Szukaj
Konto

Włoski generał wskazał kraj, gdzie może dojść do konfliktu Rosja–NATO. I nie jest to Ukraina

Generał Giovanni Iannucci
Źródło: Flickr/7th Army Training Command/CC BY 2.0
Komentarzy: 0
W rozmowie z gazetą „La Repubblica” włoski generał Giovanni Iannucci zasugerował, że to nie Ukraina, a Irak, ze względu na rosnące w tym kraju wpływy Rosji i Iranu, może być jednym z najważniejszych wyzwań dla NATO. 

W rozmowie z dziennikiem generał twierdzi, że nowym frontem NATO jest stabilność Iraku.

Strategiczne zbliżenie między Moskwą a Teheranem

Nowa koncepcja strategiczna Sojuszu, zatwierdzona w czerwcu ubiegłego roku na szczycie w Madrycie, patrzy na globalność zagrożeń i odnosi się właśnie do Bliskiego Wschodu. Strategiczne zbliżenie, jakie nastąpiło między Moskwą a Teheranem, także w wyniku konfliktu ukraińskiego, jest wyraźne i my też je odczuwamy, choć pośrednio

- twierdzi Iannucci. Wskazuje, że NATO eksperymentuje na Bliskim Wschodzie z innym podejściem: próbuje przewidywać kryzysy.

Mamy poczucie, że chronimy zewnętrzną granicę NATO, przyczyniając się stąd także do stabilności w naszych własnych krajach. Rządy wnoszące wkład były początkowo niechętne, teraz jest świadomość znaczenia naszej pracy i rośnie wsparcie

- powiedział włoski generał. Jak podkreślił, Irak jest jednym z najtrudniejszych krajów dla NATO, ponieważ z jednej strony rosną tam wpływy Rosji i Iranu, a z drugiej kontyngent NATO jest bardzo ograniczony w porównaniu do poprzednich operacji, np. w Afganistanie.

W sumie jest nas 570 osób, z trzydziestu narodów, z NATO, ale także z Australii, Szwecji i Finlandii (…). Gdyby zaproponowali mi tysiące ludzi, powiedziałbym, że nie: potrzebujemy kilku, ale z ukierunkowanym doświadczeniem i wiedzą. Zwiększając liczbę personelu, ryzykowalibyśmy podsycanie spekulacji politycznych między frakcjami irackimi, czego chcemy uniknąć za wszelką cenę

- oznajmił Giovanni Iannucci.

Szef NATO: Putin ponosi porażkę na Ukrainie i odpowiada zwiększoną brutalnością

- Putin ponosi porażkę na Ukrainie. Odpowiada zwiększoną brutalnością, atakując infrastrukturę gazową, linie wysokiego napięcia, próbując pozbawić Ukraińców wody, prądu, światła i ogrzewania. Musimy wspierać Ukrainę, bo widzimy, że Putin próbuje użyć zimy jako broni, sprowadzając ogromne cierpienie na naród ukraiński - powiedział we wtorek sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

- Należy spodziewać się dalszych ataków - podkreślił, zwracając uwagę, że gdy siły rosyjskie nie radzą sobie na polu bitwy, intensyfikują ataki na infrastrukturę krytyczną Ukrainy.

- Prezydent Putin i Rosja zademonstrowały gotowość do zadawania ogromnego cierpienia i brutalności nieznanych od II wojny światowej - dodał.

Sekretarz generalny Sojuszu wyraził przekonanie, że w związku z tym Europa musi spodziewać się kolejnych uchodźców z Ukrainy.

- To bolesne, widzieć całe zniszczenie, jakie rosyjskie ataki powietrzne i rakietowe powodują na Ukrainie - w miastach, infrastrukturze krytycznej. Spodziewam się sygnału w Bukareszcie, że powinniśmy robić więcej - zarówno na rzecz naprawy infrastruktury krytycznej (…), jak i zaopatrywania Ukraińców w systemy obrony przeciwlotniczej.

Powtórzył jednocześnie, że NATO powinno robić jeszcze więcej, by Rosja nie wygrała wojny. - W przeciwnym razie będzie to sygnał dla innych autorytarnych przywódców, że mogą osiągać swoje cele, sięgając po metody siłowe - zaznaczył.

Zwrócił uwagę, że Rosja ma ograniczoną ilość amunicji i m.in. w związku z tym zwróciła się do Iranu, by zaopatrzyć się w drony.

- Nasze stanowisko jest jasne: żaden kraj nie powinien wspierać nielegalnej wojny Rosji - zadeklarował Stoltenberg.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.11.2022 14:21
Źródło: "La Repubblica" / dorzeczy.pl