Turyści podchodzą pod granicę z Rosją. Straż Graniczna wydała komunikat

- Od początku wakacji warmińsko-mazurska Straż Graniczna odnotowała 15 przypadków wejścia lub wjazdu na pas drogi granicznej z obwodem królewieckim.
- Większość interwencji dotyczyła turystów, którzy chcieli zobaczyć granicę polsko-rosyjską z bliska albo zrobić pamiątkowe zdjęcia.
- Za wejście lub wjazd na pas drogi granicznej, ignorowanie zakazu ruchu czy fotografowanie sąsiedniej strony granicy grożą mandaty do 500 zł.
- Straż Graniczna podkreśla, że w tym roku nie odnotowano przypadków nielegalnego przekraczania granicy z Rosji do Polski w celach migracyjnych.
W tym 39 ukaranych za wejście pod granicę z Rosją
Rzecznik Warmińsko-Mazurskiego oddziału SG ppłk SG Mirosława Aleksandrowicz poinformowała PAP, że w tym roku ujawniono 39 osób, które popełniły tego typu wykroczenia. Do 15 z tych przypadków doszło od początku wakacji. Poza Polakami byli to obywatele Niemiec i Francji.
Jak przypomniała, granica z obwodem królewieckim, którą ochraniają funkcjonariusze warmińsko-mazurskiej SG, ma prawie 200 km.
- Na całym odcinku dochodzi do wejścia na pas drogi granicznej, ale najczęściej w czasie wakacji przepisy w strefie nadgranicznej lekceważą osoby, które przybywają do miejscowości turystycznych znajdujących się blisko granicy. Turyści zwykle z ciekawości łamią przepisy, bo z bliska chcą zobaczyć granicę polsko-rosyjską - wyjaśniła.
Mandaty po 500 zł
W ostatnim czasie patrol SG z Grzechotek zatrzymał pięciu mężczyzn, którzy jeździli quadami po pasie drogi granicznej. Mieszkańcy powiatu kolneńskiego, ostrołęckiego, bialskiego i bielskiego zostali ukarani mandatami po 500 zł.
Funkcjonariusze z placówki SG w Węgorzewie ujawnili natomiast dwoje rowerzystów z Niemiec, którzy nie zastosowali się do drogowego znaku zakazu ruchu, bo chcieli z bliska zobaczyć zewnętrzną granicę Unii Europejskiej. Za wykroczenie drogowe otrzymali po 500 zł mandatu. Ponadto mężczyzna zapłacił 200 zł za fotografowanie wbrew przepisom sąsiedniej strony granicy.
Kamery i czujniki pomagają wykrywać wykroczenia
Ppłk Aleksandrowicz przekazała, że w wykrywaniu tego typu wykroczeń i ochronie granicy polsko-rosyjskiej pomaga perymetria, czyli system kamer dziennych i nocnych oraz czujników ruchu.
- Operatorzy, którzy na co dzień pełnią służbę w centrum nadzoru, weryfikują alerty i natychmiast powiadamiają konkretną placówkę, gdzie dochodzi do wejścia na pas drogi granicznej czy przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom. Patrol SG z tej placówki rusza do akcji, by zatrzymać sprawcę wykroczenia - wskazała.
Jak zaznaczyła, w tym roku nie było przypadków przekroczeń granicy z Rosji do Polski w celach migracyjnych.
Co grozi za łamanie przepisów?
Straż Graniczna przypomina, że w strefie nadgranicznej obowiązują przepisy porządkowe, wprowadzające zakazy i obowiązki. Należy zwracać uwagę na tablice informacyjne i oznaczenia granicy państwa.
Za zlekceważenie zakazu wejścia i wjazdu na pas drogi granicznej - czyli odcinka 15 metrów, licząc od granicy - grozi grzywna do 500 zł. Mandat takiej wysokości można dostać także za zlekceważenie przepisów mówiących o zakazie fotografowania sąsiedniej strony granicy. Na niektórych drogach dojazdowych do granicy, zgodnie ze znakami drogowymi, obowiązuje zakaz ruchu w obu kierunkach - za niestosowanie się do niego również grozi mandat do 500 zł. (PAP)
Komentarze
Szwecja przygotowuje się na potencjalny atak Rosji

Śledztwo FBI. Kto stoi za najbardziej tajemniczym archiwum internetu?

Łotwa zamknęła granicę z Białorusią. Pilny apel
Tȟašúŋke Witkó: Szkodliwi ministrowie-gadacze

MSZ wzywa ambasadora Rosji w sprawie rakiety. Ekspert: To nie jest adekwatna odpowiedź


