Ekspert: Wejście Węgier do strefy euro zmarnuje cały postęp gospodarczy

- Nowy rząd Węgier chce wprowadzić kraj do strefy euro.
- Zdaniem ekonomisty istnieje co najmniej 90% szans, że wspólna waluta zmarnuje cały postęp gospodarczy, jaki kraj osiągnął pod rządami Fideszu.
- Przyszły minister finansów Tiszy András Kármán konsultował się z Mihálym Vargą, prezesem Węgierskiego Banku Narodowego, w sprawie drogi Węgier do strefy euro.
Nowy rząd Węgier uzna przystąpienie do strefy euro za najwyższy priorytet, co zresztą zapowiedziała Tisza podczas kampanii wyborczej. Przyszły minister finansów Tiszy András Kármán konsultował się z Mihálym Vargą, prezesem Węgierskiego Banku Narodowego, w sprawie drogi Węgier do strefy euro.
„Nieodwracalna reforma”
Przyjęcie euro jest jedną z najbardziej nieodwracalnych reform politycznych, jakie może przeprowadzić dany kraj. Gdy kraj zrezygnuje z własnej waluty, to znaczy; podobnie jak reszta członków strefy euro, Węgry utkną pod monetarnym butem Europejskiego Banku Centralnego
- ostrzega Larson.
Przyspieszone przystąpienie Węgier do strefy euro z pewnością byłoby zgodne z ambicjami Brukseli. Z drugiej strony oficjalne oświadczenia Tiszy próbują skupić się na niektórych planach ‘do 2030 r. euro’. Według Karmána realistyczne jest oczekiwanie, że transformacja monetarna potrwa cztery lata
- podkreśla.
W ocenie ekonomisty jednym z powodów może być to, że potrzeba czasu, aby Węgry wycofały się z niektórych kontroli cen, np. benzyny. Innym powodem jest zestaw kryteriów akcesyjnych, jakich wymaga strefa euro —najbardziej widoczne wśród nich są limity deficytu i długu publicznego wynoszące odpowiednio 3% i 60% PKB. Dostosowanie równowagi fiskalnej Węgier do takich kryteriów rzeczywiście będzie wymagało trudnych zmian w polityce, przy czym euro będzie miało pierwszeństwo przed priorytetami polityki krajowej.
Skutki społeczne
Mówiąc wprost, aby wprowadzić Węgry do strefy euro, rząd Tiszy będzie musiał zmniejszyć wsparcie dla węgierskich rodzin i podnieść podatki w czasie, gdy węgierska gospodarka, jeśli w ogóle, potrzebuje niższych podatków
- zauważa.
Jednakże, mimo że przystąpienie Węgier do strefy euro będzie trudne, główne problemy gospodarcze ujawniają się po przyjęciu euro. Utrata wolności monetarnej jest niedocenianą konsekwencją integracji europejskiej. Jest to jeden z czynników spadku wzrostu PKB w niemal każdym kraju, który przystąpił do strefy euro
- wskazuje podkreślając, iż w 18 z 20 krajów średni roczny wzrost gospodarczy spadł, często znacznie.
Doświadczenia państw
I tak w Finlandii wzrost PKB przed przystąpieniem do strefy euro w 1999 r. wyniósł 5,2%; od tego czasu wynosi 1,4%. Gospodarka Irlandii, która słynie z ekstremalnych wahań wzrostu PKB, spadła z 9,1% rocznie do 5,7% rocznie. Gospodarka Portugalii spadła z 4,2% rocznie do 1,3%. Jedyne kraje, które wyróżniają się w przeciwnym kierunku, Malta i Chorwacja, to zdaniem eksperta bardziej anomalie statystyczne niż cokolwiek innego. Nie nadają się one jako wskaźniki tego, jak poradziłaby sobie węgierska gospodarka w przypadku przystąpienia do euro.
