Pielgrzymka Leona XIV: To podróż do epicentrum podziałów Ameryki Płd.

- Leon XIV wyrusza do Ameryki Południowej, wizyta potrwa dwanaście dni i obejmie trzy kraje;
- Hasła pielgrzymki do Urugwaju, Argentyny i Peru brzmią kolejno: „Radość wielka”, „Witajcie wszyscy. Idźcie i głoście” i „Otwórzmy serca”;
- Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, na jak trudnym terenie będzie odbywać się ta pielgrzymka.
Ta pierwsza od siedmiu lat – to jest od czasu udziału Franciszka w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – podróż papieża do Ameryki Łacińskiej pozwoli Leonowi XIV ponownie nawiązać bezpośredni kontakt z kontynentem, z którym jest głęboko związany, a zarazem nadać jego pontyfikatowi wymiar latynoamerykański. Jego doświadczenie zdobyte w Peru, gdzie w latach 80. i 90. pracował jako misjonarz, a następnie w latach 2015–2023 był biskupem Chiclayo, stanowi atut, bowiem pomaga mu w rozumieniu lokalnych realiów. Niemniej Ojciec Święty będzie musiał znaleźć własny język, zachowując jednocześnie ciągłość względem swojego poprzednika, który był pierwszym papieżem pochodzącym z tego kontynentu.
Program podróży ukazuje niezmienne priorytety Stolicy Apostolskiej: spotkania z władzami, młodzieżą, przedstawicielami świata pracy, osobami żyjącymi na marginesie społeczeństwa oraz wspólnotami kościelnymi. Wizyty w ubogiej dzielnicy Montevideo, w placówce przyjmującej osoby z niepełnosprawnościami w Argentynie, więzieniu, a także we wspólnotach wiejskich i amazońskich w Peru świadczą o pragnieniu postawienia osób najbardziej bezbronnych w centrum misji Kościoła.
Urugwaj – Kościół mniejszościowy wobec wyzwania sekularyzacji
Wybór Urugwaju na pierwszy etap podróży ma szczególne znaczenie. Kraj ten stanowi wyjątek w Ameryce Łacińskiej ze względu na silną tradycję laickości oraz istniejący od dawna rozdział Kościoła od państwa, oparty na rozwiązaniach zbliżonych do francuskich. Około jednej trzeciej mieszkańców określa się jako katolicy, jednak regularne praktyki religijne pozostają zjawiskiem mniejszościowym. Znaczna część społeczeństwa wierzy w Boga, nie utożsamiając się z żadną zinstytucjonalizowaną religią, a ateizm i agnostycyzm są szeroko rozpowszechnione.
Dla Kościoła w Urugwaju przyjazd papieża, 38 lat po ostatniej wizycie Jana Pawła II w tym kraju, stanowi zatem wydarzenie o ogromnym znaczeniu. Wyzwaniem dla Kościoła nie jest więc konfrontacja z nieprzychylnymi mu władzami, lecz dawanie świadectwa wiary w Jezusa w społeczeństwie, w którym odniesienia chrześcijańskie przestały być czymś oczywistym. Bowiem nawet szkolne ferie zostały tam pozbawione wszelkich odniesień religijnych. Przykładowo: Wielki Tydzień został oficjalnie przemianowany na „Tydzień Turystyki”. Kościół musi więc odnaleźć swoje miejsce w przestrzeni publicznej i prowadzić dialog z ludnością, której część nie utożsamia się już z jego strukturami.
Etapy podróży w Montevideo, Paysandú i Floridzie pozwolą zmierzyć się z tą rzeczywistością. Po oficjalnych spotkaniach z władzami i przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Leon XIV odprawi Mszę św. w Paysandú, a następnie uda się do ubogiej dzielnicy Casavalle w Montevideo. Spotka się również ze przedstawicielami świata edukacji na Katolickim Uniwersytecie Urugwaju i weźmie udział w czuwaniu na stadionie Centenario, na którym w 1930 r. rozegrano pierwsze mistrzostwa świata w piłce nożnej. Wreszcie 8 listopada odprawi Mszę św. w narodowym sanktuarium Matki Bożej Trzydziestu Trzech we Floridzie.
