Tomasz Jeziorek: Solidarność gotowa do rozmów w sprawie Solino, ale bez warunków wstępnych

- Solino to firma będąca największym producentem solanki w Polsce. W portfolio spółki znajduje się sól spożywcza wykorzystywana w gastronomii, produkty do zmiękczania wody czy wyroby stosowane w przemyśle i rolnictwie.
- Przedsiębiorstwo należy do Grupy Orlen i odgrywa bardzo ważną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa energetycznego kraju, ponieważ posiada magazyny, gdzie przechowywana jest ropa oraz paliwa.
- Od 15 marca w firmie trwa protest głodowy prowadzony przez kilku pracowników spółki w formie rotacyjnej.
- Przewodniczący Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ „S” odniósł się dziś do propozycji wojewody kujawsko-pomorskiego.
Wojewoda ponawia propozycję
Wojewoda kujawsko-pomorski Michał Sztybel odniósł się wczoraj w mediach społecznościowych do protestu głodowego w Solino.
Polityk przypomniał, że 22 marca 2026 roku skierował do protestujących pismo z propozycją zwołania posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w terminie do 72 godzin od zakończenia protestu i jak dotąd nie otrzymał odpowiedzi.
Wojewoda ponownie zaapelował o zakończenie protestu, który „przyjmuje formę niedopuszczalnej presji” i podtrzymał swoją propozycję niezwłocznego zwołania WRDS.
W odpowiedzi na te słowa przewodniczący Solidarności w Solino Jerzy Gawęda przypomniał, że sprawa inowrocławskiej spółki była już tematem obrad Kujawsko-Pomorskiej Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego na jesieni ubiegłego roku.
Wtedy też strona związkowa, samorządowa i pracodawców przyjęły stanowisko w sprawie wznowienia prac projektowo-budowlanych w zakresie budowy podziemnych magazynów węglowodorów w wysadach solnych zlokalizowanych w Damasławku, Lubieniu Kujawskim i Łaniętach i strategicznego znaczenia tej inwestycji dla Polski.
„Taka propozycja nie jest realnym dialogiem”
Dzisiaj do propozycji wojewody kujawsko-pomorskiego odniósł się także przewodniczący toruńsko-włocławskiej Solidarności.
Nie można mówić o gotowości do dialogu, stawiając jednocześnie warunek jego rozpoczęcia dopiero po zakończeniu protestu głodowego. Taka propozycja nie jest realnym dialogiem, lecz próbą jego odsunięcia w czasie
– zwrócił uwagę przewodniczący Tomasz Jeziorek.
Protest pracowników Solino nie jest działaniem politycznym ani «niedopuszczalną presją». To dramatyczny sygnał wynikających z wieloletnich zaniechań, braku decyzji i ignorowania problemów dotyczących przyszłości zakładu oraz bezpieczeństwa strategicznej infrastruktury państwa
– dodał szef toruńsko-włocławskiej Solidarności.
Przewodniczący Jeziorek podkreślił, że przedstawiciele NSZZ „Solidarność” są gotowi do rozmów i mediacji w każdej chwili, ale „rozmowy muszą być rzeczywiste – bez warunków wstępnych i z gotowością do podjęcia konkretnych decyzji”.
Nie można oczekiwać, że ludzie, którzy w akcie desperacji ryzykują własnym zdrowiem i życiem, najpierw zakończą protest, aby dopiero potem usłyszeć deklarację rozmów bez żadnych gwarancji
– zaznaczył związkowiec.
"Sytuacja osiągnęła stan krytyczny". Pracownicy Solino zaostrzają protest głodowy

Głodujący w kopalni "Solino": Rządzie, czas naprawić swój bałagan!

"Solidarność nie pozostawi pracowników samych". Toruńsko-włocławska "S" popiera protest głodowy w Solino

Przewodniczący "S" w kopalni Solino dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie







