Szczyt UE w Brukseli. Na stole budżet, Ukraina i nowe zasady migracji

- W Brukseli rozpoczął się dwudniowy szczyt Unii Europejskiej.
- Przywódcy 27 państw członkowskich rozmawiają o przyszłym budżecie UE na lata 2028–2034, wysokich cenach energii, dalszym wsparciu Ukrainy oraz zaostrzeniu polityki migracyjnej.
- Unijne państwa są podzielone w sprawie przyszłego budżetu. Niemcy, Holandia i Szwecja domagają się dalszych cięć wydatków.
- W drugim dniu spotkania udział weźmie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
- Jednym z najważniejszych tematów będzie zaostrzenie unijnej polityki migracyjnej.
Bruksela: Rusza szczyt Unii Europejskiej
Szczyt rozpoczął się w czwartek od rozmów na temat konkurencyjności europejskiej gospodarki przede wszystkim w kontekście wysokich cen energii.
Jeszcze przed spotkaniem premier Czech Andrej Babisz zapowiedział, że razem z szefową rządu Włoch Giorgią Meloni zaprezentuje wspólną inicjatywę w sprawie obniżenia cen energii. Przywódcy zamierzają też wezwać przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen do zaproponowania konkretnych rozwiązań łagodzących wpływ wysokich cen energii.
Rozmowy ws. budżetu
Europejscy liderzy będą też próbować znaleźć kompromis w sprawie unijnego budżetu. Propozycja budżetu na lata 2028-2034, przedstawiona w ubiegłą sobotę przez irlandzką prezydencję w Radzie UE, podzieliła unijne stolice. Część krajów skrytykowała proponowane przez Irlandię cięcia, a tzw. skąpcy, czyli państwa domagające się wielomiliardowych cięć, takie jak Niemcy i Holandia, uznali, że proponowany budżet jest wciąż zbyt duży.
Premier Holandii Rob Jetten przed szczytem zapowiedział, że jego kraj nie może poprzeć irlandzkiej propozycji, a budżet potrzebuje cięć.
W podobnym duchu wypowiedział się premier Szwecji Ulf Kristersson, który podkreślił, że proponowany nowy budżet jest zdecydowanie za duży i zbyt kosztowny, a przewidywany wzrost szwedzkiej składki o 60 proc. jest nie do zaakceptowania.
Nikt nie spodziewa się przełomu w tej kwestii na październikowym spotkaniu, ale jest nadzieja na zbliżenie stanowisk. Temat ma pojawić się ponownie na szczycie UE w Brukseli w grudniu.
Sprawa Ukrainy i sankcje wobec Rosji
Drugi dzień obecnego szczytu zdominują temat Ukrainy i migracja.
W posiedzeniu osobiście udział weźmie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który przedstawi unijnym liderom potrzeby Ukrainy przed nadchodzącą zimą, tym konieczność wzmocnienia obrony przeciwlotniczej i potrzebę ochrony infrastruktury energetycznej.
Tematem będą też dalsze sankcje wobec Rosji. W ocenie prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy Unia powinna rozważyć zablokowanie eksportu rosyjskiego zboża przez bałtyckie porty. Przekonywał też, że należy przyspieszyć negocjacje akcesyjne z Kijowem.
- Ukraina musi otrzymywać pozytywne sygnały, a w obecnej sytuacji tylko Europa może je wysłać. Jednym z najsilniejszych jest perspektywa integracji Ukrainy z Unią Europejską – powiedział.
Migracja
Przywódcy mają też omówić nowe sposoby reagowania na kryzysy migracyjne, zwłaszcza że w Brukseli nie milkną echa wydarzeń w Ceucie, hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej, do których doszło pod koniec lipca. Jednym z rozwiązań, nad którymi debatować mają liderzy, jest możliwość tymczasowego zawieszenia prawa do azylu w sytuacji, gdy migracja zagraża bezpieczeństwu wewnętrznemu państwa członkowskiego i całej Unii.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana i Łukasz Osiński (PAP)
Komentarze
Jarosław Kaczyński o środkach z UE: Ten rząd przegrał rokowania o środki dla Polski

Ten upiorny kompleks

Rząd Włoch chce zawieszenia ETS

Karol Gac: Ursula von der Leyen mówi, że jest dobrze, a będzie lepiej

Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt







