Szukaj
Konto

Wałęsa znów pozwał Wyszkowskiego. "To jakiś ponury żart i niebywała bezczelność"

27.09.2016 11:19
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Lech Wałęsa kolejny raz pozwał Krzysztofa Wyszkowskiego za naruszenie swoich dóbr osobistych nieprawdziwymi wypowiedziami. Chodzi o te, w których pozwany sugerował, że wygrał wcześniejszy proces z Wałęsą i nazywał go tajnym współpracownikiem, który brał pieniądze od SB za donoszenie na kolegów.
Były prezydent domaga się, by Wyszkowski zaprzestał rozpowszechniania takich informacji, doprowadził do usunięcia ich z mediów oraz przeprosił za swoje słowa. Prawnik Lecha Wałęsy powołał się przy tym na wyrok sądu lustracyjnego z 2000 roku, z którego wynika, że jego klient nie współpracował z bezpieką.

- Pozew byłego prezydenta przyjąłem z wielkim zasmuceniem. Na kompletny absurd zakrawa fakt, że po materiałach znalezionych w tzw. szafie Kiszczaka ma on jeszcze czelność, by domagać się ode mnie odwołania tego, co wcześniej mówiłem na temat jego współpracy z SB. To jakiś ponury żart i niebywała bezczelność

- powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Krzysztof Wyszkowski.

Były lider "Solidarności" pozwał Krzysztofa Wyszkowskiego m.in. za to, że ten miał mówić, iż Wałęsa przegrał z nim proces. Pytany o tę sprawę Wyszkowski tłumaczy:

- Ja ten proces wygrałem merytorycznie. Twierdziłem, że Wałęsa był agentem, donosił na kolegów, brał za to pieniądze i w świetle dowodów mówiłem prawdę. Po prawie 10 latach procesu sąd uznał, że dołożyłem należytej staranności podczas uzasadniania moich racji oraz zwolnił mnie ze wszystkich kosztów sądowych. To również można interpretować jako moją wygraną.


Wyszkowski zapewnia, że nie da się zastraszyć groźbą procesu i po raz kolejny zmierzy się z Lechem Wałęsą w sądzie.

wp.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.09.2016 11:19