S&P obniża perspektywę ratingu Polski do negatywnej. Powodem rosnący dług i wysoki deficyt

- S&P obniżyła perspektywę ratingu Polski do negatywnej – agencja utrzymała rating w walucie obcej na poziomie „A-”, ale obniżyła ocenę w walucie krajowej z „A” do „A-”.
- Deficyt finansów publicznych przekroczy 6 proc. PKB – według prognoz S&P wysoka nierównowaga budżetowa będzie utrzymywać się w najbliższych latach.
- Istnieje ryzyko dalszego obniżenia ratingu – S&P ostrzega, że brak poprawy finansów publicznych, rosnące koszty zadłużenia oraz eskalacja wojny w Ukrainie mogą doprowadzić do pogorszenia oceny kredytowej Polski.
S&P ostrzega przed pogarszającą się sytuacją finansów publicznych
Decyzja agencji S&P Global Ratings stanowi sygnał ostrzegawczy dla polskich władz. Choć rating Polski w walucie obcej pozostał na dotychczasowym poziomie, zmiana jego perspektywy na negatywną wskazuje na zwiększone ryzyko obniżenia oceny wiarygodności kredytowej kraju w przyszłości. Głównym powodem decyzji jest pogarszająca się kondycja finansów publicznych. Według S&P utrzymujący się wysoki deficyt budżetowy oraz wzrost długu publicznego mogą ograniczyć zdolność państwa do reagowania na przyszłe kryzysy gospodarcze.
Agencja zwraca uwagę, że narastające problemy fiskalne mogą negatywnie wpłynąć na postrzeganie Polski przez inwestorów. W konsekwencji kraj mógłby zostać zmuszony do finansowania swojego zadłużenia po wyższych kosztach lub przeprowadzenia gwałtownych cięć wydatków publicznych. Takie działania mogłyby z kolei osłabić tempo wzrostu gospodarczego.
Polska gospodarka ma rosnąć o około 3 proc. rocznie
Pomimo zastrzeżeń dotyczących finansów publicznych S&P stosunkowo pozytywnie ocenia perspektywy polskiej gospodarki. Analitycy przewidują, że w ciągu najbliższych dwóch–trzech lat wzrost gospodarczy Polski utrzyma się na poziomie około 3 proc. rocznie. Głównymi czynnikami wspierającymi aktywność gospodarczą mają być silny popyt krajowy oraz eksport.
Problemem pozostaje jednak rozbieżność między wzrostem gospodarczym a kondycją budżetu państwa. Zdaniem agencji nawet relatywnie dobre tempo rozwoju gospodarczego nie wystarczy do szybkiego ustabilizowania finansów publicznych bez odpowiednich działań ze strony rządu. S&P prognozuje, że średni deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w najbliższych latach przekroczy 6 proc. PKB. Jednocześnie dług netto tego sektora może wzrosnąć do około 70 proc. PKB pod koniec obecnej dekady.
Tak wysoki poziom zadłużenia oznaczałby coraz większe obciążenie finansów państwa kosztami jego obsługi, a także ograniczenie możliwości prowadzenia aktywnej polityki gospodarczej w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych wstrząsów.
Polaryzacja polityczna utrudnia naprawę budżetu
W swojej ocenie agencja zwraca również uwagę na sytuację polityczną w Polsce. Rosnąca polaryzacja może utrudniać osiągnięcie porozumienia w sprawie działań niezbędnych do ograniczenia deficytu i zahamowania przyrostu długu. Konsolidacja fiskalna, czyli stopniowe zmniejszanie nierównowagi w finansach publicznych, wymaga bowiem podejmowania decyzji dotyczących zarówno wydatków państwa, jak i jego dochodów. Brak skutecznych działań w tym obszarze może prowadzić do dalszego pogorszenia wskaźników zadłużenia i zwiększenia presji na ocenę kredytową Polski.
Kiedy S&P może obniżyć rating Polski?
Agencja wskazuje kilka czynników, które mogłyby doprowadzić do kolejnej negatywnej decyzji ratingowej. Najważniejszym zagrożeniem jest utrzymywanie się wysokich deficytów i dalszy szybki wzrost długu publicznego. Jeżeli zjawiskom tym towarzyszyłby spadek zaufania inwestorów, wzrost kosztów finansowania zadłużenia lub konieczność gwałtownego ograniczenia wydatków, S&P mogłaby zdecydować się na obniżenie ratingu.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje sytuacja geopolityczna w regionie. Ewentualna eskalacja wojny Rosji przeciwko Ukrainie mogłaby zwiększyć presję na polskie finanse publiczne, pogorszyć perspektywy wzrostu gospodarczego oraz podnieść ryzyko związane z bezpieczeństwem kraju.
Co musiałoby się zmienić, aby perspektywa ratingu ponownie była stabilna?
S&P nie wyklucza powrotu do stabilnej perspektywy ratingowej. Warunkiem byłoby jednak podjęcie przez polski rząd skutecznych działań zmierzających do trwałego i znaczącego ograniczenia deficytu finansów publicznych. Kluczowe znaczenie miałoby również stopniowe zmniejszanie zadłużenia, przy jednoczesnym uniknięciu nadmiernego osłabienia wzrostu gospodarczego. Oznacza to, że wyzwaniem dla władz będzie znalezienie równowagi między stabilizacją finansów państwa a utrzymaniem korzystnych warunków dla rozwoju gospodarczego.
Co decyzja S&P oznacza dla Polski?
Obniżenie perspektywy ratingu do negatywnej nie oznacza automatycznego wzrostu kosztów obsługi długu ani natychmiastowego pogorszenia sytuacji gospodarczej. Jest jednak istotnym ostrzeżeniem dla inwestorów i decydentów odpowiedzialnych za politykę fiskalną. Jeżeli problemy budżetowe będą się pogłębiać, Polska może w przyszłości mierzyć się z wyższymi kosztami pozyskiwania kapitału na rynkach finansowych. Mogłoby to zwiększyć wydatki związane z obsługą długu i ograniczyć środki dostępne na inne potrzeby państwa.
Tagi
Komentarze
Emerytura dla cudzoziemców w Polsce po jednym dniu pracy. Pilny komunikat ZUS

Polska i Czechy nowym ośrodkiem siły gospodarczej w Europie? Jest raport

Tomczyk przyznaje: Relacje prezydenta Nawrockiego z Trumpem były bardzo pomocne

Gen. Wroński: „Brytyjski przemysł zbrojeniowy ratuje się polskimi funduszami”. Ostra ocena umowy z Londynem

Stała baza wojsk USA w Polsce. Jest komunikat Pałacu Prezydenckiego








