loading
Proszę czekać...
avatar
Ryszard Czarnecki

Dogmat Czarneckiego: polityka międzynarodowa zawsze pochodną krajowej
18.10.2019
Dziś Izba Gmin w Londynie zdecyduje, czy zaakceptuje porozumienie rzadu Jej Królewskiej Mości z Komisją Europejską w sprawie warunków Brexitu.Z tej okazji zapraszam do lektury wywiadu, jakiego udzieliłem właśnie co dla portalu wpolityce.pl. Rozmowę ze mną - na temat Brexitu - przeprowadził red. Krzysztof Bałękowski.

wPolityce.pl: Jean-Claude Juncker i Boris Johnson ogłosili, że negocjatorzy osiągnęli porozumienie w sprawie warunków brexitu. Co to oznacza dla Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Polski, gdyby umowa ws. brexitu została rzeczywiście zawarta? 
- Ryszard Czarnecki: Wiadomość dobra, ponieważ rozwód Wielkiej Brytanii z Unią bez porozumienia – tzw. no deal, to duże problemy zarówno dla Wielkiej Brytanii, jak i Unii Europejskiej, a w UE największe dla dwóch krajów – Irlandii i Polski. Przypomnę, że Polacy stanowią najliczniejszą mniejszość narodową w Wielkiej Brytanii. Oficjalnie jest nas nieco ponad milion, w praktyce półtora miliona ludzi. Rozwód bez porozumienia oznaczałby np. perturbacje przy wypłacaniu emerytur dla Polaków, którzy przez lata pracowali w Wielkiej Brytanii i wrócili do kraju. Również odwrotnie, dla Polaków, którzy wyjechali do dzieci, do Wielkiej Brytanii i tam pomagają wychowywać swoje wnuki, a pobierają emeryturę z Polski. Byłaby masa przyziemnych problemów dla Kowalskiego czy Nowaka, oczywiście dotyczy to również Brytyjczyków, którzy osiedlili się w Polsce, ponieważ np. obawiają się terroryzmu w Wielkiej Brytanii, a takich też znam. Uniknięcie tego przez porozumienie jest rzeczą fundamentalną, chociaż sam fakt brexitu nie jest korzystny dla Unii i dla Polski. Polska traci w ramach Unii sojusznika, który podobnie wyobrażał sobie przyszłość Unii Europejskiej jako Europy Ojczyzn, Europy Narodów, a także podobnie – realistycznie – patrzył na Rosję, w przeciwieństwie do Francji, Niemiec czy Włoch. Natomiast zwracam jeszcze uwagę, że to porozumienie to jeszcze nie koniec. Przypominam, że pani premier Jej Królewskiej Mości Theresa May też zawarła porozumienie z Unią Europejską, tylko potem zostało ono odrzucone przez Izbę Gmin. Jeżeli teraz słyszymy, że reprezentanci Irlandii Północnej w Izbie Gmin są przeciwni temu porozumieniu, to oznacza ciężką walkę o jego przeforsowanie. 
Jak Pan uważa, czy stało się coś przełomowego w sprawie Irlandii Północnej i jej ewentualnej unii celnej z Unią Europejską? 
- Nie znamy szczegółów tego porozumienia, natomiast powiemy „Done!”, jeżeli zaakceptuje je niższa izba brytyjskiego parlamentu, nie wcześniej. Choć oczywiście dobrze, że mimo obelg z obu stron, w końcu Bruksela z Londynem się porozumiały. 
Czy według Pana jest szansa na to, że Rada Europejska zaakceptuje wynegocjowane porozumienie, a następnie jej tropem pójdzie brytyjska Izba Gmin? 
- Jak znam Junckera, to raczej nie działał sam, tylko konsultował się z największymi państwami – np. Niemcami czy Francją, więc myślę, że będzie lobby, żeby to porozumienie przeforsować. Jest to również w interesie Polski i Polaków, żeby zaakceptować to porozumienie. Jak sądzę, będziemy jako Polska za tym głosowali. Priorytetem dla Wielkiej Brytanii jest to, żeby nadal była Wielka Brytanią, żeby to była nadal była Great Britain. Wobec tendencji separatystycznych i niepodległościowych w Szkocji, myślę że Wielka Brytania, żeby zachować status wielkiego państwa ze Szkocją i Irlandia Północną jest gotowa pójść na kompromis, choć tego nie do końca deklaruje. 
Co w sytuacji, jeśli nie uda się premierowi Wielkiej Brytanii przeforsować porozumienia w Izbie Gmin – czy zgodnie z tzw. Ustawą Benna będzie prosił o przedłużenie terminu brexitu, czy też wyprowadzi Wielką Brytanię z UE 31 października bez umowy? 
 - On mówi, że wyjdzie bez umowy, a to czy tak się stanie zależeć będzie od sondaży. Jeśli sondaże będą mówić, że Partii Konserwatywnej bardziej opłaca się wyjść bez umowy, to to zrobi. Jeżeli będą mówiły, że lepiej, żeby został, bo tego chce większość wyborców Partii Konserwatywnej, to wtedy zostanie. „Dogmat Czarneckiego” jest taki, że zawsze polityka międzynarodowa jest pochodna polityki krajowej. 

 
10
Nasi partnerzy
(382 artykułów)
Dogmat Czarneckiego: polityka międzynarodowa zawsze pochodną krajowej
Timmermans starał się o fotel szefa Rady - nie tylko Komisji!!
„Ustawione prawybory w PO” (R. Sikorski) - tak było. Tak będzie?
Kenia czyli 1,6 miliona ludzi z wirusem HIV
Ryszard Czarnecki: Szczyt ONZ i polska droga
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.