loading
Proszę czekać...
Grzegorz Gołębiewski: Opozycja jeszcze bardziej totalna
Opublikowano dnia 13.11.2019 21:01
Nie ma zmiłuj się - rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy. Będzie jazda na całego, stąd i stamtąd. Będzie gorzej, będzie skandaliczniej, żeby tylko udało się sprowokować PiS do radyklanych rozwiązań albo do powolnej dezercji.

Adam Guz - KPRM

Wielka szkoda, że to nie nowy Marszalek Senatu prof. Tomasz Grodzki nie był pierwszym obywatelem III RP, który poleciał do Stanów Zjednoczonych bez wizy. Zrobiłby niezły psikus komentującym to wydarzenie. I oczywiście leciałby jako pierwszy Polak do USA po to, by podziękować osobiście dwóm senatorom z Kapitolu, sygnatariuszom listu wystosowanego w "obronie polskiej praworządności", gdy trwały boje o Trybunał Konstytucyjny, rozpoczęte - o czym trzeba ciągle przypominać - sławetną ustawą PO z czerwca 2015 roku. Rozpoczyna się - czy ktoś tego chce czy nie - znacznie gorszy czas w polskiej polityce, a inicjuje to Marszałek Senatu, który niemal wprost zapowiada prowadzenie przez izbę wyższą parlamentu własnej polityki zagranicznej, tylko mimochodem wspominając, że będzie to czynił w porozumieniu z MSZ. Co więcej, usłyszymy już wkrótce telewizyjne orędzie Marszałka Grodzkiego do Narodu, bo Senat będzie teraz najpewniej twierdzą wolności i obrony praworządności na skalę światową.

Można rzec, że tak oto opozycja przestaje być totalną, bo chce pójść jeszcze dalej. W sukurs  Marszałkowi poszła prof. Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego, która w Niemczech, z niemiecką opinią publiczną, podzieliła się refleksją, że "zmiany, które nastąpiły w Polsce, niewątpliwie podważają zasadę rządów prawa". Nie ma zmiłuj się - rządzie Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy. Będzie jazda na całego, stąd i stamtąd. Będzie gorzej, będzie skandaliczniej, żeby tylko udało się sprowokować PiS do radyklanych rozwiązań albo do powolnej dezercji. Nie jest śmieszne, ani mało ważne "śpiewanie"  posła Tomczyka Hymnu Polski w Sejmie, w takich właśnie jak wczoraj okolicznościach, ani rozciąganie jakichś płacht przed sobą podczas ślubowania, ani też składanie go w wymiętej, gałganiarskiej koszulce. 

Plan skrętu Europy w absurdalnym, bliżej nieokreślonym ideologicznie kierunku - choć upraszczając można go nazwać lewackim - obejmuje Polskę, bo bez Polski ten skręt będzie niepełny. Rzeczywiście jest tak, że taka III RP jak teraz (bo ciągle żyjemy po uszy w III RP) przeszkadza Zachodowi, a siły polityczne ulokowane w opozycji, będą nadal wiernie służyć obaleniu "reżimu autorytarnego", który niszczy polską demokrację. Każdego dnia w relacji do Zachodu stajemy się coraz bardziej konserwatywni i nacjonalistyczni. Właśnie izba wyższa parlamentu francuskiego przyjęła ustawę o bioetyce, na mocy której pary lesbijskie będą mogły korzystać "z techniki wspomagania zapłodnienia" ( in vitro)* , bez zgody mężczyzny. Innymi słowy, w parach lesbijskich zniknie dla dziecka potrzeba posiadania Ojca, a nawet wiedzy o tym kto nim jest. Wkrótce takie samo prawo uzyskają zapewne pary gejowskie. Co więcej, w Belgii czy w Hiszpanii, pary lesbijek mogą korzystać ze spermy dawców zmarłych.

