[Tylko u nas] Dr. R. Żółtaniecki: Nie przywiązujmy wielkiej wagi do tego, kto jest aktualnie szefem KE
17.07.2019 18:00
![[Tylko u nas] Dr. R. Żółtaniecki: Nie przywiązujmy wielkiej wagi do tego, kto jest aktualnie szefem KE](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/bb569f7b-3020-4000-933f-272923fb7f41/34733.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów - mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem były dyplomata, dr Ryszard Żółtaniecki.
Tysol.pl: Co dla Polski oznacza wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji europejskiej?
Dr. Ryszard Żółtaniecki: To istotne pytanie. Jej wystąpienie inauguracyjne jeszcze przed głosowaniem było dość wieloznaczne tzn. starała się być uniwersalna, nie chciała naruszyć interesów żadnej z frakcji w PE, czyli tam było wszystko. Cyfryzacja, ekologia, praworządność, polityka rolna. Pani von der Leyen mówiła o wszystkim, a tak naprawdę o niczym. Wszystko w takim sosie typowo niemieckim - zusammen arbeit - wszyscy razem pracujmy dla Europy. To są deklaracje, które niewiele znaczą. O wiele bardziej znaczące będzie jak zbuduje skład Komisji i czy ta Komisja stworzy jakąś filozoficzną wizję, bo o tym trzeba mówić. Europa potrzebuje nowej wizji.
Dlaczego delegacja PiS poparła panią von der Leyen? Ta polityk opowiada się za Stanami Zjednoczonymi Europy i małżeństwami jednopłciowymi.
Nic lepszego nie było na stole. Gdyby nie ona, to nowy wariant byłby dużo bardziej lewicowy. Być może powróciłaby kandydatura Fransa Timmermansa bądź kogoś do niego zbliżonego. Ale nie przywiązujmy zbyt wielkiej wagi do tego kto jest aktualnie szefem Komisji Europejskiej. Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów.
A jak odczytywać utrącenie kandydatury Beaty Szydło?
To pewien rodzaj niekonsekwencji Parlamentu Europejskiego. Z jednej strony PE mówi o deficycie demokracji i konieczności zwiększenia podmiotowości społecznej w UE. Nie wiem czy któryś z europarlamentarzystów w ogóle zebrał tyle głosów, co zebrał Beata Szydło w Polsce, ponad 800 tys. głosów. Odrzucenie jej kandydatury to policzek dla wyborców. Ta sytuacja pokazuje poziom pogardy dla demokracji. Demokracja dla nich to typowo kuluarowe rozgrywki kto kogo.
Dr. Ryszard Żółtaniecki: To istotne pytanie. Jej wystąpienie inauguracyjne jeszcze przed głosowaniem było dość wieloznaczne tzn. starała się być uniwersalna, nie chciała naruszyć interesów żadnej z frakcji w PE, czyli tam było wszystko. Cyfryzacja, ekologia, praworządność, polityka rolna. Pani von der Leyen mówiła o wszystkim, a tak naprawdę o niczym. Wszystko w takim sosie typowo niemieckim - zusammen arbeit - wszyscy razem pracujmy dla Europy. To są deklaracje, które niewiele znaczą. O wiele bardziej znaczące będzie jak zbuduje skład Komisji i czy ta Komisja stworzy jakąś filozoficzną wizję, bo o tym trzeba mówić. Europa potrzebuje nowej wizji.
Dlaczego delegacja PiS poparła panią von der Leyen? Ta polityk opowiada się za Stanami Zjednoczonymi Europy i małżeństwami jednopłciowymi.
Nic lepszego nie było na stole. Gdyby nie ona, to nowy wariant byłby dużo bardziej lewicowy. Być może powróciłaby kandydatura Fransa Timmermansa bądź kogoś do niego zbliżonego. Ale nie przywiązujmy zbyt wielkiej wagi do tego kto jest aktualnie szefem Komisji Europejskiej. Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów.
A jak odczytywać utrącenie kandydatury Beaty Szydło?
To pewien rodzaj niekonsekwencji Parlamentu Europejskiego. Z jednej strony PE mówi o deficycie demokracji i konieczności zwiększenia podmiotowości społecznej w UE. Nie wiem czy któryś z europarlamentarzystów w ogóle zebrał tyle głosów, co zebrał Beata Szydło w Polsce, ponad 800 tys. głosów. Odrzucenie jej kandydatury to policzek dla wyborców. Ta sytuacja pokazuje poziom pogardy dla demokracji. Demokracja dla nich to typowo kuluarowe rozgrywki kto kogo.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.07.2019 18:00
Von der Leyen ostrzega przed masową migracją. Znany europoseł nie wytrzymał
20.03.2026 08:47
Koalicja przeciw ETS się rozszerza. Spór na szczycie UE
19.03.2026 21:49
„Unijny dyktat budżetowy w natarciu”
19.03.2026 07:15
Przywódcy państw flanki wschodniej wystosowali list ws. niebezpiecznych rosyjskich kombatantów
18.03.2026 13:42

Komentarzy: 0
Liderzy ośmiu krajów Unii Europejskiej, tacy jak Donald Tusk i Friedrich Merz, wystosowali list do przewodniczącego Rady Europejskiej António Costy i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Dokument z 11 marca 2026 r. podkreśla pilną potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego UE, w szczególności poprzez ograniczenie wjazdu do strefy Schengen dla byłych i obecnych rosyjskich kombatantów.
Czytaj więcej
Plan reformy WPR? „Demontaż podstaw stabilności europejskiego rolnictwa”
17.03.2026 19:38

Komentarzy: 0
Europejska Rada Doradcza ds. zmiany Klimatu przy Komisji Europejskiej w swoim najnowszym raporcie proponuje reformę WPR. Ekspert Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny wyjaśnił na Facebooku, na czym będzie owa „reforma” polegała.
Czytaj więcej


