loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Przeleciałem Pałac Stalina. Trzy razy!
Opublikowano dnia 21.01.2020 19:50
Większość z Was zna moje zdanie na temat Pałacu Stalina. To symbol podległości. Jak cerkiew, Sobór Aleksandra Newskiego w Warszawie, architektonicznie całkiem zgrabny, ale rolą architektury jest nie tylko być użytecznym i wyglądać. Rolą architektury, szczególnie tej przez duże „A”, jest również kształtowanie społeczeństwa poprzez budowanie mu środowiska, swoistego biotopu, ale również za pomocą symboli. Takim symbolem zniewolenia Warszawy na początku polskiej niepodległości w latach dwudziestych ubiegłego wieku był Sobór Aleksandra Newskiego. Polacy doskonale to wtedy rozumieli, dlatego Sobór zburzyli.

wikipedia / Adrian Grycuk
Niestety nie rozumieli tego Polacy po 1989 roku. Zapewne dlatego, że dzięki umowie Okrągłego Stołu III RP miała być płynną kontynuacją PRL, w której wprawdzie byli czerwoni zamordyści cudownie przeistoczyli się w wykrawaconych biznesmenów, ale prawdziwym władcom pozostało jeszcze na tyle sentymentu do stalinowskich i peerelowskich symboli, że Lesławów Maleszków i Zygmuntów Baumanów uczynili autorytetami, a Pałac Stalina pozostawili na nasz wieczny wstyd i żeby nam się w głowach od nadmiaru wolności nie poprzewracało. I tak stoit statuja zamiast dawno wylecieć w powietrze.

No więc skoro stoi, to pojawiła się okazja, żeby ją – choć w odróżnieniu od Soboru Aleksandra Newskiego, brzydka jak bolszewicka noc – jakby to nie zabrzmiało, przelecieć, i tym samym w jakimś sensie zmazać tę hańbę, przynajmniej na prywatny użytek. Dzięki uprzejmości grupy „Biegamy po schodach” Fundacji Wparcia Ratownictwa, za co im chwała, wziąłem udział w bieganiu po klatkach schodowych Pałacu Stalina. Nie było łatwo.

Zaprawieni w bojach biegają w górę [w dół zjeżdża się windą, ponieważ zakwaszone mięśnie nóg mogą płatać figle i można się stoczyć po schodach], bo ja wiem, straciłem rachubę, po dziesięć razy? Ja byłem pierwszy raz. Podobno za pierwszym razem żółtodziobom zaleca się maksymalnie dwie tury. Więc zrobiłem trzy.

Oczywiście za pierwszym razem czułem się mistrzem świata. I tam, dwa razy? Nuda, pewnie zrobię przynajmniej pięć kolejek. Mijałem kolejnych spoconych biegaczy. Mięczaki. Patrzcie, jak się pokonuje Pałac Stalina. Ciach, ciach, ciach, kolejne piętra za mną. No dobrze, na ostatnim piętrze, czekając na windę, może czułem się trochę zmęczony, ale generalnie sądziłem, że to wszystko znacznie dłużej potrwa.

Gdzieś w połowie drugiego podejścia ból nóg powiedział mi, że muszę mieć jakiś plan. Plan z pewnością powinien zawierać jakiś rozsądny rozkład sił. Jednak z powodu braku tlenu proces projektowania planu uległ zupełnemu rozkładowi. Niemniej do końca jakoś się doczołgałem.
Trzecie podejście zrealizowałem wyłącznie po to, żeby udowodnić, że jestem w stanie zrobić więcej niż dwa. Miękkie nogi poruszały się wyłącznie siłą. Z całą pewnością jednak na ostatnim piętrze byłem już pełen pokory.

Co nie zmienia faktu, że Pałac Stalina przeleciałem. Trzy razy.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Skorzystaj z poniższego linku aby dowiedzieć się gdzie możesz kupić "Tygodnik Solidarność" w wersji papierowej:
https://www.poczyta.pl/tygodnik-solidarnosc-nr-102020,1517,czasopismo.html

Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Co kto może
Hiobowscy pojechali na miasto i zaparkowali w jednej z uliczek, wśród wielu innych aut. Kiedy wrócili, czekała ich niemiła niespodzianka. Po ulicy chodził jakiś facet z identyfikatorem i puszką. Twierdził, że jest właścicielem ulicy i domagał się opłaty za parkowanie.
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: Czy Jadwiga Emilewicz ma problemy gastryczne?
Głosowanie nad poprawkami Senatu do głosowania korespondencyjnego staje się kluczowym momentem dla Prawa i Sprawiedliwości. Rokosz partii Jarosława Gowina może stanowić koniec rządów Zjednoczonej Prawicy. Wszystkie ręce na pokład! Za wszelką cenę trzeba uratować sejmową większość.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Hipotetycznie: Budka i Hołownia apelują
Bo co nas czeka? Setki kilometrów kolejek do skrzynek pocztowych*** w całej Polsce, w których koronawirus będzie zarażał i zabijał ludzi. Taką drogą idzie PiS, drogą ku śmierci.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.