Czy to jest wbrew naturze, że rodzi się dziecko, którego Ojciec już nie żyje? Oczywiście,  że nie, ponieważ w zamyśle twórców nowej cywilizacji jest pokonanie natury, zaprzeczenie wszystkiemu, co składa się na dorobek kulturowy chrześcijańskiej Europy. Teoretycznie "Tata" dawca będzie miał prawo wiedzieć, komu ofiarował możliwość narodzenia się człowiekiem, tak jak dziecko, będzie miało prawo wiedzieć kto był dla niego dawcą, bo chyba nie Ojcem. Idziemy naprzód - mówi oświecona Europa i patrzy z goryczą na Polskę. O ileż łatwiej byłoby rozprawić się z niepokornym krajem nad Wisłą, gdyby zapanował w nim totalny chaos, paraliż prawny, albo najlepiej jakieś odwetowe kroki rządu PiS wobec "obrońców" Konstytucji. Nie trzeba naprawdę na siłę sięgać do końca XVIII wieku, by widzieć, jakie są zakusy zblazowanych polityków Zachodu wobec Polski. Uśmiechniętych miłośników wolności totalitarnej, czyli takiej, która nie dopuszcza żadnej innej wolności od kanonu wyznaczonego na przykład przez Prezydenta Francji. Kryje się za tym konkretny interes polityczny, w którym nie ma absolutnie miejsca na istotną rolę Polski w polityce europejskiej. Być może Merkel w tej sprawie się jeszcze waha, być może już nie, ale Emmanuel Macron z pewnością nie. 

Dogonimy Was - obiecują zapewne światli politycy opozycji na europejskich salonach. Dajcie nam szansę! Będzie spowolnienie gospodarcze, albo i kryzys, lud się zbuntuje i wtedy my też będziemy mieli rodziny bez Taty, albo bez Mamy. Będzie nowocześnie, kultowo, europejsko i liberalnie, tak liberalnie, że to w Warszawie Prezydent Trzaskowski jako pierwszy w Europie powoła świeckie warsztaty przygotowujące młode lesbijki do życia w rodzinie bez złowrogiego Ojca. Warto chyba zauważyć, że w tej wędrującej chaotycznie Europie ku temu nieznanemu, nie ma dziś już ani filozofii ani socjologii, wszystko zastąpiła ideologia, która zjednoczyła świat polityki i mediów w narzuceniu społeczeństwom nowego modelu cywilizacji. Ludzie to "kupują", łykają, przecież nie buntują się ani Francuzi, ani Brytyjczycy, ani Niemcy, ani Hiszpanie, więc powoli stajemy się osamotnieni w swym konserwatywnym uporze powstrzymania rewolucji zalewającej cały kontynent. Walka polityczna o większość w Senacie, o sądy, Trybunał Konstytucyjny służy jedynie temu, by doprowadzić do upadku obecny rząd i zaprowadzić ład taki jaki panuje dziś we Francji czy w Hiszpanii. Ponieważ kochamy jak mało który naród wolność, więc właśnie wolność zajmuje na sztandarach opozycji poczesne miejsce. Trzeba mieć tego świadomość, co czeka nas, jak już zwycięży "demokracja" i "Konstytucja".  

Grzegorz Gołębiewski

źródło:

* https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/311129907-Francja-Ojcom-juz-dziekujemy.html 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Rozhisteryzowani sędziowie
Spora część polskich sędziów jawnie sprzeniewierza się swojemu powołaniu wygłaszając jednocześnie górnolotne i pompatyczne hasła, co ich całkowicie kompromituje.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ulica Miła w Strasburgu i Tusk na bezdrożach - antyamerykanizmu...
Chwilowo tytuł tej rubryki należałoby zmienić na „Widziane ze Strasburga”, bo kreślę te słowa właśnie w tym alzackim mieście. Mieście, którego nazwy dzielnic i nazwiska mieszkańców przypominają te niemieckie, choć Alzatczycy Niemców z powodów historycznych bardzo nie lubią. Piszę w nocy, po zakończeniu przedostatniej w tym roku sesji europarlamentu. Jeśliby zawrzeć ją w telegraficznym skrócie, to powiem tak: „Vivat nowa Komisja Europejska”! Umarł król, niech żyje król. Juncker „et consortes”, odchodzą 1 grudnia.
avatar
Andrzej
Hrehorowicz

[Tylko u nas] Teoria widzenia Andrzeja Hrechorowicza: Miesiąc "cudów"
Od lat obserwowałem co z wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego robiły media, i od lat narastała we mnie potrzeba pokazania, że to nie jest prawda.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.