[Felieton "TS"] Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Obywatele i mieszkańcy
![[Felieton "TS"] Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Obywatele i mieszkańcy](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/aa3a2533-7e2c-48b9-a7d2-2db64d2a35a4/39144.jpg?p=article_hero_mobile)
Kilka dni temu do programu telewizyjnego zadzwonił prosty facet. Żadnych wyszukanych słów, eleganckich sformułowań. Pamiętał komunę. Oburzało go porównywanie rządu niepodległego państwa do tamtej, komunistycznej władzy.
Był pełen nadziei na rozwój Polski i bardzo chwalił programy społeczne, finansowe wsparcie rodzin z dziećmi, rozbudowę infrastruktury, także poza największymi miastami. Człowiek ten powiedział: "Bo ci młodzi będą mieli lepiej, Polska będzie lepsza. Ja już mam swoje lata, TO NIE CHODZI O MNIE...".
Tylu zachłannych lub tylko zapobiegliwych jest skupionych tylko na sobie, swoich sprawach, majątku i karierze. Czasem gotowych nawet dla tego dobra służyć obcym, wyzyskać urząd, ograbić tych słabych i bezbronnych. Ale jak widać, można myśleć inaczej.
Po ostatnich wyborach media były pełne zachwytu, bo frekwencja wyborców przekroczyła 60 proc. Ale to oznacza, że 40 proc. nadal jest całkowicie obojętnych na to, kto rządzi ich państwem. Osobiście nie wierzę, aby był to wynik braku wyboru, bo do Sejmu weszło 5 ugrupowań, włącznie z najbardziej groteskowymi postaciami sceny politycznej. Ponad 1/3 uprawnionych jest raczej obojętna na otaczający świat, na losy reszty rodaków.
Niestety, to nie pełnia problemu, który określam jako brak poczucia obywatelskiej odpowiedzialności. Do Sejmu weszły 3 ugrupowania o wyrazistych wizjach politycznych i przewidywalnych kierunkach rozwoju. Nie są dla mnie porównywalne, nigdy nie pozowałem na niezaangażowanego w spory polityczne, jednak PiS, Lewicę i Konfederację można zdefiniować ideowo. PiS wyrasta zarówno z Solidarności, jak i próbuje być kontynuacją dwóch przedwojennych tradycji politycznych - chadeckiego solidaryzmu społecznego i sanacyjnego prymatu budowy państwa, w tym etatyzmu w gospodarce. Lewica to zarówno nowy marksizm kulturowy Europy Zachodniej, jak i pierwiastki gloryfikacji PRL-u. Konfederacja ma dwie składowe - narodowców i korwinistów. Środowiska narodowe odeszły od przedwojennej tradycji endeckiej, w tym związków z hierarchią Kościoła katolickiego, jakie wówczas występowały. Zbliżają się do skrajnej prawicy ideologicznej (nie mylić z konserwatyzmem) Alternatywy dla Niemiec czy francuskiego Frontu Narodowego. Stąd sympatie prorosyjskie i egzotyczny w Polsce antyamerykanizm. Korwinizm to społeczny i gospodarczy darwinizm, wiara w "niewidzialną rękę rynku", jakiej nie doznał nawet Balcerowicz. Kult kapitalizmu bez żadnych mechanizmów humanitarnych i z elementami anarchizmu wobec instytucji państwa. Najsilniejszymi partiami opozycji pozostały jednak dwie partie bezideowe. PSL, czyli polityczny kameleon przetrwania lokalnej biurokracji samorządowej. Sami prezentują się jako "mniejsze zło" od Platformy. Na koniec ta właśnie Platforma - partia bez stałych poglądów, bez znaczących liderów, bez osiągnięć gospodarczych. Pas transmisyjny federalistycznej eurokracji, azyl aferzystów, trampolina karier w Brukseli. Gotowa zamienić państwo w zlepek euroregionów. To nie może cieszyć, bo ta partia bez programu i idei to wybór 5 milionów. Te miliony rozumieją i doceniają robienie kariery przez Tuska w Brukseli po porzuceniu premierostwa w Polsce. Te miliony nie mają żalu do Neumanna za mafijny cynizm i pogardę. Te miliony uznają wyższość prywaty nad dobrem narodowym, wspólnym.
A ten zmęczony, statystyczny i niemłody Polak z telewizyjnej audycji wypowiedział credo patrioty. TO NIE CHODZI O MNIE. Tak, chodzi o Polskę i o tych, którzy przyjdą po nas. Tę prawdę rozumieją jednak tylko świadomi obywatele, a nie mimowolni mieszkańcy naszego kawałka planety.

