklasiści łapią się za głowę). Otóż nic bardziej mylnego. Wcale nie są to idioci, tylko urzędnicy, którzy doskonale wiedzą co robią, bo reprezentują określone interesy narodowe i/lub korporacyjne.

"Głupawe" regulacje UE

A tak konkretnie: wprowadzenie, zdawałoby się na pierwszy rzut oka: głupawej, regulacji dotyczącej optymalnej krzywizny banana zaowocowało efektem pożądanym dla tych, którzy takie unijne prawo wymyślili i wprowadzili. Francuskie firmy zarobiły dziesiątki i setki milionów euro na imporcie "właściwych" bananów z dawnych kolonii Francji w Afryce kosztem firm środkowoamerykańskich i południowoamerykańskich, które do tamtego czasu były eksporterami pokaźnych ilości bananów do Europy.

Wprowadzenie regulacji uznającej ślimaka za rybę spowodowało, że dziesiątki, jeśli nie setki milionów euro poszło do francuskich firm z branży tego ulubionego przysmaku Francuzów, które dzięki temu "mykowi" prawnemu zdobyły dotacje przeznaczone dla… firm z sektora rybołówstwa!

Wreszcie na tym, iż UE uznała, iż marchewka to owoc - krocie zarobiły firmy już nie francuskie tym razem, a z Portugalii. Czemu? Bo dzięki temu producenci dżemu marchewkowego - z kolei ulubionego przysmaku Portugalczyków - dostali dostęp do gigantycznych dotacji unijnych przeznaczonych dla branży przetwórstwa owocowego (ale nie warzywnego!).

Coś, co pozornie wydaje się w Unii głupie - wcale nie jest głupie, tylko stoją za tym interesy...

*tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (27.04.2023)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.04.2023 16:00
Źródło: tysol.pl