Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Dr Rafał Brzeski: 31 grudnia twardy Brexit? Bardzo twardy

Boris Johnson
Źródło: EPA/JESSICA TAYLOR HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA
Kolacją ostatniej szansy ochrzciły brytyjskie portale informacyjne zapowiedziane na dzisiejszy (środowy) wieczór spotkanie przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem. Zorganizowano je w sytuacji, którą Michel Barnier, główny negocjator Unii Europejskiej z Wielką Brytanią określił jako “niepewna” i “ponura”. Informując w poniedziałek w Brukseli ambasadorów państw UE przy Komisji Europejskiej, Barnier ocenił, że obie strony osiągnęły wprawdzie nieznaczny postęp, ale w kluczowych kwestiach nadal tkwią w swoich okopach.

Brytyjski premier był mniej delikatny. Informując Izbę Gmin o stanie negocjacji, Boris Johnson zarzucił eurokratom, że storpedowali dotychczasowe ustalenia żądając, aby Zjednoczone Królestwo podporządkowało się nie tylko obecnym, ale również ustanowionym w przyszłości przepisom Unii Europejskiej. I to pod rygorem automatycznie nakładanych kar.

“Nie sądzę, aby znalazł się w tym kraju premier gotowy zaakceptować takie warunki" - stwierdził Johnson przy entuzjastycznych okrzykach poparcia posłów konserwatywnych, którzy pamiętają, że próba narzucenia dominacji prawodawstwa unijnego i Trybunału Sprawiedliwości (TSUE) w Luksemburgu nad prawem stanowionym nad Tamizą była główną przyczyną głosowania Brytyjczyków za Brexitem.

Kolejne kwestie sporne o kardynalnym znaczeniu to dostęp unijnych rybaków do brytyjskich łowisk na czym szczególnie zależy Francji. Paryż już zagroził wetem wobec całego porozumienia “rozwodowego" jeśli jego żądania nie zostaną zaspokojone.

Stosowanie europejskich norm środowiskowych, prawa pracy oraz zasad pomocy publicznej, czyli wyprodukowanych w Brukseli reguł składających się na biurokratyczne chomąto na karku unijnych przedsiębiorców. Eurokraci chcą je nadal narzucać biznesowi brytyjskiemu argumentując, że wyzwolone z ograniczeń firmy po drugiej stronie kanału będą miały przewagę nad unijnymi na kontynencie.

Premier Johnson twardo stwierdził, że Komisja Europejska musi najpierw zrezygnować ze swych żądań, a potem i tak będzie “dużo do zrobienia", żeby rozwód był za porozumieniem stron.

Jeżeli porozumienie nie zostanie osiągnięte w najbliższych dniach, to 31 grudnia o północy będziemy mieli “twardy" Brexit z trudnymi do przewidzenia konsekwencjami w postaci ceł, taryf i limitów nakładanych na dwustronną wymianę handlową szacowaną na bilion dolarów rocznie. Potężna to stawka zważywszy, że bilion USD w banknotach 1000-dolarowych (takich z podobizną prezydenta Grovera Clevelanda) ułożonych jeden na drugim, tworzy stos wysoki na 101 kilometrów.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.12.2020 20:49
Źródło: Tysol.pl