Leon XIV w czasie lotu do Ameryki: nie wątpiłem, że pojadę, to moja misja

- 6 listopada Leon XIV wyruszył w podróż do trzech krajów Ameryki Południowej;
- W czasie lotu Papież odpowiadał na pytania podróżujących z nim dziennikarzy;
- Leon podkreślił, że nigdy nie wątpił, że dojdzie do tej podróży oraz że pielgrzymkę tę traktuje jako realizację swojej pasterskiej misji.
Wyruszam w tę podróż, aby pełnić misję Biskupa Rzymu, ludzie tak bardzo potrzebują nadziei
– powiedział Leon XIV podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie samolotu.
Nigdy nie wątpiłem, że ta podróż się odbędzie
W pierwszych słowach skierowanych do dziennikarzy Papież zapewnił, że czuje się dobrze. Wie, że niektórzy mieli wątpliwości, czy ta podróż w ogóle się odbędzie.
Muszę wyznać – powiedział – że ja sam od pierwszego dnia nie miałem najmniejszych wątpliwości i byłem przekonany, że ta podróż musi dojść do skutku.
Leon XIV przyznał, że bardzo się z tego cieszy i dziękuje za to zarówno Bogu, jak i wspaniałej kadrze medycznej.
Mogę powiedzieć, że czuję się całkiem dobrze, a wy jesteście tego świadkami
– dodał Ojciec Święty.
Powrót do domu i misja, ludzie potrzebują nadziei
Przyznał, że podróż do Ameryki Łacińskiej, a w szczególności do Peru jest dla niego powrotem do domu. Zastrzegł jednak, że jedzie tam przede wszystkim po ty, by pełnić misję Biskupa Rzymu, dzielić się radością Ewangelii, głosić Dobrą Nowinę, towarzyszyć ludziom w ich radościach i smutkach.
Ludzie tak bardzo potrzebują przesłania nadziei we współczesnym świecie
– dodał Papież.
Montserrat Alvarado, „pomoże mi w komunikacji”
Podczas spotkania z dziennikarzami przedstawił też nową prefekt Dykasterii ds. Komunikacji Montserrat Alvarado, która 1 listopada zastąpiła Paola Ruffiniego.
Możemy liczyć na cenne doświadczenie, kreatywność i witalność Montse, która będzie nam towarzyszyć w tej podróży i pomoże Watykanowi oraz mnie osobiście w tak fundamentalnej dziedzinie, jaką jest komunikacja
– dodał Papież.
Jestem dumny z bycia Amerykaninem
Po krótkim słowie powitania Papież osobiście powitał wszystkich 82 dziennikarzy, towarzyszących mu w podróży. Przedstawiciele mediów amerykańskich pytali go o udział w niedawnych wyborach.
Wydałem już oświadczenie w tej sprawie, jestem dumny z bycia Amerykaninem i z korzystania z prawa do głosowania
– powiedział Leon XIV. Przyznał on, że nie bierze udziału w wyborach peruwiańskich, bo nie ma takiej możliwości.
W Lourdes modliłem się za innych
Dziennikarze pytali też Papieża, czy w Lourdes modlił się o swoje uzdrowienie. Przyznał, że wtedy nie było jeszcze żadnych oznak choroby.
Bardziej martwiłem się o zdrowie ludzi, którzy tam byli
– powiedział Leon XIV. Przy tej okazji podkreślił, że opieka zdrowotna powinna być prawem dla wszystkich. Wezwał też osób zmagających się z nowotworem, by się nie bali.
Wczesna diagnoza to najlepsze rozwiązanie, dlatego regularne badania kontrolne są błogosławieństwem
– powiedział. Przyznał, że nie wznowił jeszcze gry w tenisa, ale zamierza to zrobić.
Wizyta w ojczyźnie papieża Franciszka
Mówiąc o podróży do Argentyny, zaznaczył, że udając się tam, chce oddać hołd papieżowi Franciszkowi.
Odwiedzam jego kraj, do którego on nie mógł się udać
– powiedział Papież.
Krzysztof Bronk
Komentarze
"Jestem szczęśliwy". To już pewne. Papież jedzie do Ameryki Południowej

Papież: Nie da się kochać „na rozkaz”

"Będziemy modlić się w łączności z nim". Franciszkanie o odwołaniu wizyty Leona XIV w Asyżu

Nowe wiadomości o zdrowiu Leona XIV. Odwołano papieską wizytę w Asyżu

Wyniki badań histopatologicznych Papieża. Lekarze o dalszym postępowaniu