Połączenie spotkań z przedstawicielami instytucji, środowisk edukacyjnych, ludności znajdującej się w trudnej sytuacji oraz wydarzeń związanych z pobożnością ludową wyraża pragnienie Kościoła, by jego wkład w budowanie spójności społecznej został dostrzeżony i uznany. Szczególnie wymowna jest wizyta w Casavalle, dzielnicy zmagającej się z ubóstwem, nierównościami, handlem narkotykami i przemocą. Przypomina ona, że misja Kościoła realizuje się również poprzez konkretną obecność wśród osób najbardziej narażonych na zagrożenia, także w kraju uznawanym za stosunkowo stabilny i zamożny.
Na płaszczyźnie politycznej Leon XIV spotka się z prezydentem Yamandú Orsim, który objął urząd w marcu 2025 r. i reprezentuje lewicową koalicję Frente Amplio. Jego rząd musi sprostać oczekiwaniom społecznym, mierząc się jednocześnie z trudnościami gospodarczymi, problemami bezpieczeństwa i wyzwaniami w dziedzinie edukacji. Urugwaj wyróżnia się jednak na tle regionu stabilnością polityczną. Od zakończenia dyktatury wojskowej w 1985 r. kolejne rządy, reprezentujące różne opcje polityczne, obejmowały władzę w wyniku wyborów demokratycznych.
Spotkanie z prezydentem będzie dla papieża okazją do przypomnienia o znaczeniu dialogu, poszukiwania dobra wspólnego, troski o najsłabszych i przezwyciężania podziałów politycznych. W kontekście przemian zachodzących w regionie oraz stosunków handlowych między Mercosurem, Unią Europejską, Chinami i Stanami Zjednoczonymi Leon XIV będzie mógł również podkreślić, że decyzje gospodarcze należy oceniać przede wszystkim przez pryzmat ich konsekwencji dla człowieka.
Najważniejszym przesłaniem tego etapu podróży będzie zatem pokazanie, że Kościół, nawet jeśli stanowi mniejszość, może nadal wnosić istotny wkład w debatę publiczną, budowanie solidarności i obronę godności człowieka, nie dążąc przy tym do odzyskania utraconych wpływów instytucjonalnych.
Argentyna – między dziedzictwem Franciszka, podziałami społecznymi a wyzwaniem jedności
Etap argentyński będzie prawdopodobnie najbardziej nacechowany emocjami. Przyjazd papieża Franciszka do ojczystego kraju mógłby być wydarzeniem historycznym, jednak pomimo kilku planów podróż ta nigdy nie doszła do skutku, między innymi ze względu na napięcia polityczne i ryzyko instrumentalnego wykorzystania jego osoby. Przyjazd Leona XIV stwarza zatem okazję do odnowienia więzi, której jego poprzednik nigdy nie zdołał osobiście przywrócić poprzez swoją obecność.
W tym wielkim katolickim kraju, który czeka na papieską wizytę od blisko 40 lat – to jest od Światowych Dni Młodzieży w Buenos Aires, których obchodom w kwietniu 1987 r. przewodniczył Jan Paweł II - należy spodziewać się szczególnie serdecznego przyjęcia. W Buenos Aires, Córdobie i Luján spodziewana jest ogromna mobilizacja wiernych – łącznie we wszystkich wydarzeniach z udziałem papieża ma uczestniczyć 6 mln osób. Zaś ostatnie z miejsc, do których uda się Ojciec Święty, zajmuje centralne miejsce w religijności Argentyńczyków. To sanktuarium Matki Bożej w Luján, dokąd każdego roku pielgrzymują tłumy wiernych, świadczące o wciąż żywej pobożności ludowej – pomimo osłabienia niektórych form praktykowania wiary.
Argentyna jest bowiem krajem paradoksów: choć przywiązanie do instytucji religijnych słabnie, sanktuaria, pielgrzymki i wielkie wydarzenia związane z wyznawaniem wiary nadal gromadzą tłumy. Dziedzictwo Franciszka, wrażliwego na peryferie ludzkie i społeczne, również pozostaje ważnym zasobem Kościoła.
