Bukowski: Wniosek o Order Orła Białego dla dwóch Obrońców Lwowa

Kresowiacy przypomnieli też, że w czasach PRL niemożliwe było uhonorowanie obu bohaterów najwyższym odznaczeniem, ale teraz niepodległa Polska może im się odwdzięczyć za wierną służbę.
Bardzo aktywne w trosce o narodową pamięć środowiska kresowe i patriotyczne z Żar zwróciły się do Prezydenta RP z wnioskiem o pośmiertne odznaczenie Orderem Orła Białego bohaterskich Obrońców Lwowa, późniejszych generałów brygady Wojska Polskiego, bohaterów kampanii wrześniowej: Romana Abrahama i Mieczysława Boruty-Spiechowicza - poinformował portal internetowy "Naszego Dziennika".
Jeden z pomysłodawców, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach doktor Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w tej miejscowości podkreślił w rozmowie z portalem, że w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości należy przypomnieć o wielkiej ofierze krwi, jaką ponieśli lwowiacy w służbie Ojczyzny, zwłaszcza dzisiaj, kiedy nasi politycy kierując się źle rozumianą poprawnością polityczną "zapominają" o Lwowie, Wilnie i Kresach Wschodnich.
Jako dowód takiej postawy przytoczył niechęć, z jaką spotykają się patriotyczne inicjatywy służące uhonorowaniu kresowych bohaterów, np. patronat ulicy dla szefa sanitarnego Naczelnej Komendy Obrony Lwowa majora Lesława Węgrzynowskiego we Wrocławiu, budowa kopca Obrońców Lwowa, prelekcja dla amerykańskich żołnierzy na temat Obrony Lwowa, akcja "Oddajcie Orlętom lwy".
- Z bolesnym zdumieniem środowiska kresowe przyjęły fakt, że w prezydenckim komitecie honorowym powołanym w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości znalazło się miejsce dla mniejszości narodowych, a nie ma tam żadnej organizacji kresowej. Obrona Lwowa to fundament polskiej niepodległości, dlatego też na setną rocznicę jej odzyskania należy w sposób godny uhonorować jej bohaterów - powiedział dr Kopociński w rozmowie z "ND".
We wniosku skierowanym do Kancelarii Prezydenta RP kresowiacy przypomnieli wielkie zasługi obu generałów, których pełen trudów i cierpienia los symbolizował dzieje Polski w XX wieku.
To brawurowo dowodzący sektorem Góra Stracenia podczas Obrony Lwowa Abraham zerwał 22 listopada 1918 roku z ratusza niebiesko-żółtą flagę ukraińską i zawiesił biało-czerwoną, co stało się symbolem zwycięstwa. Boruta-Spiechowicz - wcześniej żołnierz II Brygady Legionów Polskich ranny pod Rarańczą w1915 roku - odegrał zaś jedną z kluczowych ról jako dowódca II Grupy Operacyjnej, któremu podlegały trzy odcinki: IV - Dworzec Główny, V - Szkoła Sienkiewicza (legendarna lwowska reduta) i VI - Podzamcze.
Wnioskodawcy zaznaczyli, że obaj ci żołnierze pisali złotymi zgłoskami swoją legendę tocząc w okresie komunistycznego zniewolenia heroiczną walkę w obronie dewastowanego przez Sowietów cmentarza Obrońców Lwowa i sprzeciwiając się zakłamywaniu polskiej historii. Przypomnieli, że w sierpniu 1975 roku z ich inicjatywy w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze odsłonięto tablicę ku czci Orląt Lwowskich, przy której zaciągnęli wartę honorową, a Prymas Polski ksiądz kardynał Stefan Wyszyński dokonał aktu jej poświęcenia. Rok później złożyli na Jasnej Górze - razem z gen. Janem Jagminem-Sadowskim - swoje Krzyże Orderu Wojennego Virtuti Militari jako wyraz protestu wobec odznaczenia przez władze PRL przywódcy Związku Sowieckiego Leonida Breżniewa Krzyżem Wielkim VM. Działo się to w obecności Księdza Prymasa i metropolity krakowskiego ks. kardynała Karola Wojtyły.
"Obaj niezwykli generałowie, w czasach, gdy słowo Lwów było zakazane, stanowili bastion polskiej pamięci narodowej. Dzięki takim ludziom, mimo całych dziesięcioleci prób wymazywania Lwowa i Kresów Wschodnich z polskiej historii, nie udało się tego uczynić i nigdy się nie uda. Stanowili znakomity wzorzec prawego i zgodnego z honorem oficera Wojska Polskiego postępowania, bez względu na okoliczności i panujący ustrój. Bronili Ojczyzny z bronią w ręku, przelewali za nią krew, ale także prowadzili walkę piórem i słowem, by oszczercom nie udało się wykoślawić naszych dziejów" - czytamy w cytowanym przez portal wniosku do Prezydenta RP.
Kresowiacy przypomnieli też, że w czasach PRL niemożliwe było uhonorowanie obu bohaterów najwyższym odznaczeniem, ale teraz niepodległa Polska może im się odwdzięczyć za wierną służbę.
"Apelujemy do Pana Prezydenta, aby zechciał pan pójść drogą wytyczoną przez Prymasa Tysiąclecia oraz naszego świętego Jana Pawła II i oddał najwyższą cześć panom generałom Abrahamowi i Borucie-Spiechowiczowi odznaczając ich pośmiertnie Orderem Orła Białego. Setna rocznica odzyskania niepodległości jest chyba najlepszą sposobnością, by pokłonić się w ten sposób tym, którzy dla Rzeczpospolitej oddali całe swe życie" - napisali do prezydenta Andrzeja Dudy, co upublicznił "Nasz Dziennik".
Jeden z pomysłodawców, członek Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Żarach doktor Zbigniew Kopociński ze 105. Kresowego Szpitala Wojskowego w tej miejscowości podkreślił w rozmowie z portalem, że w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości należy przypomnieć o wielkiej ofierze krwi, jaką ponieśli lwowiacy w służbie Ojczyzny, zwłaszcza dzisiaj, kiedy nasi politycy kierując się źle rozumianą poprawnością polityczną "zapominają" o Lwowie, Wilnie i Kresach Wschodnich.
Jako dowód takiej postawy przytoczył niechęć, z jaką spotykają się patriotyczne inicjatywy służące uhonorowaniu kresowych bohaterów, np. patronat ulicy dla szefa sanitarnego Naczelnej Komendy Obrony Lwowa majora Lesława Węgrzynowskiego we Wrocławiu, budowa kopca Obrońców Lwowa, prelekcja dla amerykańskich żołnierzy na temat Obrony Lwowa, akcja "Oddajcie Orlętom lwy".
- Z bolesnym zdumieniem środowiska kresowe przyjęły fakt, że w prezydenckim komitecie honorowym powołanym w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości znalazło się miejsce dla mniejszości narodowych, a nie ma tam żadnej organizacji kresowej. Obrona Lwowa to fundament polskiej niepodległości, dlatego też na setną rocznicę jej odzyskania należy w sposób godny uhonorować jej bohaterów - powiedział dr Kopociński w rozmowie z "ND".
We wniosku skierowanym do Kancelarii Prezydenta RP kresowiacy przypomnieli wielkie zasługi obu generałów, których pełen trudów i cierpienia los symbolizował dzieje Polski w XX wieku.
To brawurowo dowodzący sektorem Góra Stracenia podczas Obrony Lwowa Abraham zerwał 22 listopada 1918 roku z ratusza niebiesko-żółtą flagę ukraińską i zawiesił biało-czerwoną, co stało się symbolem zwycięstwa. Boruta-Spiechowicz - wcześniej żołnierz II Brygady Legionów Polskich ranny pod Rarańczą w1915 roku - odegrał zaś jedną z kluczowych ról jako dowódca II Grupy Operacyjnej, któremu podlegały trzy odcinki: IV - Dworzec Główny, V - Szkoła Sienkiewicza (legendarna lwowska reduta) i VI - Podzamcze.
Wnioskodawcy zaznaczyli, że obaj ci żołnierze pisali złotymi zgłoskami swoją legendę tocząc w okresie komunistycznego zniewolenia heroiczną walkę w obronie dewastowanego przez Sowietów cmentarza Obrońców Lwowa i sprzeciwiając się zakłamywaniu polskiej historii. Przypomnieli, że w sierpniu 1975 roku z ich inicjatywy w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze odsłonięto tablicę ku czci Orląt Lwowskich, przy której zaciągnęli wartę honorową, a Prymas Polski ksiądz kardynał Stefan Wyszyński dokonał aktu jej poświęcenia. Rok później złożyli na Jasnej Górze - razem z gen. Janem Jagminem-Sadowskim - swoje Krzyże Orderu Wojennego Virtuti Militari jako wyraz protestu wobec odznaczenia przez władze PRL przywódcy Związku Sowieckiego Leonida Breżniewa Krzyżem Wielkim VM. Działo się to w obecności Księdza Prymasa i metropolity krakowskiego ks. kardynała Karola Wojtyły.
"Obaj niezwykli generałowie, w czasach, gdy słowo Lwów było zakazane, stanowili bastion polskiej pamięci narodowej. Dzięki takim ludziom, mimo całych dziesięcioleci prób wymazywania Lwowa i Kresów Wschodnich z polskiej historii, nie udało się tego uczynić i nigdy się nie uda. Stanowili znakomity wzorzec prawego i zgodnego z honorem oficera Wojska Polskiego postępowania, bez względu na okoliczności i panujący ustrój. Bronili Ojczyzny z bronią w ręku, przelewali za nią krew, ale także prowadzili walkę piórem i słowem, by oszczercom nie udało się wykoślawić naszych dziejów" - czytamy w cytowanym przez portal wniosku do Prezydenta RP.
Kresowiacy przypomnieli też, że w czasach PRL niemożliwe było uhonorowanie obu bohaterów najwyższym odznaczeniem, ale teraz niepodległa Polska może im się odwdzięczyć za wierną służbę.
"Apelujemy do Pana Prezydenta, aby zechciał pan pójść drogą wytyczoną przez Prymasa Tysiąclecia oraz naszego świętego Jana Pawła II i oddał najwyższą cześć panom generałom Abrahamowi i Borucie-Spiechowiczowi odznaczając ich pośmiertnie Orderem Orła Białego. Setna rocznica odzyskania niepodległości jest chyba najlepszą sposobnością, by pokłonić się w ten sposób tym, którzy dla Rzeczpospolitej oddali całe swe życie" - napisali do prezydenta Andrzeja Dudy, co upublicznił "Nasz Dziennik".

