Bartłomiej Mickiewicz: Solidarność wywalczyła Polsce demokrację. Najwyższą jej formą jest referendum

- W Regionie Mazowsze NSZZ "Solidarność" odbyło się spotkanie z zastępcą przewodniczącego Komisji Krajowej, Bartłomiejem Mickiewiczem.
- Spotkanie dotyczyło bieżących spraw związku i planowanej na 20 maja wielkiej manifestacji w Warszawie
- Podczas spotkania poruszono bieżące sprawy Regionu oraz plany związku na przyszłość
"Została nam już tylko ulica"
Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" podczas spotkania mówił m.in. o sytuacji w kraju, którą ocenił jako bardzo złą.
Praktycznie w każdym miejscu Polski, w organizacjach zakładowych, szefowie regionów, branż mówili mi w ostatnim czasie, że są kłopoty, nie ma dialogu społecznego, są zwolnienia grupowe. Postanowiliśmy więc powołać sztab protestacyjny i zaprotestować 20 maja, ponieważ została nam już tylko ulica
– powiedział.
"Referendum to najwyższa forma demokracji"
Bartłomiej Mickiewicz mówił o oczekiwaniach, jakie wobec Solidarności mają ludzie w związku z pogarszającą się sytuacją w kraju. Zwrócił także uwagę na dziedzictwo Związku walczącego o demokrację. Jak podkreślił, najwyższą formą demokracji jest referendum i o nie walczy obecnie Solidarność.
Solidarność wywalczyła Polsce wolność i demokrację. A demokracja między innymi polega na tym, że obywatele mają prawo powiedzieć rządowi, czego chcą, a czego nie chcą. Dlatego wspólnie z Prezydentem dążymy do tego, by rozpisano referendum ws. Zielonego Ładu i popieramy inicjatywę referendalną, jaką zapowiedział Pan Prezydent
– podkreślił Przewodniczący.

"Zaczną słuchać, kiedy się nas przestraszą"
Odwołując się do sytuacji w kraju i rokowań na przyszłość Bartłomiej Mickiewicz zwrócił uwagę na koszty związane z wejściem w życie umowy z Mercosur oraz niebezpieczeństwa związane z Zielonym Ładem.
Każdy Polak już teraz płaci rocznie średnio 5 tysięcy tylko z ETS-u, nie z ETS-u 2, który dopiero ma wejść. To są podatki klimatyczne. Czy ktoś was o to pytał? Czy mi się to podoba, czy nie, muszę płacić. Czy ktoś zapytał pracowników PKP Cargo o to, jak to powinna wyglądać "restrukturyzacja", która trwa tam w najlepsze? Jesteśmy Solidarnością, to znaczy, że jesteśmy jednolitym związkiem zawodowym. Ta jednolitość polega na tym, że jeżeli komuś się dzieje coś złego, to pozostali go wspierają. Bo potem, jak mi się dzieje coś złego, to mam nadzieję, że ktoś mnie wesprze. Na tym polega siła Solidarności. A w tej chwili walczymy z komuną. To, co się w tej chwili dzieje, to jest gospodarka centralnie sterowana.
– powiedział Bartłomiej Mickiewicz.
Tylko wtedy nas zaczną słuchać, kiedy się nas przestraszą. Jesteśmy już chyba jedyną organizacją, której się jeszcze boją, bo mamy pół miliona członków i nie zależymy od sił zewnętrznych
– dodał.

"Sytuacja na rynku pracy jest coraz cięższa"
O problemach dotyczących rynku pracy mówił z kolei przewodniczący Zarządu Regionu Mazowsze NSZZ "S" Dariusz Paczuski:
Mamy wciąż pogarszającą się sytuację na rynku pracy, związaną przede wszystkim z Zielonym Ładem oraz z brakiem dialogu społecznego. Rządzący nie słuchają głosu społeczeństwa ani w ramach Rady Dialogu Społecznego, ani żadnym innym. Nie słuchają głosu pracowników największego związku zawodowego w Polsce. Słuchają tylko swoich popleczników. Sytuacja na rynku pracy jest coraz cięższa, by wspominać jedynie Pocztę Polską, kolej, służbę zdrowia, oświatę, przemysł ciężki, ale można by wymieniać praktycznie wszystkie branże.
Tagi
Komentarze
Związkowcy Solidarności wyrokiem sądu przywróceni do pracy

Bartłomiej Mickiewicz w TV Trwam: Prezydent wywiązał się ze swojego zobowiązania

„Nie jesteśmy numerami”. Solidarność protestowała pod siedzibą PKP Intercity
Bartłomiej Mickiewicz: Rząd natychmiast wdraża Zielony Ład, za to sprawy socjalne pozostawia w zawieszeniu

Bartłomiej Mickiewicz: Sprzeciw wobec Zielonego Ładu nie oznacza chęci wyjścia Polski z UE