Niemniej jednak papież zostanie tam przyjęty w trudnym kontekście gospodarczym i społecznym. Rząd prezydenta Javiera Mileia prowadzi politykę radykalnego ograniczania wydatków publicznych, deregulacji gospodarki i przywracania równowagi budżetowej. Choć walka z inflacją przyniosła rezultaty, społeczne konsekwencje programu dostosowawczego pozostają dotkliwe. Po poprawie sytuacji w 2025 r. wskaźnik ubóstwa osiągnął w pierwszej połowie 2026 r. poziom 32,3 proc. Trudności na rynku pracy, skomplikowana sytuacja przedsiębiorstw, rosnące koszty życia budzą niepokój. Ograniczenia budżetowe dotykają również edukacji, emerytur, ochrony zdrowia oraz wsparcia osób z niepełnosprawnościami.
Spotkanie papieża z ludźmi pracy na Argentyńskim Uniwersytecie Katolickim będzie okazją do poruszenia tematu konsekwencji przemian gospodarczych, w centrum których powinna znajdować się troska o człowieka. Przedsiębiorcy, pracownicy, nauczyciele i przedstawiciele spółdzielni będą mogli poruszyć zagadnienia deindustrializacji, niepewności zatrudnienia i przyszłości pracy. Nie angażując się w konfrontację partyjną, Leon XIV może przypomnieć o konieczności podporządkowania gospodarki dobru człowieka i spójności społecznej.
Kościół w Argentynie jest też zaniepokojony uzależnieniami, zwłaszcza od narkotyków i hazardu internetowego, które dotykają wielu ludzi młodych. Tym bardziej, że obecność Kościoła w ubogich dzielnicach, gdzie często kwitnie ten proceder, nadal jest liczna, za sprawą parafii, chrześcijańskich ruchów społecznych i organizacji charytatywnych. Kolejnym powodem do niepokoju jest spadek liczby urodzeń, szacowany na około 40 proc. w ciągu dekady w skali całego kraju, a nawet na 50 proc. w prowincji Buenos Aires. Zjawisko to wiąże się z przemianami w kształcie i sposobie funkcjonowania rodziny oraz z trudnościami materialnymi, z jakimi mierzą się młode pokolenia.
Spotkanie papieża z Javierem Mileiem będzie więc obserwowane szczególnie uważnie. Pomimo różnic ideologicznych, oddalających go od Kościoła, prezydent zdaje sobie sprawę z symbolicznego znaczenia wizyty Leona XIV. Jego siostra Karina Milei, sekretarz generalna kancelarii prezydenta, odgrywała kluczową rolę w kontaktach z Episkopatem Argentyny podczas przygotowań do przyjęcia Ojca Świętego. W kwestiach logistycznych współpraca między władzami krajowymi, samorządami i przedstawicielami Kościoła sprzyjała nawet nietypowemu zbliżeniu środowisk o przeciwstawnych poglądach politycznych. Skłania to organizatorów do stwierdzenia, że dialog ten to pierwszy „cud” związany z papieską wizytą.
Dziedzictwo Franciszka i nawiązanie do jego pontyfikatu będzie zaznaczone w dyskretny sposób, między innymi poprzez odsłonięcie tablicy upamiętniającej papieża Argentyńczyka w katedrze w Buenos Aires, gdzie kard. Jorge Bergoglio był arcybiskupem w latach 1998–2013. Jednak program wizyty stawia w centrum obecnego papieża.
Wizyta w więzieniu federalnym, poprzedzająca Mszę św. w Luján, przypomni w szczególności o konieczności troski o osoby marginalizowane. Rozmowy ze środowiskiem akademickim pozwolą również poruszyć kwestie sztucznej inteligencji, nowych technologii, godności osoby ludzkiej oraz konsekwencji eksploatacji zasobów naturalnych. Są to zagadnienia, w których Kościół pragnie wnosić swój wkład w debatę publiczną, ponad podziałami politycznymi.
