loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] Dr Artur Wróblewski (w rocznicę zamachu WTC): Bezpieczeństwo musi być wynikiem kompromisu
Opublikowano dnia 11.09.2018 15:00
Poza sporadycznymi atakami w latach 90. Ameryka nie widziała zamachów terrorystycznych. Stany były oazą spokoju i nigdy nie były zaatakowane na potężną skalę na ich ternie. 11 września był pierwszym atakiem na taką skalę, gdzie zginęło 2996 osób – mówi dr Artur Wróblewski, amerykanista.

Tomasz Gutry - Tygodnik Solidarność
– Czy możemy czuć się bezpiecznie i założyć, że nie dojdzie do podobnej tragedii, która wydarzyła się 11 września 2001 roku w USA?

Artur Wróblewski: Nigdy nie można powiedzieć, że coś podobnego wydarzy się na świecie. Szansa przeprowadzenia zamachu na taką skalę jest niewielka. Świat nauczył się dużo na temat współczesnych zagrożeń. Wzmocniono współpracę służb wywiadowczych poszczególnych państw. Powstały doktryny do zwalczania terroryzmu, np. doktryna Unii Europejskiej z 2004  roku czy National Security Strategy w USA. Dzięki tym doktrynom jest łatwiej przeciwdziałać aktom terroryzmu na świecie.

– Obywatele na świecie wyrażają sprzeciw dotyczący ograniczeniom swobód obywatelskich…

– To jest odwieczny dylemat, czy chcemy więcej bezpieczeństwa czy praw i wolności. Tutaj potrzebny jest kompromis. Kosztem naszej wolności i swobód mamy więcej bezpieczeństwa. Ten problem był przedstawiany w trakcie uchwalania ustawy Patriot Act, czyli ustawy o przeciwdziałaniu aktom terrorystycznym. Ten dokument pozwolił inwigilować amerykańskie społeczeństwo. Można zbierać metadane. Bezpieczeństwo musi być wynikiem kompromisu. W Polsce był ten problem, gdy uchwalono ustawę dotycząca rejestracji numerów telefonów Klient musi podać swoje dane osobowe, gdy kupuje kartę sim. Również problemy pojawiły się w Turcji, która zmagała się z dżihadystami.

– Stany Zjednoczone zmieniły się po 11.09?

– Ameryka dojrzewała. Przeszła przez lata 90., które były dla nich okresem dobrobytu i dobrostanu. Wtedy największym problem w Stanach była afera związana z Billem Clintonem i Moniką Levinsky. Poza sporadycznymi atakami w latach 90. Ameryka nie widziała zamachów terrorystycznych. Stany były oazą spokoju i nigdy nie były zaatakowane na potężną skalę na ich ternie. 11 września był pierwszym atakiem na taką skalę, gdzie zginęło 2996 osób.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Trump, konserwatywne radio, Żydzi i Ukraina
Przypomnijmy, że Demokraci przeprowadzający impeachment Trumpa w niższej Izbie Reprezentantów Kongresu postawili mu dwa zarzuty: nadużycie władzy (abuse of power) i utrudnianie dochodzeniowej pracy Kongresu (obstruction of Congress). Jakoś szybko zrezygnowali z głośno zapowiadanych zarzutów zdrady i przekupstwa? Uderzającym jest to, że postawiono mu zarzut o utrudnianie prac Kongresu, a przecież Kongres ma też izbę wyższą, Senat, kontrolowany przez Republikanów, więc chodzi tylko o pół Kongresu? Dodajmy, że komisja Nadlera (biedaczek pozbył się chirurgicznie 100 własnych funtów, teraz też staci jego komisja zakończyła swoją działalność związaną z impeachmentem), przegłosował (po liniach partyjnych) przesłanie artykułów impeachmentu z komisji do pełnej Izby Reprezentantów. Głosowanie nad impeachmentem odbędzie się pewnie w nadchodzącym tygodniu przed świętami.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Kontrowersyjny „Nobel” i ciężki los „Ossich”
O literaturze Herr Handke nie wspomnę jednak, bom nie krytyk, ale co mnie zafrapowało to fakt, że laureat Handke nie tylko wyraża swoje poglądy polityczne (do czego ma prawo), ale robi to w sposób dość hardkorowy. Oto bowiem przed ćwierćwieczem ,podczas wojen wszystkich ze wszystkimi na Bałkanach ów pisarz poparł... serbskiego zbrodniarza wojennego Slobodana Miloszewicza. Gdyby pan pisarz nie był Austriakiem, tylko Polakiem, a do tego jeszcze sympatykiem PiS, to dopiero byłaby wobec niego jazda bez trzymanki i modelowa nagonka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Umarł niezłomny rycerz dobrej sprawy - gen. Bieńkowicz
Był dowódcą grupy szturmowej, która rozbiła niemieckie więzienie w Lidzie w styczniu 1944 r. i odbiła przetrzymywanych tam kolegów, za co uhonorowano go srebrnym krzyżem Virtuti Militari.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.