loading
Proszę czekać...
Zielona Góra: sceny jak z filmu akcji. Brawurowy pościg policji ulicami miasta 
Opublikowano dnia 12.02.2019 19:30
Czterech zatrzymanych i narkotyki w tle, to wynik profesjonalnie przeprowadzonego pościgu, który podjęli policjanci Oddziałów Prewencji w Zielonej Górze. Wieczorna, trwająca kilkanaście minut szarża ulicami miasta mogła zakończyć się tragicznie dla osób postronnych. Dzięki policjantom uniknięto tragedii na drodze.

policja.pl
To miała być zwykła kontrola drogowa. Policjanci patrolujący m.in. ulicę Pod Topolami w Zielonej Górze zauważyli samochód, w którym siedzący z tyłu pasażerowie nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, aby zatrzymać auto.

Z zachowania siedzącego za kierownicą mężczyzny wynikało, że ma zamiar zatrzymać się do kontroli. Zjechał nawet na zatoczkę autobusową. Po chwili jednak ruszył z impetem. Dalsza jazda kierującego fordem, to cała seria niemających nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem zachowań. Jechał pod prąd, po chodniku, obok osób postronnych. Do pościgu za drogowym piratem szybko dołączyły inne zielonogórskie patrole z oddziałów prewencji. W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział ośmiu policjantów. Jeden z nich, który dawał sygnały do zatrzymania, omal nie został potrącony. Podczas pościgu uciekający fordem focusem dwukrotnie najechał na oznakowanego mercedesa. Doświadczenie policjantów okazało się jednak dużo większe niż kierowcy osobówki. Po kilkukilometrowej pogoni, podróżujący nim czterej mężczyźni zostali zatrzymani.

Po chwili policjanci przekonali się, że powodem niezatrzymania się do kontroli i ucieczki 25-letni Kristian M. było nieposiadanie przez niego uprawnień do kierowania pojazdami. Dodatkowo znajdował się pod działaniem środków psychoaktywnych. O 5 lat młodszy Robert D. miał przy sobie 10 gramów białego proszku. Wstępne badania wykazały, że to amfetamina. Dwaj pozostali pasażerowie, czyli 21-letni Alan B. oraz 36-letni Paweł P. byli poszukiwani przez organy ścigania za przestępstwa popełnione w przeszłości.

Wszyscy trafili do policyjnego aresztu. Zebrany w tej sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że kierowca forda usłyszy zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyków. Nie wykluczone jest, że może również odpowiedzieć za spowodowanie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co sąd może go skazać nawet na 8 lat więzienia. Policjanci będą wnioskowali o jego tymczasowe aresztowanie. 20-latek natomiast odpowie za posiadanie narkotyków, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Pozostała dwójka zostanie przewieziona do zakładów karnych w związku z przestępstwami, za które byli poszukiwani.

Warto podkreślić, że z ośmiu policjantów biorących udział w pościgu, dwóch odniosło niewielkie obrażenia w wyniku najechania na radiowóz przez mężczyznę uciekającego fordem. Zostali oni przewiezieni do szpitala na obserwacje.

źródło: policja.pl

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

[Tylko u nas] Pełnomocnik sędziego Cichockiego ws. Emi.: "Szantaż. Proponowali przejście na ich stronę"
Sędzia Arkadiusz Cichocki, którego nazwisko przewija się w publikacjach "wiodących mediów" ws. rzekomej "farmy trolli" – były prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach i były już komisarz wyborczy na Śląsku, otarł się o śmierć i trafił na szpitalny oddział intensywnej opieki medycznej. Ze względu na bardzo poważny stan nie jest on w stanie osobiście odnieść się do oskarżeń formułowanych przez część mediów. W jego imieniu oświadczenie przesłał do redakcji TS jego prawnik – adwokat Piotr Urbanek. Według dokumentu przesłanego przez pełnomocnika Cichockiego „Mała Emi” – Emilia Sz., (główna „nawrócona” informatorka Onetu) najpierw miała wciągnąć sędziego Cichockiego w prywatne relacje, a następnie miała próbować go szantażować w sprawach zawodowych oraz miała dokonać próby paraliżu procedury karnej wszczętej wobec dawnego sędziego komunistycznego, w którym to procesie Cichocki miał status rzecznika dyscyplinarnego ministra sprawiedliwości. Według oświadczenia po przedstawieniu komunistycznemu sędziemu zarzutów przez Cichockiego, który nie uległ szantażowi, „Mała Emi” ujawniła w Internecie intymne i prywatne zdjęcie Cichockiego.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Rób to w domu po kryjomu
Homoseksualizm nie jest niczym nowym, ale dopiero w ostatnich latach jego piewcy chcą uczynić z niego oręż walki o postęp.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Blok senacki a sejmowy próg 5%
Rozgrywka o Senat nie zdecyduje kto będzie Polską rządził- bo to Sejm RP głosuje nad powstaniem(odwołaniem zresztą też) rządu.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.