Peru – między osobistymi wspomnieniami, kryzysem demokracji a odpowiedzialnością Kościoła
Ostatni etap podróży ma dla Leona XIV wymiar głęboko osobisty. Przed wyborem na papieża Robert Francis Prevost spędził wiele lat w Peru, najpierw jako zakonnik i misjonarz w latach 80. i 90., naznaczonych wojną między armią a maoistowską partyzantką Świetlistego Szlaku, a następnie jako biskup Chiclayo, aż do powołania go przez papieża Franciszka do Kurii Rzymskiej w 2023 r. To właśnie temu okresowi Ojciec Święty zawdzięcza znajomość realiów społecznych i kościelnych, zwłaszcza na północy kraju. Wówczas otrzymał także obywatelstwo peruwiańskie. Będzie to zatem powrót pasterza do wspólnot, z którymi przez lata łączyły go bliskie więzi.
Oprócz stolicy, Limy, bardzo intensywny program przewiduje wizyty w Chiclayo, Pimentel, Santa Cruz de Succhabamba, Zaña, Cusco i Pucallpa. Tak wytyczona trasa duszpasterska pozwoli ukazać różnorodność kraju – od stolicy, przez obszary wiejskie i regiony andyjskie, aż po tereny Amazonii.
Sytuacja polityczna jest obecnie w tym kraju wyjątkowo niestabilna. Peru doświadczyło szybkiej wymiany kolejnych prezydentów – już czterech od początku pontyfikatu Leona XIV – a także powracających konfliktów między władzą wykonawczą a parlamentem oraz głębokiej i wciąż narastającej nieufności wobec polityków. Trudności te opóźniły podróż, którą Leon XIV chciał odbyć na początku pontyfikatu – ponieważ to właśnie doświadczenia peruwiańskie w tak znacznym stopniu ukształtowały jego wizję Kościoła.
Wybory w 2026 r., wygrane przez Keiko Fujimori niewielką przewagą i w atmosferze kontestacji, otwierają jednak nowy rozdział, choć ogólna sytuacja kraju pozostaje bardzo niestabilna.
W tym kontekście spotkanie papieża z władzami, przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym będzie okazją do poruszenia kwestii korupcji, słabości instytucji i utraty zaufania do demokracji. Konferencja Episkopatu Peru, której Robert Francis Prevost był niegdyś wiceprzewodniczącym, potępiała rozbicie społeczne, przemoc i utrzymujące się nierówności. Leon XIV będzie mógł przypomnieć, że demokracja nie ogranicza się do wyborów, lecz zakłada poszanowanie instytucji, udział obywateli w życiu publicznym oraz poszukiwanie dobra wspólnego.
Ważne miejsce zajmą również kwestie gospodarcze i środowiskowe, osiem lat po wizycie papieża Franciszka, który koncentrował swoje wystąpienia na zagadnieniach sprawiedliwości społecznej. Pomimo znacznych zasobów naturalnych i bogactw mineralnych Peru nadal cechują głębokie nierówności między Limą a regionami peryferyjnymi. Konflikty związane z eksploatacją surowców, trudności w dostępie do usług publicznych oraz marginalizacja niektórych wspólnot pokazują, że korzyści płynące z rozwoju gospodarczego nie są rozdzielane sprawiedliwie.
Zaplanowane w Pucallpa spotkanie z misjonarzami i przedstawicielami ludów amazońskich wpisuje się w ciągłość zaangażowania Kościoła na rzecz ludów rdzennych oraz ochrony stworzenia. Poważne zagrożenia stanowią wylesianie, nielegalna eksploatacja zasobów naturalnych, przemyt i presja wywierana na rdzennych społecznościach. Siedem lat po synodzie poświęconym Amazonii papież będzie mógł przypomnieć, że nie można postrzegać tego regionu jedynie jako źródła surowców naturalnych, lecz należy dostrzegać jego znaczenie dla zamieszkujących go społeczności, ich kultury i środowiska naturalnego, za którego ochronę odpowiada cała społeczność międzynarodowa.
