Kamil Zaradkiewicz krytykuje pomysł „resetu” w TK: „Poddanie się państwa przed bezprawiem”

- Kamil Zaradkiewicz ostro krytykuje pomysł „resetu” w sądownictwie – w opublikowanym na platformie X wpisie określił tę koncepcję jako „kompletną aberrację”.
- Zdaniem Zaradkiewicza „reset” zagraża niezależności sądów – uważa, że takie rozwiązanie oznaczałoby przyzwolenie państwa na działania, które ocenia jako bezprawne.
- Kontrowersje budzi kwestia stanu spoczynku – Zaradkiewicz sprzeciwia się przyznawaniu związanych z nim świadczeń osobom, którym zarzuca łamanie prawa.
Zaradkiewicz krytykuje pomysł „resetu”
Kamil Zaradkiewicz zabrał głos w sprawie koncepcji określanej mianem „resetu” ws. Trybunału Konstytucyjnego i całym wymiarze sprawiedliwości. W swoim wpisie w mediach społecznościowych nie pozostawił wątpliwości co do negatywnej oceny takiego rozwiązania.
Tak zwany reset to z jednej strony poddanie się państwa przed bezprawiem i oczywista recepta na zniszczenie niezależności władzy sądowniczej, z drugiej oczywiście nagroda dla łamiących prawo uzurpatorów w postaci wynagrodzenia »stanu spoczynku«. To jest kompletna aberracja
– napisał Kamil Zaradkiewicz na platformie X.
Kto proponuje „reset” w Trybunale Konstytucyjnym?
W debacie o przyszłości Trybunału Konstytucyjnego pojawiło się kilka koncepcji tzw. resetu. Jedną z nich przedstawiło Polskie Stronnictwo Ludowe. Projekt zakłada zmianę konstytucji, zakończenie kadencji obecnego składu TK i wybór nowych sędziów przez Zgromadzenie Narodowe większością 3/5 głosów. Dotychczasowi sędziowie mieliby przejść w stan spoczynku. Właśnie ten element propozycji budzi zastrzeżenia części krytyków, którzy kwestionują zasadność przyznawania związanych z tym świadczeń wszystkim osobom zasiadającym obecnie w Trybunale.
Za zmianami prowadzącymi do wyłonienia nowego składu TK opowiada się także Konfederacja. Jej przedstawiciele proponują jednak częściowo odmienne rozwiązania. Z kolei wśród pozostałych ugrupowań parlamentarnych nie ma jednomyślności co do zakresu i sposobu przeprowadzenia reformy.
Kim jest Kamil Zaradkiewicz?
Kamil Zaradkiewicz to polski prawnik, doktor habilitowany nauk prawnych, specjalista w dziedzinie prawa cywilnego oraz sędzia Sądu Najwyższego. W przeszłości był związany z Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie pełnił funkcję dyrektora Zespołu Orzecznictwa i Studiów. W 2018 roku został powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego, a w 2020 roku prezydent Andrzej Duda powierzył mu tymczasowe wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Zaradkiewicz jest również związany ze środowiskiem akademickim, w tym z Uniwersytetem Warszawskim. Od lat aktywnie uczestniczy w debacie publicznej dotyczącej reform wymiaru sprawiedliwości, niezależności sądów oraz statusu sędziów.
Jego powołanie do Sądu Najwyższego nastąpiło na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po reformach z 2017 roku, których zgodność ze standardami niezależności sądownictwa stała się przedmiotem sporów prawnych. Zaradkiewicz należy do zdecydowanych krytyków prób podważania statusu sędziów powołanych z udziałem tej KRS i regularnie komentuje kwestie ustrojowe oraz prawne w mediach społecznościowych.
Komentarze
Nie tylko Warszawa. Solidarność protestowała w obronie Trybunału Konstytucyjnego
„Polska poligonem doświadczalnym Brukseli”. Brytyjski socjolog ostro o Tusku i Unii Europejskiej

Szwajcarski publicysta o polskim TK: Stanowi dla Brukseli egzystencjalne zagrożenie

Niemiecka profesor prawa uderza w Tuska. „Bruksela ma interes w zmianie składu Trybunału”

Pierwszy sondaż po kryzysie w Trybunale Konstytucyjnym. Tak zmieniły się nastroje Polaków









