Szukaj
Konto

To już pewne. Rząd Tuska nałoży 30-procentowy podatek

07.11.2025 17:52
minister infrastruktury Dariusz Klimczak, premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister edukacji Barbara Nowacka w Sejmie
Źródło: PAP/Paweł Supernak
Komentarzy: 0
Od 2026 roku banki w Polsce zapłacą rekordowo wysoki podatek dochodowy. Rząd wprowadza 30-procentowy CIT, licząc na dodatkowe miliardy w budżecie.
Co musisz wiedzieć
  • Podatek CIT dla banków wzrośnie z 19 proc. do 30 proc. w 2026 roku
  • Rząd szacuje, że budżet zyska 6,6 mld zł rocznie
  • Eksperci ostrzegają, że to klienci zapłacą - w postaci wyższych rat kredytów i opłat bankowych
  • Banki już teraz należą do największych płatników podatków w Polsce

 

Rząd Tuska nałoży 30-procentowy podatek

Od 2026 roku banki zapłacą znacznie wyższy podatek CIT. Sejm przyjął ustawę podnoszącą stawkę z 19 do nawet 30 procent, a Senat poparł ją z poprawkami. Rząd liczy na dodatkowe miliardy w budżecie, które mają sfinansować programy społeczne i wydatki na obronność. Ekonomiści ostrzegają jednak, że to klienci odczują skutki tej decyzji - w postaci wyższych rat kredytów i opłat bankowych.

Zgodnie z nowymi przepisami: od 2026 r. podatek CIT dla banków wzrośnie do 30 proc., od 2027 r. spadnie do 26 proc., od 2028 r. wyniesie 23 proc.
To najwyższy poziom w regionie. W uzasadnieniu rząd tłumaczy, że banki osiągają "bezprecedensowe zyski" i powinny ponieść "dodatkowy ciężar podatkowy".

Eksperci ostrzegają: zapłacą Polacy

Prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju, Marcin Zieliński, uważa, że rząd popełnia błąd, oceniając sektor tylko przez pryzmat zysków.

"Właściwą miarą jest rentowność kapitału własnego. W 2024 r. to było niecałe 15 proc. i to nie jest bardzo wysoka rentowność, jest sporo niższa niż np. przed kryzysem finansowym (z 2008 r.)"

- podkreślił Zieliński.

Według niego, po ogłoszeniu planu podwyżki akcje banków straciły 8 mld zł, co oznacza ponad 500 zł mniej dla przeciętnego członka OFE. "To są polskie rodziny, które już poniosły koszty tej zapowiedzi" - dodał ekonomista.

Kolejny ekspert FOR, Mateusz Michnik, stwierdził, że problemem nie jest brak podatków, lecz wydatki państwa.

"Polska nie potrzebuje nowych podatków, a raczej redukcji wydatków" - zaznaczył.

Balcerowicz: to uderzy w gospodarkę

Były minister finansów Leszek Balcerowicz ocenił decyzję rządu jako niebezpieczną dla rozwoju kraju.

"Trudno sobie wyobrazić większy, szybszy i długotrwały rozwój gospodarczy bez większego udziału jednolitego sektora finansowego" - powiedział, dodając, że Polska ma już "niedorozwinięty sektor finansowy i przerośnięty sektor fiskalny".

Rząd liczy na miliardy

Ministerstwo Finansów szacuje, że budżet zyska 6,6 mld zł rocznie, a w ciągu dekady - blisko 15 mld zł. Eksperci podkreślają jednak, że ostatecznie to nie banki, lecz zwykli Polacy zapłacą za tę decyzję w codziennych kosztach życia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2025 17:52
Źródło: infor.pl