Maria Ochman: Należy zastosować presję

Zdaniem Marii Ochman, rozmowy były toczone w tajemnicy i również porozumienie zawarto w tajemnicy.
- Na pytanie, ile będzie kosztowała realizacja tego porozumienia ani minister, ani prezes NFZ nie potrafili przedstawić stronom informacji - przekonywała Ochman.
Podkreśliła, że szpital i przychodnia to nie jest tylko pielęgniarka i lekarz. - Solidarność, która zrzesza wszystkie grupy zawodowe, upomina się o to, aby sprawy dotyczące wynagrodzeń, były rozwiązywane systemowo - przypomniała Ochman.
- Nie może być tak, że jeden protest gasi się podpisując porozumienie. Minister powiedział dziś, że podpisał to porozumienie pod presją. Więc żeby uzyskać podwyżki, należy zastosować presję - powiedziała Ochman.
I dodała, że uzyskane do tej pory informacje potwierdzają najgorsze obawy związkowców, że działania ministerstwa będą prowokowały kolejne protesty innych grup zawodowych. - Na pewno będzie wniosek do pana premiera o spotkanie - zapowiedziała. - Doceniamy pozytywne działania rządu, ale nie możemy się zgodzić z tym, aby ci najniżej uposażeni ponosili koszty. Silni sobie zawsze poradzą - stwierdziła.
Łukasz Szumowski, minister zdrowia powiedział, że porozumienie jest odpowiedzią na oczekiwania środowiska pielęgniarek i położnych, które postulowały stabilizację sytuacji związanych z dodatkami.
- Jako Solidarności jest nam szczególnie trudno protestować wobec działań rządu dobrej zmiany, której wiele posunięć prospołecznych popieramy. Ale jako związek zawodowy wszystkich pracowników służby zdrowia mamy prawo, a nawet musimy domagać się takich uregulowań, by system zdrowia mógł spokojnie funkcjonować - przekonywała podczas briefingu Ochman.
bm/k


Komentarze
Afera w Szpitalu Południowym. Dr Pujdak: „Musiałaby panować zmowa milczenia”

NFZ wydał pilny komunikat
Tusk odmówił przyjęcia podpisów ws. obrony szpitala w Lesku

Referendum związkowe: Pracownicy szpitala w Mysłowicach nie chcą połączenia placówek

Polacy ocenili służbę zdrowia. Fatalne wyniki minister Sobierańskiej-Grendy