Gospodarka Malty jest silnie skoncentrowana w trzech sektorach usług - handel, informacja i doradztwo biznesowe - które dobrze pasowały do wejścia do strefy euro. Chorwacji udało się wykorzystać bezpośrednie inwestycje zagraniczne jako siłę napędową wzrostu po wejściu na rynek. Węgry mają zróżnicowaną gospodarkę, która pod względem składu przemysłowego jest lepsza w porównaniu z Austrią, Holandią czy Słowacją niż z Maltą czy Chorwacją. Jednak nawet jeśli pominiemy przemysłowy charakter gospodarki oparty na wartości dodanej, istnieje 90% szans, że Węgry odczują trwałe obniżenie tempa wzrostu gospodarczego
- wyjaśnia ekonomista.
„Węgry czeka stagnacja”
Odnosząc się do pytania, czy naprawdę ma znaczenie, jak bardzo PKB rośnie każdego roku, Larson stwierdza:
Tak, to ma ogromne znaczenie, czy gospodarka rośnie, czy nie. Kraj taki jak Węgry doskonale nadaje się do odróżnienia stagnacji od wzrostu gospodarczego: w latach rządów komunistycznych nie było zauważalnej zmiany poziomu życia Węgrów z dekady na dekadę. Marksistowski model ekonomiczny stosowany przez komunistów jest z natury przeciwny wzrostowi gospodarczemu; nie uznaje nawet, że gospodarka może się rozwijać, tzn. że przedsiębiorstwa mogą zrobić więcej przy mniejszych zasobach.
Chociaż przyczyna stagnacji gospodarczej byłaby zupełnie inna w przypadku wejścia do strefy euro, konsekwencje stagnacji PKB byłyby w dużej mierze takie same: brak postępu dla gospodarstw domowych w zakresie poziomu życia i brak zachęt dla przedsiębiorstw do ulepszania swoich produktów i znajdowania sposobów na zrobienie więcej mniejszym nakładem środków
- dodaje.
„Ubóstwo przemysłowe”
W jego ocenie „w skali całego kontynentu właśnie w tym miejscu znajduje się dziś Europa. Kiedy przyczyną tego zjawiska nie są komunistyczne dyktaty, ale niezdarna polityka gospodarcza rządów demokratycznych, problem stagnacji gospodarczej możemy nazwać stanem ubóstwa przemysłowego. W przeciwieństwie do krajów głęboko biednych, którym brakuje większości lub wszystkich podstawowych udogodnień życia w gospodarce uprzemysłowionej, mieszkańcy kraju żyjącego w ubóstwie przemysłowym mają te udogodnienia”.
Jednak bez trwałego wzrostu gospodarczego nie ma zachęt ekonomicznych dla przedsiębiorców i inwestorów do poprawy czegokolwiek. Przedsiębiorstwa pozyskują kapitał wyłącznie w celu wymiany starych maszyn i innych zużywających się przedmiotów. Nie ma podstaw do podnoszenia wynagrodzeń, zatrudniania większej liczby osób, a - z czasem - nawet do utrzymywania działalności produkcyjnej we wszystkich branżach
- zauważa.
Rozpoczyna się powolny spadek —taki, który obserwujemy już w innych częściach Europy. Niemcy przechodzą strukturalny upadek przemysłu, a winowajcą jest ich odwieczna stagnacja gospodarcza. Można śmiało powiedzieć, że Niemcy znajdują się w stanie ubóstwa przemysłowego
- konstatuje.
Strefa euro
Strefa euro to grupa 21 państw członkowskich Unii Europejskiej, które przyjęły euro jako swoją oficjalną walutę i prowadzą wspólną politykę pieniężną pod nadzorem Europejskiego Banku Centralnego.
Komentarze
Sukces rządów Tuska. Polska poza dwudziestką największych gospodarek świata

Co dalej ze Zbigniewem Ziobro? "Pragnę uspokoić silnych razem"
Euro zamiast forinta? Magyar jasno deklaruje poparcie dla eurowaluty

Zbigniew Ziobro z Budapesztu: "Nowotwór to straszna choroba, ale daje mi siłę"

Magyar zapowiedział zawieszenie programów informacyjnych w państwowych mediach







