Szukaj
Konto

Złośliwe zachowanie Tuska na Radzie Ministrów. Jest komentarz Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz

Donald Tusk, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Źródło: PAP/Paweł Supernak
Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów doszło do ironicznej wymiany zdań między premierem Donaldem Tuskiem a minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Choć szefowa resortu funduszy w czwartkowej rozmowie z RMF FM z jednej strony bagatelizuje sytuację, wskazała przy tym, że warto przy tej okazji głośno mówić o problemie mobbingu w polskich miejscach pracy. 
Co musisz wiedzieć
  • Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do złośliwej uwagi premiera Donalda Tuska z posiedzenia rządu, podkreślając, że nie czuje się mobbingowana, ale przy tej okazji warto mówić o problemie mobbingu w Polsce.
  • Szefowa resortu funduszy zaznaczyła, że Polska ma jedne z najwyższych wskaźników poczucia stresu w pracy i problem z mobbingiem, który jest "bardzo poważną i złą" praktyką wymagającą zwalczania.
  • Wymiana zdań między premierem a minister odbyła się na tle afery dotyczącej wydatkowania środków z KPO dla branży HoReCa, w której część dotacji miała być przeznaczona na cele niezwiązane z programem.

 

Pełczyńska-Nałęcz zabiera głos ws. zachowania Tuska

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do głośnej sytuacji z posiedzenia Rady Ministrów, w której premier Donald Tusk zwrócił się do niej słowami: "Wszystkie aparaty na panią minister (…) tylko pozazdrościć popularności".

Nie jestem osobą, którą łatwo wytrącić z równowagi czy wprowadzić w stan, w którym czuję się mobbingowana. Traktuję to z dystansem, jako rodzaj żartu, ale uważam, że przy tej sytuacji została poruszona ważna sprawa: mobbingu w Polsce w relacji pracodawca-pracobiorca

- powiedziała, dodając, że "w Polsce mamy najwyższe wskaźniki poczucia stresu w pracy".

I to jest coś bardzo złego. Jeżeli przy okazji tej sprawy oko padło na sprawy mobbingowe, to ważne, żeby wybrzmiało, iż mobbing w pracy to jest superpoważna rzecz, bardzo zła i należy z tym walczyć. W Polsce mamy z tym problem i ludzie cierpią

- podsumowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Spięcie na Radzie Ministrów

Do wymiany zdań pomiędzy premierem a minister doszło podczas wtorkowego posiedzenia rządu. Wchodząc na salę, Tusk rzucił w stronę minister: "wszystkie aparaty na panią minister". Pełczyńska-Nałęcz odpowiedziała: "albo na pana premiera", na co Tusk dodał: "tylko pozazdrościć popularności". Według relacji Wirtualnej Polski "ta wymiana zdań miała być jedną z najprzyjemniejszych tego dnia".

Afera KPO

Tłem całej sytuacji jest afera wokół dotacji z Krajowego Planu Odbudowy dla branży HoReCa. Środki miały być przeznaczone na wsparcie hotelarstwa i gastronomii, ale część z nich przedsiębiorcy mieli wykorzystać m.in. na zakup jachtów, saun, solariów czy wirtualnej strzelnicy. Premier Tusk zapowiedział, że nie dopuści do marnotrawienia funduszy i będzie domagał się ich odebrania tam, gdzie doszło do nadużyć.

Minister Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że żadne nowe środki z KPO dla branży HoReCa nie zostaną wypłacone, dopóki wszystkie umowy nie zostaną dokładnie skontrolowane. Poinformowała też, że z 1,2 mld zł budżetu programu do tej pory wypłacono jedynie 110 mln zł, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości pieniądze mogą zostać cofnięte.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.08.2025 10:46
Źródło: rmf24.pl