Szukaj
Konto

Prawy Sierpowy: Tour de Konstytucja, czyli jak dojechać do własnego kresu.

Prawy Sierpowy: Tour de Konstytucja, czyli jak dojechać do własnego kresu.
Źródło: Pixabay.com
Onegdaj słowo ,,Tour'' bardzo kojarzyło się z imprezami kolarskimi. Z tymi najważniejszymi na dodatek. Mnie nawet kojarzy się z pewnym hitem muzycznym promującym wielki wyścig kolarski pod nazwą ,,Tour de France'' Ale dookoła czego wyruszyło tych kilku kolarzy w togach???? Jest kilka teorii, spróbuję je tu przybliżyć.

Okiem farmera

Teoria pierwsza

Onegdaj było kilku jeźdźców apokalipsy, konkretnie czterech. Teraz po Polsce podróżuje pewna grupka ich wielbicieli. Co by nie mówić to ich działania gdyby mieli władze rychło by doprowadziły do głodu, jeden nawet już do tego doprowadził pewnego rolnika. Pomoru, bo zanim by cokolwiek zrobili w temacie pandemii, to spora część narodu nabyła by już odporności nabytej droga naturalną. A ta bardziej pechowa padła by ofiara kolejnego jeźdźca, tego trzeciego. A co z czwartym? Tym od Wojny? Zapewne szybko by wypowiedzieli wojnę Niemcom a po wkroczeniu armii ujeżdżającej różowe czołgi z namalowanymi jednorożcami szybko ogłosili kapitulację i poprosili o oczyszczenie ,,ten kraju'' z elementu nietolerancyjnego PiSowstwa.

Teoria druga

Ekipa kolarzy w togach wyruszyła w podróż życia. Niestety wokół trasy nie ma tłumów kibicujących zawodnikom. A peleton niewielki i raczej samotne rejterady do przodu nikogo nie zainteresują. Najwyraźniej ta smutna prawda w końcu dotarła do lidera grupy, który zarządził na mecie etapu aby sprowadzono mu wreszcie jakiś kibiców! I sprowadzono mu dzieci. Więc mógł wreszcie zabłysnąć nie tylko jako sportowiec i rolnik wielkoobszarowy, ale też jako światły mówca opowiadający widowni o zaletach konstytucji i o tym jak bardzo kolarze w togach walczą o wolność i demokrację. A zwłaszcza jak to jest ta konstytucja łamana poprzez fakt że żeńskie zespoły kolarek są zmuszane do rajdów po Czeskiej stronie granicy.

I Trzecia ostatnia teoria

Sytuacja kasty sędziowskiej robi się coraz trudniejsza. Co prawda tu i ówdzie odnoszą jeszcze jakieś ,,sukcesy'' ale w o oczach opinii publicznej nic już nie jest w stanie przywrócić dawnego Status Quo. Mimo usilnych prób przekonania o swej wyjątkowej pozycji, coraz bardziej widać jak bardzo politycy w togach szkodzą Polsce, jak również robią wszystko aby prawdziwi przestępcy unikali kary za swe czyny. kończy się era mitu o apolitycznym sędzi walczącym z reżimem PiS-owskim, a zaczyna era epoka odbrązowiania tych bohaterów opozycji totalnej. Jednak nie tak prędko uda się wyplenić tą patologie Polskiego sądownictwa, jest to nadal dość liczna grupka. Nadal sprawują dość istotne w systemie funkcje blokując reformy. Umożliwia im to właśnie ta konstytucja. Dlatego krążą wokół niej jak te sępy nad padliną. Jak z tym walczyć? Najlepszym skutecznym sposobem jest zdobycie większości wymaganej do zmiany tej konstytucji która pozwala na takie bezhołowie celebrytom w togach. Zbyt wielkie przywileje, brak silnego odciętego od środowiska organu dyscyplinującego umożliwia takie bezczelne rajdy po Polsce. Sam udział sędziego, nawet na urlopie powinien spowodować jego natychmiastowe wykluczenie z zawodu z zakazem pełnienia funkcji prawniczych. Nie może być tak że po wyrzuceniu ze stanu taki cwaniak ląduje sobie wygodnie, nawet gdzieś w prywatnej kancelarii. Jakaś kara przecież musi być, wszak słowo sędzia musi być synonimem sprawiedliwości i zaufania. Za złamanie tego kara musi być naprawdę sroga, bo winowajca stał się wrogiem publicznym Suwerena.

farmerjanek

grafika pixabay.com

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.06.2021 00:58
Źródło: Tysol.pl