Szukaj
Konto

Francuski tygodnik pisze o „zamachu stanu” Tuska

Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty
Francuski tygodnik „Valeurs actuelles” opublikował artykuł, w którym działania rządu Donalda Tuska wobec Trybunału Konstytucyjnego określono mianem „zamachu stanu”. Autor tekstu, Olivier Bault z Instytutu Ordo Iuris, zarzuca polskim władzom naruszanie konstytucji i próbę podporządkowania sobie jednej z najważniejszych instytucji państwa. Szczególną uwagę poświęca wydarzeniom z 30 października, kiedy doszło do zmiany faktycznej kontroli nad siedzibą TK. W publikacji pojawiają się również ostrzeżenia, że kolejnym celem obozu rządzącego może być Sąd Najwyższy.
Co musisz wiedzieć:
  • Francuski „Valeurs actuelles” opublikował 5 listopada tekst Oliviera Baulta, w którym autor oskarża rząd Donalda Tuska o próbę przejęcia Trybunału Konstytucyjnego z naruszeniem prawa.
  • W centrum sporu znalazły się wydarzenia z 30 października. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy. Legalność tych działań jest kwestionowana.
  • Autor ostrzega przed dalszym konfliktem o instytucje państwowe. Przywołuje wypowiedzi prawników oraz polityków dotyczące możliwych działań wobec Sądu Najwyższego.

Francuski tygodnik o sytuacji w Polsce

W opublikowanym 5 listopada 2026 roku artykule francuski tygodnik „Valeurs actuelles” przedstawia wydarzenia wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego jako jeden z najpoważniejszych kryzysów instytucjonalnych ostatnich lat. Tekst zatytułowany „Polska: zamach stanu Donalda Tuska przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu” napisał Olivier Bault, związany z Instytutem Ordo Iuris.

Autor przekonuje, że działania obecnej większości rządowej nie służą przywróceniu praworządności, lecz podporządkowaniu Trybunału obozowi politycznemu premiera. W jego ocenie rządzący wykorzystują spór dotyczący obsady stanowisk sędziowskich, aby przejąć kontrolę nad instytucją mającą rozstrzygać o zgodności ustaw z konstytucją.

Co wydarzyło się 30 października w Trybunale Konstytucyjnym?

Jak opisuje Olivier Bault, 30 października po południu grupa sędziów wybranych przez Sejm, których ślubowania nie przyjął prezydent Karol Nawrocki, weszła do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Autor, powołując się na ustalenia „Rzeczpospolitej”, wskazuje, że wejście miało nastąpić około godziny 16.30 od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, za zgodą jej szefa Jana Grabca i przy zabezpieczeniu Służby Ochrony Państwa. Według tej relacji działania przeprowadzono po opuszczeniu budynku przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, w czasie gdy prezydent Karol Nawrocki przebywał w podróży zagranicznej.

Około godziny 18 na stronie Trybunału pojawił się komunikat informujący o zawieszeniu prezesa i wiceprezesa instytucji na miesiąc. Niedługo później minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o wystąpieniu z wnioskiem dotyczącym uchylenia im immunitetów.

Bault podkreśla, że obecność policji przy siedzibie Trybunału i uniemożliwienie wejścia dotychczasowemu kierownictwu budzą poważne wątpliwości co do sposobu przeprowadzenia tych działań.

Spór o ślubowanie sędziów. Autor krytykuje działania większości sejmowej

W artykule wiele miejsca poświęcono konfliktowi między prezydentem Karolem Nawrockim a większością sejmową dotyczącemu powoływania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Olivier Bault przypomina, że w marcu 2026 roku Sejm wybrał sześciu sędziów TK, a następnie doszło do kolejnych wyborów uzupełniających. Prezydent przyjął ślubowania tylko od części wybranych osób. W ocenie autora głowa państwa miała podstawy do zgłaszania wątpliwości dotyczących procedury wyboru oraz spełniania wymogów przez niektórych kandydatów. Bault wskazuje również na sprawę Macieja Berka, którego kwalifikacje do objęcia stanowiska sędziego TK zostały zakwestionowane przez otoczenie prezydenta.

