Ewangelia na XX Niedzielę Zwykłą z komentarzem

- W kalendarzu liturgicznym przypada dziś 20. niedziela zwykła;
- W niedzielnych czytaniach Kościół rozważa fragment piętnastego rozdziału Ewangelii Mateusza;
- Jest to opis spotkania Jezusa z kobietą kananejską.
Ewangelia
Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.
Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».
Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».
A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».
On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».
A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».
Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.
Komentarz
W kazaniu do dzisiejszych czytań o. Jacek Prusak SJ - na youtube'owym kanale KAZANIA O. JACEK PRUSAK SJ - zwraca uwagę na to "ta dzisiejsza Ewangelia pełna jest paradoksów". - Centralny z nich polega na tym, że w spotkaniu Jezusa z drugim człowiekiem (...) zmienia się Jezus, nie ona, i zmienia się On, pod wpływem jej postawy - zauważa kaznodzieja, który stwierdza, że Jezus z jednej strony podkreśla, że jest posłany tylko do więc z domu Izraela, ale równocześnie idee świadomie w okolice Tyru i Sydonu, czyli zmierza w kierunku przeciwnym do Ziemi Świętej.
Duchowny zaznacza, że to odejście z ziem Izraela zaczęło się już w rozdziale 14 tej Ewangelii, po śmierci Jana Chrzciciela, co niektórzy egzegeci interpretują, jako próbę odpoczynku, wynikającą z potrzeby przeżycia żałoby oraz zdystansowania się od osób religijnych, ale w gruncie rzeczy niewierzących. - Jest tak zmęczony ich brakiem wiary a równocześnie roszczeniami w stosunku do Niego, że próbuje dać sobie spokój w tymi wszystkimi religijnymi ludźmi, którzy religię mają na ustach, ale wiary w swoim sercu nie mają - mówił jezuita.
- Drugi paradoks polega na tym, że słyszymy Jego słowa: "O niewiasto, wielka jest twoja wiara" - mówi duchowny, zauważając, że Jezus poszedł tam, gdzie nikt z Żydów nie spodziewałby się znaleźć wiary. - W całej Ewangelii Mateusza, to jedyny fragment, gdzie Jezus ocenia tak pozytywnie czyjąś wiarę i stawia ją za wzór. Wiarę poganki. Kananejki - dodaje. - A do kogo pisał tę Ewangelię Mateusz? - pyta. - Do nawróconych na chrześcijaństwo Żydów, do judeochrześcijan. I co im chciał w ten sposób powiedzieć? Że jeśli myślicie, że wasza wiara jest punktem odniesienia, bo w pewnym sensie zostawiliście wiarę swoich ojców, po to, żeby zostać uczniami Jezusa, to jest większa wiara gdzieś indziej. Nie tam, gdzie się spodziewacie - akcentuje. Dodaje, że wzorem wiary staje się osoba, której Żydzi nie musieliby osobiście znać, by uznać ją za niewierzącą.
Kaznodzieja pyta o to, co urzekło Jezusa w jej postawie, że dał ją innym za wzór wiary. Pierwszą rzeczą jest w opinii o. Prusaka to, że kobieta "wychodzi ze swoich granic, żeby Go spotkać". Z granic, czyli własnej strefy komfortu, schematów, swojej bańki czy też swojej religijności, "z tego, co ją definiowało". Kobieta ta wiedziała, że każdy Żyd potraktuje ją jako pogankę i istotę nieczystą. I - jak zauważa duchowny - zgodnie z tymi standardami reaguję uczniowie.
Drugą cechą jej wiary, która dotknęła Jezusa to jej wytrwałość. - Ona prosi o pomoc nie dla siebie, dla mojego dziecka, a Jezus milczy, więc ona krzyczy, to denerwuje uczniów Jezusa, a kiedy Jezus się odzywa, mówi coś, czego nikt nie chciałby usłyszeć, bo można to odebrać, jako słowa pogardy (...) a ona nie daje się spłacić ani się nie obraża, dalej prosi. I co Jezus w niej podziwia: wiarę, która jest miłością. Ona wystawia się na publiczne upokorzenie i to dostaje, ale nie boi się tego, ponieważ tak kocha swoją córkę - mówi jezuita, stwierdzając, iż za to słyszy słowa Jezusa o wielkości jej wiary.
- Myślę, że po dwóch tysiącach lat, przesłanie tej Ewangelii można sprowadzić do jednego zdania, które jest tak samo aktualne, jak dwa tysiące lat temu - jeśli wiara ma zastąpić w twoim sercu miłość, to wybrałeś nie wiarę, tył ko ideologię religijną - podkreśla o. Prusak. - Myślę, że drugim istotnym przesłaniem tej Ewangelii na dzisiejsze czasu jest to, że dużo takich Kananejek i Kananejczyków jest wśród nas, ale nie tu, tylko jak wyjdziemy z tej świątyni. To ludzie, którzy mają olbrzymie potrzeby duchowe, ale nie identyfikują się z Kościołem czy religią, co nie znaczy, że nie wierzą w Boga. Tylko oni też już zostali zdefiniowani - mówi duchowny i dodaje, że ich wiara nie wynika ze strachu, tylko z miłości, a "religia albo Kościół im to przesłania". - Myślę, że to ważna przestroga dla nas, tak jak była dla słuchaczy Ewangelii Mateusza, żebyśmy pamiętali, że tak jak Jezus, nie spodziewając się znalezienia wiary tam, gdzie jej nie powinno być, u osób, które nie powinny jej mieć, ją odkrywa.
- Zostawmy Bogu ocenę wiary - podkreśla kaznodzieja, mówiąc, że chrześcijaństwo nie zastępuje, ale dopełnia religię. - Ta kobieta w Jezusie, żydowskim nauczycielu, wzbudziła współczucie - stwierdza jezuita, który podkreśla, że sam Jezus odnalazł siebie i swoją misję w wierze tej poganki. - Ostatecznie o to chodzi w religii, jeśli będziemy stawiali doktryny w miejsce ludzi, wymagania w miejsce ludzkiego cierpienia, to zawsze będziemy mieli pogan i granice Tyru i Sydonu (...) To kolejne przesłanie tej Ewangelii dla nas, żebyśmy byli otwarci na spotkanie z osobami, z którymi się nie identyfikujemy albo nie zgadzamy religijnie, bo one mogą nam pokazać prawdziwe oblicze Boga.
Na koniec jezuita podkreśla, że aby spotkać Boga czasem trzeba wyjść ze schematów i nie oczekiwać Go zawsze tam, gdzie się Go spodziewamy. Duchowny zauważa, że w takim spotkaniu zmieniać nie musimy się tylko my, że czasem to właśnie my możemy zmienić Jego, bo On swoją misję wziął za nas wszystkich "sam do tego dojrzał i to wybrał".
Tagi
Komentarze
Papież w katedrze Notre-Dame: tutaj bije serce narodu

Papież w siedzibie UNESCO: Co to znaczy być człowiekiem?

Podano datę pogrzebu zmarłego tragicznie ks. Wojciecha Draba

Po ataku nożownika ks. Marek Pieńkowski przeszedł dwie poważne operacje

"Pokój to coś więcej niż milczenie broni". Prezydent Macron powitał Leona XIV







