[Tylko u nas] Dr. R. Żółtaniecki: Nie przywiązujmy wielkiej wagi do tego, kto jest aktualnie szefem KE
![[Tylko u nas] Dr. R. Żółtaniecki: Nie przywiązujmy wielkiej wagi do tego, kto jest aktualnie szefem KE](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/bb569f7b-3020-4000-933f-272923fb7f41/34733.jpg?p=article_hero_mobile)
- Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów - mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem były dyplomata, dr Ryszard Żółtaniecki.
Tysol.pl: Co dla Polski oznacza wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji europejskiej?
Dr. Ryszard Żółtaniecki: To istotne pytanie. Jej wystąpienie inauguracyjne jeszcze przed głosowaniem było dość wieloznaczne tzn. starała się być uniwersalna, nie chciała naruszyć interesów żadnej z frakcji w PE, czyli tam było wszystko. Cyfryzacja, ekologia, praworządność, polityka rolna. Pani von der Leyen mówiła o wszystkim, a tak naprawdę o niczym. Wszystko w takim sosie typowo niemieckim - zusammen arbeit - wszyscy razem pracujmy dla Europy. To są deklaracje, które niewiele znaczą. O wiele bardziej znaczące będzie jak zbuduje skład Komisji i czy ta Komisja stworzy jakąś filozoficzną wizję, bo o tym trzeba mówić. Europa potrzebuje nowej wizji.
Dlaczego delegacja PiS poparła panią von der Leyen? Ta polityk opowiada się za Stanami Zjednoczonymi Europy i małżeństwami jednopłciowymi.
Nic lepszego nie było na stole. Gdyby nie ona, to nowy wariant byłby dużo bardziej lewicowy. Być może powróciłaby kandydatura Fransa Timmermansa bądź kogoś do niego zbliżonego. Ale nie przywiązujmy zbyt wielkiej wagi do tego kto jest aktualnie szefem Komisji Europejskiej. Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów.
A jak odczytywać utrącenie kandydatury Beaty Szydło?
To pewien rodzaj niekonsekwencji Parlamentu Europejskiego. Z jednej strony PE mówi o deficycie demokracji i konieczności zwiększenia podmiotowości społecznej w UE. Nie wiem czy któryś z europarlamentarzystów w ogóle zebrał tyle głosów, co zebrał Beata Szydło w Polsce, ponad 800 tys. głosów. Odrzucenie jej kandydatury to policzek dla wyborców. Ta sytuacja pokazuje poziom pogardy dla demokracji. Demokracja dla nich to typowo kuluarowe rozgrywki kto kogo.
Dr. Ryszard Żółtaniecki: To istotne pytanie. Jej wystąpienie inauguracyjne jeszcze przed głosowaniem było dość wieloznaczne tzn. starała się być uniwersalna, nie chciała naruszyć interesów żadnej z frakcji w PE, czyli tam było wszystko. Cyfryzacja, ekologia, praworządność, polityka rolna. Pani von der Leyen mówiła o wszystkim, a tak naprawdę o niczym. Wszystko w takim sosie typowo niemieckim - zusammen arbeit - wszyscy razem pracujmy dla Europy. To są deklaracje, które niewiele znaczą. O wiele bardziej znaczące będzie jak zbuduje skład Komisji i czy ta Komisja stworzy jakąś filozoficzną wizję, bo o tym trzeba mówić. Europa potrzebuje nowej wizji.
Dlaczego delegacja PiS poparła panią von der Leyen? Ta polityk opowiada się za Stanami Zjednoczonymi Europy i małżeństwami jednopłciowymi.
Nic lepszego nie było na stole. Gdyby nie ona, to nowy wariant byłby dużo bardziej lewicowy. Być może powróciłaby kandydatura Fransa Timmermansa bądź kogoś do niego zbliżonego. Ale nie przywiązujmy zbyt wielkiej wagi do tego kto jest aktualnie szefem Komisji Europejskiej. Siła Polski będzie zależała od potencjału naszej gospodarki, siły naszego państwa, to jest ważniejsze. Wybór tej czy innej osoby na ważne stanowisko w UE nie ma aż takiego znaczenia dla naszych losów.
A jak odczytywać utrącenie kandydatury Beaty Szydło?
To pewien rodzaj niekonsekwencji Parlamentu Europejskiego. Z jednej strony PE mówi o deficycie demokracji i konieczności zwiększenia podmiotowości społecznej w UE. Nie wiem czy któryś z europarlamentarzystów w ogóle zebrał tyle głosów, co zebrał Beata Szydło w Polsce, ponad 800 tys. głosów. Odrzucenie jej kandydatury to policzek dla wyborców. Ta sytuacja pokazuje poziom pogardy dla demokracji. Demokracja dla nich to typowo kuluarowe rozgrywki kto kogo.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 17.07.2019 20:00
Komentarze
Von der Leyen alarmuje po wydarzeniach w Lipsku. „Był to atak z użyciem sprzętu wojskowego”
02.09.2026 16:30

Komentarzy: 0
Wydarzenia w Lipsku oznaczają nową eskalację na terytorium Unii Europejskiej, za którą bezpośrednio odpowiada Rosja - powiedziała w środę w Brukseli szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przed spotkaniem z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
Czytaj więcej
Von der Leyen wyciąga ręce po oszczędności Europejczyków
31.08.2026 11:06
To już pewne: Islandia odrzuca UE. Podano oficjalne wyniki referendum
30.08.2026 12:57

Komentarzy: 0
Przeciwnicy wznowienia przez Islandię negocjacji akcesyjnych z UE wygrali w referendum – poinformował w niedzielę islandzki nadawca publiczny RUV, powołując się na oficjalne, ostateczne wyniki głosowania. Oznacza to, że kraj pozostanie na na razie poza Wspólnotą.
Czytaj więcej
UE chce wykorzystać pożary w Europie do wyciągnięcia pieniędzy od podatników?
25.08.2026 12:24

Komentarzy: 0
Koszmarne lato pełne pożarów, susz i fal upałów powinno skłonić rządy do inwestowania w zabezpieczenie przed skutkami zmian klimatu – uważa unijny komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra.
Czytaj więcej
Doradca prezydenta: Polska może być wzięta w trzy ognie: Berlin–Bruksela–Kijów
23.08.2026 21:39

Komentarzy: 0
Polska powinna opracować własną strategię bezpieczeństwa, niezależnie od działań podejmowanych w tej dziedzinie przez Unię Europejską – uważa dr Jacek Saryusz-Wolski. Doradca prezydenta krytycznie ocenia unijne inicjatywy obronne i przekonuje, że Polska może znaleźć się „w trzech ogniach: Berlin–Bruksela–Kijów”.
Czytaj więcej
