Szukaj
Konto

Danuta Holecka wygarnęła Donaldowi Tuskowi na antenie TV Republika

Danuta Holecka - zdjęcie edytowane przez AI
Źródło: Telewizja Republika/YouTube | Autor: Screen/Telewizja Republika/YouTube | Danuta Holecka - zdjęcie edytowane przez AI
Danuta Holecka skierowała na antenie Telewizji Republika mocne słowa pod adresem premiera Donalda Tuska. Dziennikarka odniosła się do wypowiedzi szefa rządu na temat interwencji policji wobec jej męża w pobliżu cmentarza. Zarzuciła premierowi kłamstwo i wykorzystywanie jej rodzinnej tragedii w politycznej debacie. – Wycierał pan sobie twarz moją rodziną z mównicy sejmowej – powiedziała Holecka. Na zakończenie zwróciła się do Tuska z osobistymi życzeniami dotyczącymi jego najbliższych.
Co musisz wiedzieć:
  • Danuta Holecka publicznie odpowiedziała Donaldowi Tuskowi. Dziennikarka zarzuciła premierowi nieprawdziwe przedstawienie okoliczności interwencji policji wobec jej męża.
  • Spór dotyczy zdarzenia przed cmentarzem. Holecka podkreśliła, że jej rodzina nie wjeżdżała samochodem na teren nekropolii, lecz parkowała w wyznaczonych miejscach.
  • Tusk mówił o wjechaniu samochodem na cmentarz. Według policyjnego opisu interwencja dotyczyła wjazdu na obszar objęty zakazem ruchu. Holecka zaprzecza, aby jej rodzina wjechała na teren nekropolii.

Co dokładnie powiedział Donald Tusk?

Do interwencji policji wobec męża Danuty Holeckiej premier Donald Tusk odniósł się w piątek, 6 listopada, podczas sejmowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Szef rządu bronił ministra i działań podległych mu służb. W pewnym momencie nawiązał do zdarzenia z 1 listopada przed cmentarzem na warszawskim Służewie.

Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje

– powiedział Donald Tusk.

Premier zestawił następnie tę sytuację z zachowaniem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas pandemii COVID-19.

No ja wiem, z jakiego wzoru korzystał prezes – w czasie pandemii też uważał, że nikt z Polaków nie może 1 listopada pójść na cmentarz oprócz niego, w asyście policji i wówczas i SOP-u

– kontynuował szef rządu.

Warto zaznaczyć, że w relacji policji mowa była o wjechaniu na obszar objęty znakiem zakazu ruchu, a nie o wjechaniu samochodem na sam teren cmentarza. To istotna różnica, ponieważ właśnie sformułowanie użyte przez premiera stało się przedmiotem krytyki dziennikarki. Według policji interwencja rozpoczęła się od naruszenia przepisów ruchu drogowego, a zastosowanie kajdanek miało być następstwem odmowy wykonywania poleceń funkcjonariuszy i podania danych osobowych. Rodzina Holeckich kwestionuje ten opis przebiegu zdarzenia.

Holecka odpowiada Tuskowi. Mocne słowa na antenie

Danuta Holecka, dziennikarka Telewizji Republika, odniosła się na antenie stacji do wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczącej interwencji policji wobec jej męża. Sprawa dotyczy zdarzenia w pobliżu cmentarza, podczas którego, według relacji dziennikarki, jej mąż został zakuty w kajdanki i przewrócony na ziemię. Holecka przypomniała, że policja w swoim oświadczeniu przekonywała, iż interwencja nie miała charakteru politycznego. Jak przyznała, początkowo chciała wierzyć w takie wyjaśnienie.

Policja w swoim oświadczeniu wskazywała, że sprawa skucia w kajdanki, przewrócenia na glebę mojego męża przed cmentarzem nie ma charakteru politycznego. Chciałam w to wierzyć, jednak pan, panie premierze najwyraźniej uznał, że jest inaczej i wycierał pan sobie twarz moją rodziną z mównicy sejmowej, kłamiąc bezczelnie, że mój mąż wjechał na cmentarz. Otóż nikt z nas nigdy nie wjechał na cmentarz. Zaparkowaliśmy na parkingu, na wyznaczonych do tego miejscach, jak każdego dnia przez dwa lata i prawie pięć miesięcy

– powiedziała Danuta Holecka.

Dziennikarka zarzuciła w ten sposób premierowi przedstawienie nieprawdziwej wersji wydarzeń. Jej zdaniem wypowiedź Tuska z mównicy sejmowej nadała sprawie wymiar polityczny, mimo wcześniejszych zapewnień policji.

Osobista tragedia dziennikarki

To nawiązanie do osobistej tragedii dziennikarki. W lipcu 2023 roku zmarł jej syn Julian. Holecka wielokrotnie podkreślała, jak bolesna była dla niej ta strata. W tym kontekście jej zarzut wobec premiera nabiera szczególnie osobistego charakteru. Dziennikarka uważa, że Donald Tusk wykorzystał wydarzenie związane z odwiedzinami grobu jej bliskiego do politycznej polemiki.

„Życzę długiego życia całej pańskiej rodzinie”

Na zakończenie swojego wystąpienia dziennikarka skierowała do Donalda Tuska słowa odnoszące się bezpośrednio do jego rodziny.

Panie premierze, mimo wszystko życzę długiego życia całej pańskiej rodzinie, a zwłaszcza pańskim dzieciom. Życzę tego panu z całego serca

– powiedziała Holecka.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2026 21:52
Źródło: Telewizja Republika