Szukaj
Konto

Ukrainiec wjechał autem na Morskie Oko. Jest reakcja Tuska

Donald Tusk
Źródło: PAP/Adam Warżawa | Donald Tusk
Donald Tusk zareagował na sprawę ukraińskiego influencera, który sportową corwetą wjechał na drogę do Morskiego Oka.
Co musisz wiedzieć:
  • Ukraiński influencer wjechał sportową corwetą na drogę do Morskiego Oka mimo zakazu.
  • Policja ukarała go mandatem w wysokości... 100 zł i ośmioma punktami karnymi.
  • Do sprawy odniósł się premier Donald Tusk.

Sportowym autem na Morskie Oko

Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór. Ukraiński influencer Andriy Gavryliv wjechał sportową corwetą na asfaltową drogę prowadzącą do Morskiego Oka, mimo obowiązującego zakazu ruchu na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Mężczyzna pokonał ponad osiem kilometrów trasy objętej ochroną. Na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, po czym wrócił tą samą drogą.

Mandat wywołał oburzenie

Policjanci zatrzymali Ukraińca przy wyjeździe z terenu parku na Polanie w Palenicy. Funkcjonariusze ukarali kierowcę mandatem w wysokości jedynie 100 zł oraz ośmioma punktami karnymi. Taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę od 20 do nawet 5 tys. zł. Policjanci zdecydowali jednak o nałożeniu znacznie niższego mandatu.

Sprawa szybko wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych. Internauci zwracali uwagę, że kara jest symboliczna w porównaniu z charakterem wykroczenia i miejscem, w którym do niego doszło.

Tusk postanowił zareagować

W sobotę po południu do sprawy postanowił odnieść się w mediach społecznościowych premier Donald Tusk, który zapowiedział pilne ustalenie szczegółów zdarzenia.

Rajd ukraińskiego kierowcy na drodze do Morskiego Oka budzi zrozumiałe oburzenie. Zwróciłem się do MSWiA o pilne ustalenie wszystkich szczegółów tego zdarzenia i wyciągnięcie surowych konsekwencji

– oświadczył na platformie X.

 

Influencer przeprasza po fali krytyki

Po nagłośnieniu sprawy cudzoziemiec opublikował przeprosiny. Tłumaczył, że błędnie zinterpretował ostrzeżenia dotyczące dojazdu nad Morskie Oko.

Napisał w mediach społecznościowych, że wraz z partnerką chcieli sprawdzić, czy rzeczywiście nie da się tam dojechać samochodem, ponieważ wcześniej słyszeli takie opinie od znajomych.

Mężczyzna stwierdził również, że "być może w pewnym sensie to wyjątkowe zdjęcie było warte tych 100 złotych". Dodał jednak, że gdyby mógł cofnąć czas, wybrałby pieszą wędrówkę nad Morskie Oko.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.05.2026 16:42
Źródło: X / tysol.pl