Szukaj
Konto

Ukraiński dziennikarz o postawie władz Ukrainy wobec Polski: Nie rozumiem. To absurdalne

Wołodymyr Zełenski
Źródło: EPA/JUSTIN LANE Dostawca: PAP/EPA
Narasta konflikt pomiędzy władzami Ukrainy i Polski na tle sporu o import ukraińskiego zboża. Polska podtrzymała zakaz importu, przy czym tranzyt odbywa się bez zakłóceń, a nawet rośnie. Ukraińscy politycy zachowują się wobec Polski impertynencko. Sprawę skomentował dziennikarz Kyiv Post Ołeksij Sorokin.

- Nie rozumiem powodów, dla których Ukraina stoi za twardym podejściem do Polski.

Potencjalna wojna handlowa i komentarze ukraińskich urzędników to najgorszy możliwy sposób poradzenia sobie z tą sytuacją.

Jest to krótkowzroczne, absurdalne i nie służy niczyim interesom.

- pisze Sorokin na platformie "X" (dawniej Twitter)

Czytaj również: "Wstyd mi przed Polakami. Zełenski to nie Ukraina". Ukraińcy do Polaków w sieci

"Jestem zdumiona". Von der Leyen zachwycona polityką Ukrainy

Bezczelne komentarze ukraińskich polityków

"Dbam o wasze i nasze rolnictwo"

- napisał na Twitterze (X) ukraiński wiceminister rolnictwa Taras Kaczka, czym wywołał furię polskich internautów.

- Otworzyliśmy tymczasowy morski korytarz eksportowy. Pracujemy nad zachowaniem dróg lądowych. Niepokojące jest to, że niektórzy w Europie odgrywają solidarność w teatrze politycznym, zamieniając ziarno w thriller. Może się wydawać, że odgrywają swoje własne role. W rzeczywistości pomagają przygotować scenę dla moskiewskiego aktora.

- dolał oliwy do ognia Wołodymyr Zełenski na forum ONZ.

Zakaz importu z Ukrainy

Zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika do Bułgarii, Węgier, Polski, Rumunii i Słowacji został wprowadzony przez Komisję Europejską na początku maja w wyniku porozumienia z tymi krajami w sprawie ukraińskich produktów rolno-spożywczych. Początkowo zakaz obowiązywał do 5 czerwca, a następnie został przedłużony do 15 września. Tranzyt zbóż przez terytoria tzw. krajów przyfrontowych pozostawał dozwolony.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w ubiegły piątek w Tomaszowie Lubelskim, że 15 września albo KE zamknie granicę dla zbóż z Ukrainy na kolejne miesiące, albo polski rząd sam ją zamknie. Podkreślił, że dla rządu PiS obrona polskiego rolnika jest najważniejsza.

We wtorek polska Rada Ministrów przyjęła uchwałę wzywającą KE do przedłużenia zakazu importu po 15 września. Podkreślono w niej, że jeśli się to nie stanie, Polska wprowadzi taki zakaz na poziomie krajowym. I tak się stało.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.09.2023 18:51
Źródło: TT/ PAP