Szukaj
Konto

W Izraelu zdewastowano chrześcijańskie miejsce kultu

kościół maronicki
Źródło: wikimedia.commons | Autor: Deror_avi – Praca własna | Licencja: CC BY-SA 3.0 | Archikatedra św. Ludwika w Hajfie
W mieście Naharijja, położonym w północno-zachodnim Izraelu, nieznani sprawcy zdewastowali chrześcijańskie miejsce kultu. Włamali się oni do budynku, niszcząc zarówno wyposażenie jak i samo pomieszczenie. Do incydentu doszło w ostatnią niedzielę wieczorem.
Co musisz wiedzieć:
  • 1 listopada nieznani sprawcy zniszczyli maronickie miejsce kultu;
  • Na sprawę zareagował lokalny arcybiskup, publikując bezkompromisowe oświadczenie zawierające m.in. apel do izraelskich władz;
  • Abp Moussa El-Hage nazwał incydent „pogwałceniem świętości miejsca kultu i poważnym atakiem na wolność religijną”.

 

Atak na miejsce kultu

Archidiecezja maronicka w Hajfie stanowczo potępiła akt wandalizmu, do którego doszło wieczorem 1 listopada w sali modlitewnej w Naharijji. Nieznani sprawcy zdewastowali wyposażenie oraz pomieszczenie maronickiej kaplicy.

Kościół maronicki pozostaje w unii z Rzymem., w której trwa od jej odnowienia w czasach wczesnego średniowiecza. Maronici w większości są wschodnimi katolikami obrządku zachodniosyryjskiego. Kościół ten wziął swoją nazwę od świętego mnicha Marona, żyjącego w Syrii w V wieku po Chrystusie.

 

"Pogwałcenie świętości"

W oficjalnym oświadczeniu, maronicki arcybiskup Hajfy Moussa El-Hage nazwał incydent „pogwałceniem świętości miejsca kultu i poważnym atakiem na wolność religijną”.

To, co się wydarzyło, stanowi nie tylko atak na własność kościelną, ale przede wszystkim uderza w prawo wiernych do praktykowania swojej wiary w wolności, bezpieczeństwie i godności

– oświadczył hierarcha.

Podkreślił, że wszystkie miejsca kultu, „niezależnie od wyznania czy religii, muszą pozostać nienaruszalne i chronione, wolne od wszelkich form przemocy, wandalizmu i profanacji”. Takie incydenty „sprzeczne są z podstawowymi zasadami ludzkimi i moralnymi, a także z wartościami współistnienia i wzajemnego szacunku wszystkich mieszkańców kraju”.

 

Apel do władz

Abp El-Hage wezwał zatem właściwe władze i siły bezpieczeństwa do wszczęcia „natychmiastowego i poważnego śledztwa” w celu zidentyfikowania osób odpowiedzialnych, postawienia ich przed sądem i podjęcia niezbędnych środków w celu zapewnienia ochrony miejsca kultu i zapobieżenia podobnym incydentom w przyszłości.

 

Kontynuacja działalności

Zapewnił również, że działalność religijna będzie kontynuowana pomimo incydentu.

Nie pozwolimy, aby ten akt wandalizmu uniemożliwił nam korzystanie z naszego naturalnego prawa do modlitwy i kultu

– czytamy w oświadczeniu, które wyraża przekonanie, że wierni będą nadal gromadzić się „z wiarą, wytrwałością i pogodą ducha”.

 

Tolerancja nie oznacza milczenia

Nie odpowiadamy na obrazę inną obrazą, ani na wandalizm nienawiścią – oświadczył bp El-Hage. Pozostajemy wierni naszej misji opartej na miłości, pokoju i godności ludzkiej. 

Hierarcha wyjaśnił jednak, że „tolerancja nie oznacza milczenia w obliczu agresji, miłość nie oznacza wyrzeczenia się swoich praw, a domaganie się sprawiedliwości jest obowiązkiem, którego nie można zaniedbać”.

 

"Wolność kultu jest prawem"

Na zakończenie powtórzył, że „świętość miejsc kultu nie może być przedmiotem kompromisów ani pobłażania” oraz że „wolność kultu jest prawem, które musi być szanowane i chronione dla wszystkich bez wyjątku”, wyrażając nadzieję, że pokój, sprawiedliwość i bezpieczeństwo zapanują wśród wszystkich mieszkańców kraju.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.11.2026 20:40
Źródło: KAI/abouna.org, SIR