Alexander Degrejt: Chwilowy sukces okupiony klęską

Wielki sukces rządzącej partii premiera Marka Ruttego - ogłosiły mainstreamowe media po ogłoszeniu pierwszych, jeszcze sondażowych wyników wyborów parlamentarnych w Holandii. I totalna porażka antyimigracyjnej partii Geerta Wildersa. To dość zabawne, bo koalicja dzierżąca władzę w kraju kanałów i wiatraków straciła prawie połowę mandatów a Widers zyskał cztery, jednak mimo wszystko trzeba przyznać komentatorom rację. Sukcesem jest nie tylko wyborcza wygrana ale sam fakt, że partia Ruttego w ogóle się do parlamentu dostała co zawdzięcza nie skuteczności swojej polityki ale wojnie dyplomatycznej z Turcją, którą wywołała tylko w jednym celu - by pokazać, że niechętni muzułmanom Holendrzy nie muszą głosować na "faszystę" bo mają łagodną i postępową alternatywę.
Popatrzmy zatem na możliwe konsekwencje tego manewru.
Prezydent Recep Erdogan "zawiesił" stosunki dyplomatyczne z Holandią i ogłosił, że w związku z działaniem holenderskiego rządu wspieranego przez pozostałe kraje Unii Europejskiej uważa, że porozumienie dotyczące migrantów już nie obowiązuje. Co oznacza, że już za parę tygodni, kiedy tylko pogoda się ustabilizuje, z obozów w Turcji ruszą do Unii Europejskiej setki tysięcy "uchodźców", którzy tylko czekali na okazję, żeby się stamtąd wyrwać. Skierują się, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, do Niemiec pamiętni zaproszenia, które padło swego czasu z ust frau Kanzlerin Angeli Merkel. Dotrą tam jeszcze przed wyborami do Bundestagu dając potężne paliwo antyislamskim partiom takim jak Alternatywa Dla Niemiec /AfD/, których notowania polecą w górę jak latawiec na dobrym wietrze. Niemcy to co prawda naród karny, ceniący sobie ordnung, w większości głosujący słusznie i zgodnie z wytycznymi, ale co za dużo to nawet /jak mawiał mój Ojciec/ świnia nie zeżre.
Mówiąc któtko holenderski mierny sukces europejskiego stablishmentu może zostać okupiony totalną klęską w Niemczech. Klęską nie tylko polityczną ale też społeczną i humanitarną by nie rzec cywilizacyjną. Już dziś u naszych zachodnich sąsiadów coraz częściej dochodzi do zamachów, aktów agresji czy po prostu zwyczajnych chuligańskich wybryków ze strony imigrantów, trudno przewidzieć co się zdarzy kiedy ich liczba wzrośnie a do władzy dojdą politycy chcący radykalnie sprawę rozwiązać. I nie ma co się łudzić, że problem nas nie dotyczy bo polski rząd powiedział jasno, że żadnych przybyszów z Bliskiego Wschodu czy północnej Afryki nie wpuści - jeżeli u naszych sąsiadów wybuchnie wojna /nie bójmy się tego słowa/ to jej odpryski w taki czy inny sposób muszą w nas trafić. Lepiej zatem przygotować się na najbardziej pesymistyczny wariant wydarzeń niż czegoś zaniedbać - a to oznacza konieczność uszczelnienia i wzmocnienia naszych granic nie tylko na wschodzie. I to jak najszybciej.
Alexnder Degrejt www.babaichlop.pl
Prezydent Recep Erdogan "zawiesił" stosunki dyplomatyczne z Holandią i ogłosił, że w związku z działaniem holenderskiego rządu wspieranego przez pozostałe kraje Unii Europejskiej uważa, że porozumienie dotyczące migrantów już nie obowiązuje. Co oznacza, że już za parę tygodni, kiedy tylko pogoda się ustabilizuje, z obozów w Turcji ruszą do Unii Europejskiej setki tysięcy "uchodźców", którzy tylko czekali na okazję, żeby się stamtąd wyrwać. Skierują się, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, do Niemiec pamiętni zaproszenia, które padło swego czasu z ust frau Kanzlerin Angeli Merkel. Dotrą tam jeszcze przed wyborami do Bundestagu dając potężne paliwo antyislamskim partiom takim jak Alternatywa Dla Niemiec /AfD/, których notowania polecą w górę jak latawiec na dobrym wietrze. Niemcy to co prawda naród karny, ceniący sobie ordnung, w większości głosujący słusznie i zgodnie z wytycznymi, ale co za dużo to nawet /jak mawiał mój Ojciec/ świnia nie zeżre.
Mówiąc któtko holenderski mierny sukces europejskiego stablishmentu może zostać okupiony totalną klęską w Niemczech. Klęską nie tylko polityczną ale też społeczną i humanitarną by nie rzec cywilizacyjną. Już dziś u naszych zachodnich sąsiadów coraz częściej dochodzi do zamachów, aktów agresji czy po prostu zwyczajnych chuligańskich wybryków ze strony imigrantów, trudno przewidzieć co się zdarzy kiedy ich liczba wzrośnie a do władzy dojdą politycy chcący radykalnie sprawę rozwiązać. I nie ma co się łudzić, że problem nas nie dotyczy bo polski rząd powiedział jasno, że żadnych przybyszów z Bliskiego Wschodu czy północnej Afryki nie wpuści - jeżeli u naszych sąsiadów wybuchnie wojna /nie bójmy się tego słowa/ to jej odpryski w taki czy inny sposób muszą w nas trafić. Lepiej zatem przygotować się na najbardziej pesymistyczny wariant wydarzeń niż czegoś zaniedbać - a to oznacza konieczność uszczelnienia i wzmocnienia naszych granic nie tylko na wschodzie. I to jak najszybciej.
Alexnder Degrejt www.babaichlop.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.03.2017 17:48
Komentarze
Niebezpieczne bakterie w Bałtyku. Niemcy alarmują
31.07.2026 08:00
Do ośmiu lat więzienia dla urzędników. Sejm debatował nad projektem Bąkiewicza
30.07.2026 23:18