Zwolennicy działań większości sejmowej przedstawiają jednak sytuację inaczej. Argumentują, że prezydent nie powinien blokować objęcia urzędu przez osoby prawidłowo wybrane przez parlament. Spór dotyczy zatem nie tylko konkretnych nominacji, lecz także granic kompetencji prezydenta i Sejmu w procesie obsadzania stanowisk w Trybunale.

Kontrowersje wokół zgromadzenia sędziów. Pytania o wymagane kworum

Francuski publicysta zwraca również uwagę na zgromadzenie ogólne sędziów Trybunału, które odbyło się 3 listopada. Według jego relacji uczestniczyło w nim ośmiu sędziów wybranych przez obecną większość parlamentarną, w tym pięciu, którzy nie złożyli ślubowania przed prezydentem. Autor kwestionuje sposób ustalenia kworum. Przypomina, że ustawa przewiduje udział dwóch trzecich ustawowej liczby sędziów, co przy piętnastoosobowym składzie oznacza dziesięć osób. Jak opisuje, podczas zgromadzenia przyjęto jednak inną podstawę obliczeń, wyłączając z niej osoby uznane za zawieszone lub nieuprawnione do orzekania.

Bault przywołuje w tym kontekście ostrzeżenie profesora Marcina Matczaka, który krytycznie odniósł się do możliwości obniżania wymaganego kworum przez zawieszanie kolejnych sędziów.

Kwestia prawidłowości zgromadzenia i skuteczności podjętych podczas niego czynności pozostaje jednym z głównych punktów sporu prawnego.

Prawnicy krytykują wydarzenia w TK. Mocne słowa prezesów sądów i adwokatury

Wydarzenia z 30 października w Trybunale Konstytucyjnym spotkały się z krytyką części przedstawicieli środowiska prawniczego. Olivier Bault, autor publikacji we francuskim tygodniku „Valeurs actuelles”, przywołuje stanowiska prawników kwestionujących sposób odsunięcia dotychczasowego kierownictwa TK.

Szczególnie ostro zareagował pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W oświadczeniu dotyczącym wydarzeń w Trybunale wyraził „najwyższe oburzenie i stanowczy sprzeciw” wobec podjętych działań.

W demokratycznym państwie prawnym Policja nie może być narzędziem urzeczywistniania woli politycznej aktualnie rządzących

– podkreślił Kapiński.

Pierwszy prezes SN ostrzegł również, że nadanie decyzji formy zarządzenia nie może samo w sobie legalizować przekroczenia kompetencji ani obchodzenia gwarancji niezależności Trybunału.

Zastrzeżenia zgłosił także prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Jacek Chlebny. Zwrócił uwagę na obecność policji wokół siedziby TK oraz uniemożliwienie wejścia do budynku jego kierownictwu. Wskazał, że sytuacja budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia zasad państwa prawa.

Niezbędne jest osiągnięcie rzeczywistego kompromisu ponad podziałami politycznymi

– apelował Chlebny, podkreślając potrzebę odbudowania autorytetu i wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego.

Jednoznaczne stanowisko w sprawie statusu prezesa TK przedstawił również szef Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.

Z punktu widzenia obowiązującego prawa jest to pan Bogdan Święczkowski

– odpowiedział w RMF FM na pytanie, kto obecnie jest prezesem Trybunału.

Rosati wyraził poważne wątpliwości dotyczące podstawy prawnej zarządzenia Anny Korwin-Piotrowskiej o przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa i wiceprezesa TK. Jednocześnie prezes NRA zaznaczył, że jego ocena statusu prawnego Święczkowskiego nie oznacza poparcia dla sposobu sprawowania przez niego urzędu. Krytykował również blokowanie możliwości orzekania sędziom prawidłowo wybranym przez Sejm.

