Karol Nawrocki o wydarzeniach brzeskich. „Bronili wiary i ludzkiej godności”

- Mieszkańcy Brzegu upamiętnili 60. rocznicę wydarzeń z maja 1966 roku, kiedy protestowali przeciwko działaniom władz komunistycznych wymierzonym w lokalną parafię.
- W liście do uczestników uroczystości prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że broniąc ks. Kazimierza Makarskiego, brzeżanie stanęli po stronie wiary, wolności i ludzkiej godności.
Karol Nawrocki o wydarzeniach brzeskich. „Bronili wiary i ludzkiej godności”
„Serdecznie pozdrawiam wszystkich mieszkańców Brzegu zgromadzonych na uroczystościach upamiętniających bohaterów wydarzeń z 26 maja 1966 roku. Dziękuję za to, że rokrocznie czczą Państwo odwagę i dzielność ludzi, którzy aktywnie przeciwstawili się komunistycznej ideologii”
- napisał prezydent. List odczytał w niedzielę doradca prezydenta Tomasz Heryszek.
„Uważam, że ta lokalna historia powinna być znana w całym kraju, stanowi bowiem jeden z ważnych etapów zmagań naszego narodu z czerwonym reżimem tutaj, na Śląsku. Łączę się z Państwem we wspólnym hołdzie dla uczestników obywatelskiego zrywu, którym mieszkańcy ziemi brzeskiej sprzeciwili się brutalności i niesprawiedliwości ówczesnej władzy”
- podkreślił prezydent.
Nawrocki przypomniał kulisty wydarzeń z 1966 r.: „Jednym z bohaterów był ksiądz Kazimierz Makarski, proboszcz tutejszej Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Przyszło mu pełnić posługę w wyjątkowo trudnych czasach. Komuniści prowadzili wtedy walkę z Kościołem o rząd dusz. Ksiądz Makarski aktywnie się temu sprzeciwiał. Śmiało głosił katechezę, gromadząc wokół siebie licznych gorliwych katolików. Odradzał parafianom wstępowanie do partii, rodziców uczniów zachęcał, by domagali się przywrócenia nauczania religii w szkołach. Nie zgadzał się na uznanie budynków kościelnych za własność państwa. Niepokornego kapłana inwigilował aparat bezpieczeństwa, który prowadzonej przeciwko niemu sprawie nadał wymowny kryptonim »Obrońca wiary«”.
„Gdy parafia po raz kolejny stała się celem ataku, a milicja chciała odebrać księżom wikarówkę, Brzeżanie powiedzieli »dość« – nie słowem, lecz czynem. Protestujący stanęli przeciwko oddziałom ZOMO, które w haniebny i brutalny sposób, za pomocą pałek i gazu, zaatakowały bezbronnych obywateli. Choć wystąpienia ostatecznie zostały stłumione, w pamięci uczestników trwale zapisało się poczucie wspólnoty i świadomość, że w solidarności tkwi prawdziwa siła”
- przypomniał Karol Nawrocki.
Swój list prezydent RP zakończył słowami: „60 lat temu mieszkańcy Brzegu bronili proboszcza Makarskiego i jednej z nielicznych w totalitarnym państwie enklaw swobody, jaką był Kościół. Opowiedzieli się po stronie wiary chrześcijańskiej i ludzkiej godności. Razem z Państwem oddaję dzisiaj hołd bohaterom tamtych wydarzeń. Dzięki ich odwadze kajdany komunistycznego zniewolenia zostały ostatecznie skruszone, a my, współcześni, cieszymy się teraz niepodległą Ojczyzną, wierną swojemu 1060-letniemu dziedzictwu”.
W sobotę i niedzielę na zamku Piastów Śląskich w Brzegu (woj. opolskie) odbywały się dwudniowe obchody 60. rocznicy wydarzeń brzeskich. Złożyły się na nie m.in. konferencja i wystawa fotograficzna na temat wydarzeń z 1966 r.
Na konferencji i wystawie przypomniano, że władze komunistyczne postanowiły w ramach represji przeciwko Kościołowi pozbawić parafię brzeską budynku wikariatu, gdzie znajdowała się jedna z dwóch salek katechetycznych, w której odbywały się lekcje religii. W tamtym czasie katechezy mogły odbywać się tylko w salkach przy kościołach. Atak właśnie na tę parafię nie był przypadkowy, wyróżniała się ona wysoką, blisko 74-procentową, frekwencją dzieci i młodzieży uczęszczających na lekcje religię. W całym województwie opolskim odsetek ten wynosił wówczas zaledwie 37 procent. Podkreślono, że w maju 1966 r. to głównie matki z dziećmi solidarnie zgromadziły się wtedy na Placu Zamkowym i to one przeciwstawiły się decyzjom władz.
Po 60 latach wraca pamięć o wydarzeniach brzeskich
Rankiem 26 maja 1966 r. mających asystować w eksmisji zomowców powitały śpiewy wiernych, którzy chcieli zapobiec eksmisji. Funkcjonariusze ZOMO zaatakowali protestujących, bijąc ich pałkami i rozpylając gaz. Gdy jeden z pojemników z gazem trafił w dziecięcy wózek, na zomowców posypały się kamienie i inne przedmioty. Wybuchła regularna walka, która trwała na terenie całego miasta aż do wieczora. Za obronę wikarówki wielu dorosłych i dzieci zostało pobitych i poparzonych gazem przez ZOMO.
Komentarze
BBN: Gen. Ireneusz Nowak nowym Dowódcą Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych

Szef MON: Zbrodnią i zdradą byłoby niewykorzystanie pieniędzy z SAFE

Świadkowie Jehowy – pogubieni czy groźni?
Dokładnie rok temu Polacy wybrali nowego prezydenta

Prezydent Chełma przygotuje obywatelską ustawę o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce