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 27.07.2018 23:27
Komentarze
Paweł Jędrzejewski: Taka szansa zdarza się tylko raz. Właśnie ją marnujemy
22.06.2026 22:31

Komentarzy: 0
Emocje tłumią racjonalne myślenie. Wśród Ukraińców oddających polskie odznaczenia pojawili się byli prezydenci Ukrainy. Spirala wrogości nakręca się z godziny na godzinę. To wspólna, ukraińsko-polska klęska.
Czytaj więcej
Poroszenko: Polska to nasz sojusznik. Teraz musimy się uspokoić
22.06.2026 21:22

Komentarzy: 0
"Możemy mieć spory dotyczące polityki agrarnej, przewoźników, konkurencji, polityki pamięci itp. Ale wszystko to trzeba rozwiązywać przez dyplomację, komunikację i szacunek, a nie przez bijatykę w mediach społecznościowych" – pisze w mediach społecznościowych Petro Poroszenko, były prezydent Ukrainy.
Czytaj więcej
To nieprawda, że „Zełenski chciał porozumienia”. To strona ukraińska miała zerwać rozmowy
22.06.2026 19:55

Komentarzy: 0
Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz odpiera zarzuty Wołodymyra Zełenskiego i twierdzi, że to nie polska, lecz ukraińska strona miała przerwać próby dialogu między przywódcami obu państw po wybuchu kryzysu w związku z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.
Czytaj więcej
Niebywałe. Wczoraj w niemieckiej prasie, dziś w tweetcie Tuska
22.06.2026 17:16

Komentarzy: 0
Czy premier Donald Tusk zainspirował się komentarzem opublikowanym w niedzielę w niemieckiej prasie? Takie pytania pojawiły się w mediach społecznościowych po poniedziałkowym wpisie premiera. Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zwrócił uwagę na zaskakujące podobieństwo między tekstem opublikowanym przez niemieckiego publicystę Thomasa Urbana, a późniejszym wpisem szefa polskiego rządu dotyczącym relacji polsko-ukraińskich.
Czytaj więcej
„Wołodymyrze drogi”. Karol Nawrocki odpowiedział Zełenskiemu
22.06.2026 16:10

Komentarzy: 0
– Prezydent Wołodymyr Zełenski myli się; spór nie dotyka wewnętrznej polityki Polski, dotyczy postrzegania kwestii historycznych i tego, że w Polsce nie akceptujemy banderowskiej flagi – powiedział prezydent Karol Nawrocki, pytany o niedawne słowa prezydenta Ukrainy.
Czytaj więcej