Tylu zachłannych lub tylko zapobiegliwych jest skupionych tylko na sobie, swoich sprawach, majątku i karierze. Czasem gotowych nawet dla tego dobra służyć obcym, wyzyskać urząd, ograbić tych słabych i bezbronnych. Ale jak widać, można myśleć inaczej.
Po ostatnich wyborach media były pełne zachwytu, bo frekwencja wyborców przekroczyła 60 proc. Ale to oznacza, że 40 proc. nadal jest całkowicie obojętnych na to, kto rządzi ich państwem. Osobiście nie wierzę, aby był to wynik braku wyboru, bo do Sejmu weszło 5 ugrupowań, włącznie z najbardziej groteskowymi postaciami sceny politycznej. Ponad 1/3 uprawnionych jest raczej obojętna na otaczający świat, na losy reszty rodaków.
Niestety, to nie pełnia problemu, który określam jako brak poczucia obywatelskiej odpowiedzialności. Do Sejmu weszły 3 ugrupowania o wyrazistych wizjach politycznych i przewidywalnych kierunkach rozwoju. Nie są dla mnie porównywalne, nigdy nie pozowałem na niezaangażowanego w spory polityczne, jednak PiS, Lewicę i Konfederację można zdefiniować ideowo. PiS wyrasta zarówno z Solidarności, jak i próbuje być kontynuacją dwóch przedwojennych tradycji politycznych - chadeckiego solidaryzmu społecznego i sanacyjnego prymatu budowy państwa, w tym etatyzmu w gospodarce. Lewica to zarówno nowy marksizm kulturowy Europy Zachodniej, jak i pierwiastki gloryfikacji PRL-u. Konfederacja ma dwie składowe - narodowców i korwinistów. Środowiska narodowe odeszły od przedwojennej tradycji endeckiej, w tym związków z hierarchią Kościoła katolickiego, jakie wówczas występowały. Zbliżają się do skrajnej prawicy ideologicznej (nie mylić z konserwatyzmem) Alternatywy dla Niemiec czy francuskiego Frontu Narodowego. Stąd sympatie prorosyjskie i egzotyczny w Polsce antyamerykanizm. Korwinizm to społeczny i gospodarczy darwinizm, wiara w "niewidzialną rękę rynku", jakiej nie doznał nawet Balcerowicz. Kult kapitalizmu bez żadnych mechanizmów humanitarnych i z elementami anarchizmu wobec instytucji państwa. Najsilniejszymi partiami opozycji pozostały jednak dwie partie bezideowe. PSL, czyli polityczny kameleon przetrwania lokalnej biurokracji samorządowej. Sami prezentują się jako "mniejsze zło" od Platformy. Na koniec ta właśnie Platforma - partia bez stałych poglądów, bez znaczących liderów, bez osiągnięć gospodarczych. Pas transmisyjny federalistycznej eurokracji, azyl aferzystów, trampolina karier w Brukseli. Gotowa zamienić państwo w zlepek euroregionów. To nie może cieszyć, bo ta partia bez programu i idei to wybór 5 milionów. Te miliony rozumieją i doceniają robienie kariery przez Tuska w Brukseli po porzuceniu premierostwa w Polsce. Te miliony nie mają żalu do Neumanna za mafijny cynizm i pogardę. Te miliony uznają wyższość prywaty nad dobrem narodowym, wspólnym.
A ten zmęczony, statystyczny i niemłody Polak z telewizyjnej audycji wypowiedział credo patrioty. TO NIE CHODZI O MNIE. Tak, chodzi o Polskę i o tych, którzy przyjdą po nas. Tę prawdę rozumieją jednak tylko świadomi obywatele, a nie mimowolni mieszkańcy naszego kawałka planety.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 06.11.2019 00:50
Komentarze
Ukraiński generał ostrzega. „Polska została wybrana jako poligon”
30.09.2026 22:44

Komentarzy: 0
Ukraiński generał Wiktor Nazarow uważa, że Polska może stać się miejscem kolejnych rosyjskich prowokacji. Wskazuje na położenie naszego kraju, granice z Rosją i Białorusią oraz kluczową rolę Polski w dostarczaniu pomocy wojskowej Ukrainie. Według Nazarowa Polska została wybrana jako „poligon” do testowania prowokacji i ich eskalowania. Generał nie przedstawił jednak dowodów na istnienie konkretnego rosyjskiego planu w tej sprawie.
Czytaj więcej
Rosja spróbuje destabilizować Polskę przed wyborami? Żaryn wskazuje możliwe scenariusze
30.09.2026 15:45

Komentarzy: 0
Stanisław Żaryn, były zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, uważa, że wraz ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi Polska powinna liczyć się z możliwością nasilenia rosyjskich działań hybrydowych. Wśród potencjalnych zagrożeń wymienia cyberataki, dezinformację, dywersję i próby pogłębiania napięć społecznych. Jego komentarz pojawił się po wypowiedzi wiceministra Ireneusza Rasia dotyczącej możliwej eskalacji działań Rosji i jej wpływu na sytuację w Polsce.
Czytaj więcej
Zaskakujące słowa wiceministra. „Do wyborów może w Polsce nie dojść”
30.09.2026 15:23

Komentarzy: 0
Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki, podczas rozmowy o przyszłych wyborach parlamentarnych zwrócił uwagę na scenariusz, który – jak zaznaczył – ma charakter hipotetyczny. Polityk mówił o możliwej eskalacji rosyjskiej agresji i wojnie, która stworzyłaby sytuację nadzwyczajną. W takim kontekście odniósł się również do możliwości nieprzeprowadzenia wyborów.
Czytaj więcej
Polska traci pozycję lidera w NATO. Budżet na wojsko niższy, niż planowano
30.09.2026 12:07

Komentarzy: 0
Litwa, Łotwa i Estonia mogą wyprzedzić Polskę pod względem udziału wydatków obronnych w PKB. Państwa bałtyckie zapowiadają, że w 2027 roku przeznaczą na ten cel co najmniej 5 proc. PKB. Tymczasem polski budżet obronny ma wynieść 198 mld zł – nominalnie o prawie 2 mld zł mniej niż plan na 2026 rok – informuje „Rzeczpospolita”.
Czytaj więcej
Stała obecność wojsk USA w Polsce? Pentagon przekazał nowe informacje
29.09.2026 21:23