Jednak największe oczekiwania związane z peruwiańskim etapem podróży dotyczą spraw wewnątrzkościelnych. Kościół w Peru został głęboko naznaczony skandalem wokół Sodalitium Christianae Vitae (Sodalicji Życia Chrześcijańskiego), katolickiej wspólnoty, której kierownictwu zarzucano akty wykorzystania fizycznego, psychicznego i seksualnego, a także stosowanie manipulacji. Rozwiązanie wspólnoty w 2025 r. decyzją Stolicy Apostolskiej było wydarzeniem o ogromnym znaczeniu. O. Robert Prevost OSA, pełniąc posługę w Peru, sam przyczynił się do postępów w wyjaśnianiu tej sprawy, a pod koniec pontyfikatu Franciszka wspierał działania zmierzające do jej rozwiązania.
Peruwiańskie doświadczenie Leona XIV jest zatem zarówno jego atutem, jak i zobowiązaniem. Papież zna tę sprawę, osoby w nią zaangażowane oraz cierpienie, jakie spowodowały akty wykorzystania. Podczas wizyty spotka się z ich ofiarami. Będzie to okazja, by pokazać, że troska o osoby skrzywdzone nie może ograniczać się do osobistego współczucia, lecz powinna prowadzić do konkretnych działań na rzecz odbudowy zaufania do Kościoła, któremu niekiedy zarzucano, że bardziej troszczył się o ochronę własnej instytucji niż o dobro pokrzywdzonych
Program papieskiej wizyty obejmuje także kilka ważnych wydarzeń związanych z życiem Kościoła. W Chiclayo, swojej dawnej diecezji, Leon XIV spotka się z biskupami, kapłanami, osobami konsekrowanymi, zespołami synodalnymi i odpowiedzialnymi za duszpasterstwo, a także ze społecznością akademicką. W Cusco rozmowy dotyczące pobożności ludowej pozwolą podkreślić znaczenie andyjskich tradycji religijnych. Papież będzie mógł przypomnieć, że ewangelizacja zakłada słuchanie lokalnych kultur i szacunek dla nich.
Wreszcie spotkania z młodzieżą, studentami i osobami starszymi dopełnią tego duszpasterskiego wymiaru wizyty. W Peru Leon XIV powróci więc do swojej osobistej historii i wspólnot, które ukształtowały jego drogę, ale także spotka się z Kościołem stojącym wobec poważnych wyzwań związanych z wiarygodnością i odpowiedzialnością. Ten etap może okazać się najbardziej osobistym momentem całej podróży, ale również tym, z którym wiązać się będą największe oczekiwania wobec papieża.
Papieska podróż ukaże zatem trzy różniące się od siebie rzeczywistości, w których pojawiają się jednak wspólne pytania. W Urugwaju Kościół jest wezwany by dawać świadectwo w społeczeństwie głęboko zsekularyzowanym. W Argentynie stara się podtrzymywać swoje zaangażowanie na rzecz najbardziej bezbronnych w warunkach napięć gospodarczych i polaryzacji politycznej, podejmując jednocześnie dziedzictwo Franciszka. W Peru od papieża oczekiwać się będzie umiejętności towarzyszenia osłabionej demokracji oraz kontynuowania dzieła dochodzenia do prawdy i naprawiania krzywd wewnątrz Kościoła.
Kilka tygodni po podróżach do Hiszpanii i Francji, które przyjęto z ogromnym entuzjazmem, ta pierwsza wielka podróż do Ameryki Południowej będzie również momentem o fundamentalnym znaczeniu dla kształtowania się pontyfikatu Leona XIV. Papież pokaże, w jaki sposób zamierza kontynuować zaangażowanie Franciszka na rzecz ubogich, peryferii i ochrony stworzenia, nadając zarazem własny charakter sprawowaniu posługi Piotrowej, w duchu budowania jedności między wszystkimi nurtami i środowiskami Kościoła.
Komentarze
Nie żyje kard. Paolo Romeo. Papież wysłał telegram
"Jestem szczęśliwy". To już pewne. Papież jedzie do Ameryki Południowej

Papież: Nie da się kochać „na rozkaz”

"Będziemy modlić się w łączności z nim". Franciszkanie o odwołaniu wizyty Leona XIV w Asyżu

Nowe wiadomości o zdrowiu Leona XIV. Odwołano papieską wizytę w Asyżu








