Jerzy Bukowski: Głos Kościoła musi być jednoznaczny

Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika.
W instytucjach hierarchicznych - a taką jest ponad wszelką wątpliwość także Kościół rzymsko-katolicki - możliwa jest, a nawet potrzebna ożywiona dyskusja nad zasadniczymi zagadnieniami, które nurtują je w danym momencie dziejowym, ale na końcu decyzję zawsze podejmuje jednoosobowo przełożony i to on ponosi za nią odpowiedzialność oraz konsekwencje.
Trudno wyobrazić sobie, że po naradzie sztabowej dowódca armii mówi swoim podwładnym oficerom, żeby działali na polu bitwy według własnego rozeznania. Nie, on po przemyśleniu zgłoszonych przez nich propozycji wydaje konkretne, jednoznacznie brzmiące, zrozumiałe dla każdego rozkazy i wszyscy mają się im podporządkować, choćby nawet uważali, że nie są one zbyt trafne. Jeśli ktoś jest zdecydowanie przeciwny, powinien - dla dobra armii i swojego kraju - podać się natychmiast do dymisji; dopiero potem może snuć rozważania w artykułach i w książkach starając się udowodnić, że to on miał rację, zwłaszcza w przypadku klęski.
Takiej stanowczości wolno i należy oczekiwać również od głowy Kościoła. Papież ma wiele sposobów, żeby zapoznać się z opiniami swoich podwładnych, zwłaszcza biegłych w teologicznej materii. Może zwoływać sobory, synody, powoływać różne komisje, rady i inne ciała doradcze. W takich gremiach powinno dochodzić do bardzo ostrych dyskusji, ponieważ już Ewangelista Jan napisał: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie" i każdy znawca Pisma Świętego ma obowiązek wykazywać się nią, a także napominać grzeszącego - jego zdaniem - brata w duchu życzliwości i troski o dobro wspólne Kościoła.
Kiedy debata dobiega jednak końca i sformułowane są już wieńczące ją zalecenia, wszyscy jej uczestnicy - także ci, którzy czują się doraźnie przegrani - muszą się im bezwzględnie podporządkować. Wszelkie próby podważania i "rozmydlania" ich są niedopuszczalne, ponieważ wprowadzają szkodliwy zamęt i podkopują autorytet Ojca Świętego, który jest przecież namiestnikiem Chrystusa na ziemi.
Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika. A przecież inny Ewangelista Mateusz wyraźnie nas napomniał: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
Dziękuję Redaktor Naczelnej portalu Stacja7.pl i Prezes Fundacji Medialnej 7 Anecie Liberackiej za bardzo ciekawy felieton na stronie internetowej RMF FM, który zainspirował mnie do napisania powyższego tekstu (pierwotnie ukazał się również tam).
Trudno wyobrazić sobie, że po naradzie sztabowej dowódca armii mówi swoim podwładnym oficerom, żeby działali na polu bitwy według własnego rozeznania. Nie, on po przemyśleniu zgłoszonych przez nich propozycji wydaje konkretne, jednoznacznie brzmiące, zrozumiałe dla każdego rozkazy i wszyscy mają się im podporządkować, choćby nawet uważali, że nie są one zbyt trafne. Jeśli ktoś jest zdecydowanie przeciwny, powinien - dla dobra armii i swojego kraju - podać się natychmiast do dymisji; dopiero potem może snuć rozważania w artykułach i w książkach starając się udowodnić, że to on miał rację, zwłaszcza w przypadku klęski.
Takiej stanowczości wolno i należy oczekiwać również od głowy Kościoła. Papież ma wiele sposobów, żeby zapoznać się z opiniami swoich podwładnych, zwłaszcza biegłych w teologicznej materii. Może zwoływać sobory, synody, powoływać różne komisje, rady i inne ciała doradcze. W takich gremiach powinno dochodzić do bardzo ostrych dyskusji, ponieważ już Ewangelista Jan napisał: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie" i każdy znawca Pisma Świętego ma obowiązek wykazywać się nią, a także napominać grzeszącego - jego zdaniem - brata w duchu życzliwości i troski o dobro wspólne Kościoła.
Kiedy debata dobiega jednak końca i sformułowane są już wieńczące ją zalecenia, wszyscy jej uczestnicy - także ci, którzy czują się doraźnie przegrani - muszą się im bezwzględnie podporządkować. Wszelkie próby podważania i "rozmydlania" ich są niedopuszczalne, ponieważ wprowadzają szkodliwy zamęt i podkopują autorytet Ojca Świętego, który jest przecież namiestnikiem Chrystusa na ziemi.
Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika. A przecież inny Ewangelista Mateusz wyraźnie nas napomniał: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
Dziękuję Redaktor Naczelnej portalu Stacja7.pl i Prezes Fundacji Medialnej 7 Anecie Liberackiej za bardzo ciekawy felieton na stronie internetowej RMF FM, który zainspirował mnie do napisania powyższego tekstu (pierwotnie ukazał się również tam).

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.09.2018 12:19
Komentarze
Nawrocki wraca do starcia z Trzaskowskim: "Człowiek w rozsypce"
27.06.2026 15:02

Komentarzy: 0
Karol Nawrocki w rozmowie z prof. Andrzejem Nowakiem wrócił do debaty prezydenckiej w Końskich. Opisał chaos przed wejściem do hali i ocenił zachowanie Rafała Trzaskowskiego, którego nazwał "człowiekiem w rozsypce".
Czytaj więcej
Rząd sięga po temat aborcji? Debata może wrócić do Sejmu
24.06.2026 08:28

Komentarzy: 0
Jesienią do Sejmu może wrócić temat zmian w przepisach dotyczących aborcji. Najnowsze badanie IBRiS przeprowadzone dla "Rzeczpospolitej" pokazuje, że społeczeństwo jest w tej sprawie niemal równo podzielone. Wyraźne różnice widać natomiast między wyborcami koalicji rządzącej i ugrupowań opozycyjnych.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki o wydarzeniach brzeskich. „Bronili wiary i ludzkiej godności”
07.06.2026 18:22

Komentarzy: 0
60 lat temu mieszkańcy Brzegu bronili swojego proboszcza, ks. Makarskiego i jednej z nielicznych w totalitarnym państwie enklaw swobody, jaką był Kościół; opowiedzieli się po stronie wiary chrześcijańskiej i ludzkiej godności – napisał prezydent Karol Nawrocki w liście do uczestników obchodów tych wydarzeń.
Czytaj więcej
Świadkowie Jehowy – pogubieni czy groźni?
01.06.2026 10:27
Co dzieli Kościół w Polsce, czyli katolickie kłótnie i spory
10.05.2026 09:03

Komentarzy: 0
Ktoś patrzący zewnętrznym okiem na to, co w ostatnim czasie dzieje się w Kościele katolickim w Polsce, mógłby odnieść wrażenie, że toczy się w nim jakaś dziwna wojna pomiędzy ludem a hierarchią. Czy tak jest rzeczywiście?
Czytaj więcej
