Szukaj
Konto

Marek Czyż: "Nie jestem pracownikiem TVP". Dziennikarz sprawdził

TVP
Źródło: Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en>, via Wikimedia Commons
Dziennikarz Marcin Dobski na podstawie własnego śledztwa przedstawił powiązania pomiędzy dziennikarzem związanym z neo-TVP Marcinem Czyżem a Maciejem Wąsowiczem, którego wcześniejsza działalność wzbudziła wiele kontrowersji.

Marek Czyż od grudnia 2023 roku jest głównego serwisu informacyjnego neo-TVP - "19:30". W rozmowie z "Wirtualną Polską" przyznał, że nie pracuje on w TVP, a jest współwłaścicielem spółki, która świadczy usługi dla tej stacji.

Czytaj także: Skandal w Sejmie. Mówi się o podsłuchiwaniu klubu Lewicy

Tajemnicze zarobki Czyża

Sprawa pensji w nowej TVP zrobiła się głośna po tym, jak poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki złożył wniosek o ujawnienie zarobków gwiazd obecnej neotelewizji. Nie uzyskał konkretnej odpowiedzi poza tą, że "zarobki są niewspółmiernie mniejsze niż w czasach, kiedy rządził tam PiS. Likwidator Daniel Gorgosz wskazał, że osoba, która zarabia najwięcej dostaje 35 tysięcy złotych.

- Nie mogę oczywiście ujawnić swoich dokładnych zarobków, bo to tajemnica spółki. Ale dobrze mieszczę się w widełkach, które publicznie podał likwidator. I mogę jeszcze dodać, że krążąca w sieci informacja, że zarabiam 87 tys. zł, to absolutny fake. Zarabiam monumentalnie mniej

- stwierdził Czyż.

Sprawie przyjrzał się Marcin Dobski, który wskazał, że spółka o której mówi Marek Czyż prowadzona jest przez niego oraz przez Macieja Wąsowicza. - Pracownik TVP, potem Tauronu (dyrektor biura komunikacji), z którego musiał odejść przez aferę ujawnioną przez DGP - wskazał.

Czytaj także: Czy to już dyktatura? Jak Donald Tusk dławi demokrację w Polsce

Kontekst: o jaką aferę chodzi?

"Dziennik Gazeta Prawna" informował, że należąca do Wąsowicza firma public relations News podpisała umowy na obsługę Kompanii Węglowej (przekształconej w Polską Grupę Górniczą) i Jastrzębskiej Spółki Węglowej a dodatkowo inna firma, w której Wąsowicz był wiceprezesem i udziałowcem, handlowała węglem, natomiast jeden z jej kontrahentów sądownie egzekwował od niej należności.

Po ujawnieniu tych informacji współpraca między Wąsowiczem a Tauronem uległa zakończeniu. Kierownictwo spółki przekazywało, że nie wiedziało o tej sytuacji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.04.2024 18:20
Źródło: tysol.pl