Francuski publicysta przywołuje ponadto zastrzeżenia konstytucjonalisty Ryszarda Piotrowskiego dotyczące skuteczności decyzji o zawieszeniu kierownictwa TK. Zdaniem Baulta wypowiedzi przedstawicieli środowiska prawniczego pokazują, że krytyka wydarzeń w Trybunale nie ogranicza się do polityków opozycji. Spór dotyczy przede wszystkim podstaw prawnych podjętych działań, granic kompetencji poszczególnych organów oraz niezależności instytucji konstytucyjnych.

Rząd przedstawia inną ocenę. Tusk mówi o przywracaniu praworządności

Stanowisko rządu Donalda Tuska jest odmienne od oceny przedstawionej przez Oliviera Baulta. Premier przekonuje, że działania związane z Trybunałem mają służyć przywróceniu praworządności i niezależności instytucji po zmianach wprowadzanych w okresie rządów PiS. Jak relacjonuje agencja Reuters, 31 października Tusk zapewniał, że Trybunał powinien funkcjonować niezależnie od premiera i zgodnie z konstytucją. Podkreślał również obowiązek władzy wykonawczej zapewnienia instytucji bezpieczeństwa i warunków do pracy.

Również policja odrzuciła zarzuty dotyczące przejmowania Trybunału. W oficjalnym stanowisku wyjaśniała, że jej działania koncentrowały się na zabezpieczeniu terenu zewnętrznego i utrzymaniu porządku publicznego, a nie na ingerowaniu w działalność orzeczniczą TK. Jak informowała „Rzeczpospolita”, funkcjonariusze zostali skierowani w okolice Trybunału po otrzymaniu korespondencji od prokuratora generalnego oraz Anny Korwin-Piotrowskiej.

Spór obejmuje zatem zarówno ocenę legalności decyzji dotyczących kierownictwa Trybunału, jak i rolę służb państwowych podczas wydarzeń z 30 października.

Francuski publicysta ostrzega: następny może być Sąd Najwyższy

W dalszej części publikacji Olivier Bault wskazuje na możliwość rozszerzenia konfliktu na kolejne instytucje państwowe. Przywołuje wpis posła Romana Giertycha z 31 października, w którym polityk zapowiedział, że następna kolej może przyjść na Sąd Najwyższy. Autor przypomina również obawy wyrażane przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego dotyczące możliwości zastosowania podobnych metod wobec tej instytucji.

Zdaniem Baulta kontrola nad Trybunałem Konstytucyjnym i Sądem Najwyższym ma szczególne znaczenie polityczne ze względu na ich kompetencje w polskim systemie ustrojowym. Publicysta łączy te obawy ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi w 2027 roku i sugeruje, że obecna większość może dążyć do utrwalenia swoich wpływów w instytucjach państwowych.

Kryzys Trybunału trwa od 2015 roku

Obecny konflikt jest kolejnym etapem wieloletniego sporu o skład i funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Jego początki sięgają 2015 roku, kiedy doszło do kontrowersji związanych z wyborem sędziów przez ustępującą większość parlamentarną, a następnie przez nowy Sejm zdominowany przez PiS. W kolejnych latach spór dotyczył między innymi legalności części nominacji, statusu sędziów określanych jako dublerzy, publikacji wyroków oraz niezależności Trybunału.

Po zmianie władzy w 2023 roku rząd Donalda Tuska zapowiedział działania mające – jego zdaniem - przywrócić praworządność. Przeciwnicy tych działań argumentują jednak, że obecna większość sama narusza zasady konstytucyjne, które deklaruje chronić. Olivier Bault podziela tę drugą ocenę. W swojej publikacji przedstawia wydarzenia z końca października jako próbę podporządkowania Trybunału rządzącym.

Tymczasem międzynarodowe media, w tym Associated Press i „Le Monde”, opisują sytuację jako głęboki kryzys instytucjonalny, w którym obie strony kwestionują wzajemnie legalność swoich działań.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2026 21:03
Źródło: Valeurs actuelles