Szukaj
Konto

Ujazdowski: Piłsudski i Dmowski też się kłócili, ale o poważne rzeczy. Wystarczyło nie dramatyzować

13.03.2017 09:57
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
- Spór polityczny w Polsce jest toksyczny. Każda ze stron popełnia błędy w mieszaniu aktywności wewnętrznej z aktywnością zewnętrzną. To nieszczęsny taniec, w którym każda ze stron uruchamia złe emocje. (...) Nie zachodziła konieczność wspierania Tuska, wystarczyło nie dramatyzować. Trzeba tłumić emocje, tłumić konflikt i unikać izolacji Polski. Rządzi tym wszystkim zła psychologia i koncepcja prowadzenia polityki na bazie zaostrzania sporu. Piłsudski i Dmowski też się kłócili, ale o poważne rzeczy - mówił w rozmowie z Pawłem Lisickim w "Salonie politycznym Trójki" europoseł niezrzeszony Kazimierz Michał Ujazdowski.


"Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii"

- miała powiedzieć Le Pen w rozmowie z "Rzeczpospolitą" .

- Jarosław Kaczyński nie próbuje wyprowadzić Polski z UE, PiS nie chce tego zrobić. Nie sądzę, że podejmie ofertę Le Pen

- skomentowął sprawę Kazimierz Michał Ujazdowski.

Gość radiowej Trójki skrytykował działania PiS w związku z wyborem przewodniczącego Rady Europejskiej.

- Trudno o tym mówić w słowach letnich, bo to nie ma nic wspólnego z interesem narodowym, ze szkołą polskiego patriotyzmu. Polityka wymaga czegoś więcej, niż dziecięcej emocjonalności

- mówił.

Jego zdaniem zachowanie polskiego rządu w tej sprawie było mocno przesadzone i nieadekwatne.

- Będę wspierać polski rząd, gdy toczy spory na forum Unii Europejskiej w sprawach ważnych. Jak dotąd w takich kwestiach asertywność była okazywana w atmosferze mniejszej temperatury, niż przy wyborze Donalda Tuska

- zaznaczył.

- Podejście polskiego rządu na forum Rady Europejskiej było zbieżne z postawą Tuska. To on jako pierwszy wypowiedział się polemicznie na temat polityki otwartych drzwi proponowanej przez Angelę Merkel

- stwierdził, dodając, że polski rząd niepotrzebnie przenosi wewnętrzny spór polityczny na grunt zagraniczny.

- Spór polityczny w Polsce jest toksyczny. Każda ze stron popełnia błędy w mieszaniu aktywności wewnętrznej z aktywnością zewnętrzną. To nieszczęsny taniec, w którym każda ze stron uruchamia złe emocje. (...) Nie zachodziła konieczność wspierania Tuska, wystarczyło nie dramatyzować. Trzeba tłumić emocje, tłumić konflikt i unikać izolacji Polski

- ocenił.

- Rządzi tym wszystkim zła psychologia i koncepcja prowadzenia polityki na bazie zaostrzania sporu. Piłsudski i Dmowski też się kłócili, ale o poważne rzeczy

- zaznaczył.

/ Źródło: "Trójka" Polskie Radio


Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.03.2017 09:57