Komentarzy: 0
Koalicja Obywatelska, Lewica i Klub Parlamentarny Centrum opowiedziały się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu obywatelskiego projektu ustawy dotyczącego unijnej polityki migracyjnej. Projekt, reprezentowany w Sejmie przez Roberta Bąkiewicza, zobowiązywałby rząd do próby wstrzymania stosowania części regulacji UE, przewidywał obowiązek przywracania kontroli granicznych oraz karę do ośmiu lat więzienia dla części funkcjonariuszy publicznych. PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej opowiedziały się za dalszymi pracami.
Czytaj więcej
UE ogłasza przetarg na budowę gigafabryk AI. Polska wśród zainteresowanych państw
30.07.2026 20:43

Komentarzy: 0
Komisja Europejska uruchomiła postępowanie dotyczące utworzenia maksymalnie siedmiu gigafabryk sztucznej inteligencji. Łączna wartość inwestycji ma przekroczyć 30 mld euro, z czego do 10 mld euro ma pochodzić ze środków publicznych. Pierwsze ośrodki powinny rozpocząć działalność w połowie 2028 r. Polska jest wśród państw zainteresowanych ulokowaniem takiej infrastruktury.
Czytaj więcej
UE przedłuża ochronę Ukraińców do 2028 r. Nowe ograniczenia dla części mężczyzn
30.07.2026 19:08

Komentarzy: 0
Państwa UE zgodziły się przedłużyć do 4 marca 2028 r. ochronę tymczasową dla osób uciekających przed wojną w Ukrainie. Państwa UE formalnie zatwierdziły również ograniczenie dotyczące nowych wnioskodawców. Decyzja zacznie obowiązywać po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE. Zmiana nie ma obejmować osób, które już korzystają z ochrony w Unii.
Czytaj więcej
Niemiecki biznes bije na alarm. „Stracona dekada”
29.07.2026 13:42

