Biskupi katoliccy pozwali administrację Trumpa

Wstrzymaniu finansowania relokacji migrantów
Nagła decyzja o wstrzymaniu finansowania federalnego relokacji uchodźców na terytorium USA jest poważnym ciosem dla Kościoła, który jest największą prywatną instytucją pomagającą uchodźcom w tym kraju. Doprowadziła już do zwolnienia ponad połowy pracowników Służby Migrantom i Uchodźcom w Konferencji Katolickich Biskupów Stanów Zjednoczonych (USCCB).
Pozew katolicki
"Kościół katolicki zawsze działa na rzecz dobra wspólnego wszystkich i promowania godności osoby ludzkiej, zwłaszcza najbardziej bezbronnych wśród nas. Obejmuje to nienarodzone dzieci, ubogich, cudzoziemców, osoby starsze, niepełnosprawne i migrantów" - powiedział przewodniczący USCCB abp Timothy Broglio. Wskazał, że po wstrzymaniu federalnej pomocy konferencja episkopatu "nie jest w stanie kontynuować swojej opieki nad tysiącami uchodźców", którzy zostali przyjęci w USA i po uzyskaniu prawa pobytu "przydzieleni pod opiekę USCCB przez rząd".
- Kard. Ravasi o lekkim polepszeniu zdrowia papieża: Franciszek ma silny organizm
- [wywiad] Bp Osial o sporze ws. lekcji religii: Chcemy wykorzystać wszystkie możliwości jakie daje prawo
- Papież w szpitalu. Nowe informacje
- Amerykański Departament Zdrowia: istnieją tylko dwie płcie
- [wywiad] Abp Kupny o stosunkach polsko-niemieckich: Ważne, by nie czekać, ale zdobyć się na odwagę
Inne pozwy
Wcześniej pozew sądowy zaskarżający politykę migracyjną administracji Trumpa złożyło 27 wspólnot i organizacji ewangelickich i żydowskich, lokalnych i międzynarodowych. Dotyczył on głównie decyzji szefa państwa o aresztowaniu migrantów, szczególnie w takich miejscach jak szkoły czy budynki sakralne. Według skarżących decyzja Trumpa stanowi "istotną przeszkodę dla praktykowania religii". Odnotowano już "zmniejszenie liczby osób uczestniczących w nabożeństwach i korzystających z opieki społecznej spowodowany obawą przed egzekwowaniem przepisów imigracyjnych". "W przypadku narażonych na to wiernych, którzy nadal uczestniczą w nabożeństwach, wspólnoty muszą wybrać pomiędzy narażeniem ich na aresztowanie a podjęciem środków bezpieczeństwa, które stoją w bezpośredniej sprzeczności z ich religijnymi obowiązkami związanymi z przyjęciem i gościnnością" - głosi pozew.
Wśród jego sygnatariuszy są m.in. Kościół episkopalny, prezbiteriański i menonicki, a także Centralna Konferencja Amerykańskich Rabinów. Kontestują oni także szybkość działań Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (odpowiednika polskiego MSW), która jest sprzeczna z amerykańskim ustawodawstwem. Zwracają uwagę, że decyzje Trumpa naruszają też wiele innych federalnych przepisów prawnych, w tym pierwszą poprawkę do Konstytucji, zapewniającą wolność prasy i wolność religijną.
Przedstawiciele wyznań chrześcijańskich i judaizmu podają przykład w postaci aresztowania w zborze zielonoświątkowym koło Atlanty dwojga osób ubiegających się o azyl w czasie, gdy słuchały kazania pastora. Stosowanie takiej metody będzie miało "katastrofalny wpływ na praktykę religijną" osób z nieuregulowanym pobytem w USA.
la-croix.com, pb
Święto Chrztu Polski i 1060. rocznica chrztu Mieszka I

Msza papieska w starożytnej Hipponie: Dar Opatrzności dla Kościoła

Leon XIV do katolików w Algierii: Jesteście dziedzicami świadków wiary

W 40. rocznicę historycznej wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze

Leon XIV: Nie boję się administracji Trumpa, będę głośno mówił o Ewangelii
