Zero.pl: Sygnalista pisał do Trzaskowskiego. Dwa miesiące później dostał wypowiedzenie

- Portal Zero.pl opisuje sprawę pracownika stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, który po zgłoszeniu możliwej niegospodarności i uzyskaniu statusu sygnalisty miał zostać zwolniony z pracy.
- Według publikacji jednym z powodów wypowiedzenia była korespondencja skierowana do Rafała Trzaskowskiego, w której pracownik skarżył się na działania przełożonych. Pisma miały zostać przekazane do osób, których skarga dotyczyła, przez Urząd m.st. Warszawy.
- Cytowany przez portal ekspert ds. ochrony sygnalistów prof. Grzegorz Makowski ocenił, że sprawa „wygląda fatalnie”.
- Warszawski ratusz podkreśla, że kwestie zatrudnienia należą do kompetencji Zarządu Dróg Miejskich i zaznacza, że o tym, czy doszło do działań odwetowych wobec sygnalisty, rozstrzygnie sąd pracy.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia o możliwej niegospodarności
Portal Zero.pl opisuje, że sprawa sięga kwietnia 2025 roku. Trzech pracowników zespołu magazynowego warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich miało odmówić przełożonemu wykonania ustnego polecenia dotyczącego ubezpieczania samochodów przejętych w ramach przepadku mienia. Ich zdaniem nie było podstaw prawnych do ubezpieczania pojazdów, wobec których zapadły jedynie nieprawomocne wyroki.
Szef chce, by ubezpieczać już te, co do których jest dopiero nieprawomocny wyrok. Cała trójka pracowników uznaje, że nie ma ku temu podstawy prawnej. I że ubezpieczanie aut, które być może po ostatecznym wyroku wrócą do właściciela, to niegospodarność. Proszą więc kierownika o wydanie polecenia na piśmie. Nie dostają go
– relacjonuje zero.pl i dodaje, że 30 kwietnia jeden z pracowników – określany jako pan Piotr – złożył formalne zgłoszenie jako sygnalista. W zgłoszeniu wskazał, że dochodzi do marnowania publicznych pieniędzy, a po odmowie wykonania polecenia cała trójka miała zacząć doświadczać działań odwetowych.
Represje
W zgłoszeniu pracownik opisał, że po zakwestionowaniu polecenia zmniejszono mu dodatki motywacyjne. Później – jak wynika z publikacji – miał również stracić dostęp do części wykorzystywanego w pracy oprogramowania, otrzymać niższą ocenę pracowniczą oraz znacznie niższy dodatek motywacyjny.
Sygnalista napisał do Rafała Trzaskowskiego
Jesienią 2025 roku pracownicy zaczęli kierować korespondencję bezpośrednio do prezydenta Warszawy. Najpierw zrobiła to koleżanka pana Piotra.
Mając na uwadze dynamikę działań wobec nas, obawiamy się dalszych negatywnych działań ze strony osób, które mają wpływ na moją sytuację zawodową
– napisała w wiadomości skierowanej do Rafała Trzaskowskiego i urzędników stołecznego ratusza.
Kilka tygodni później napisał sam pan Piotr.
Z ogromnym rozczarowaniem i poczuciem bezradności przyjąłem fakt braku zainteresowania Państwa naszymi problemami i naruszeniami pracowniczymi jakich doświadczamy każdego dnia jako pracownicy ZDM
– czytamy w cytowanej przez Zero.pl wiadomości. Na końcu dodał krótko: „Proszę nam pomóc”.
Trzaskowski przyznał ochronę. Dwa miesiące później przyszło wypowiedzenie
Jak opisuje Zero.pl, 17 listopada 2025 roku Rafał Trzaskowski formalnie przyznał pracownikowi status sygnalisty. Portal podkreśla, że oznaczało to objęcie go ochroną przewidzianą ustawą o ochronie sygnalistów.
Mimo tego już 16 stycznia 2026 roku dyrektor Zarządu Dróg Miejskich wręczył pracownikowi wypowiedzenie. Szczególne kontrowersje – według Zero.pl – budzi uzasadnienie tej decyzji. W dokumencie miało znaleźć się stwierdzenie, że pracownik:
podejmował Pan działania mające na celu szkodzenie wizerunkowi pracodawcy poprzez niezasadne zgłaszanie rzekomych działań opresyjnych (...), mail do Sekretariatu Prezydenta Miasta z 20 października 2025 r.
Portal zwraca uwagę, że jako jeden z powodów utraty zaufania wskazano właśnie korespondencję skierowaną do władz miasta.
„Korespondencja została przekazana osobom, których dotyczyła skarga”
Zero.pl podkreśla, że współpracownicy Rafała Trzaskowskiego przekazali korespondencję sygnalisty do Zarządu Dróg Miejskich. Portal przytacza odpowiedź przedstawiciela ZDM na pytanie, skąd dyrekcja wiedziała o pismach kierowanych do prezydenta. „Z Urzędu Miasta Warszawy” – odpowiedział naczelnik wydziału komunikacji społecznej ZDM Jakub Dybalski.
Mówiąc wprost: zwolniono sygnalistę z przyznaną mu ochroną prawną m.in. na podstawie jego korespondencji do władz miasta, w której skarżył się na bezpośrednich przełożonych. Korespondencja ta przez współpracowników Rafała Trzaskowskiego została przekazana osobom, których dotyczyła skarga
– kwituje zero.pl.
Ekspert: „Sprawa wygląda fatalnie”
Zero.pl poprosiło o ocenę sprawy prof. Grzegorza Makowskiego ze Szkoły Głównej Handlowej, specjalizującego się w ochronie sygnalistów. Ekspert ocenił, że już pierwsza wiadomość wysłana do sekretariatu prezydenta mogła zostać potraktowana jako zgłoszenie sygnalisty.
Wszystkie zgłoszenia zewnętrzne są poufne. Urząd miasta nie miał prawa przekazywać korespondencji miejskiej jednostce
– wskazuje profesor i dodaje, że „jeżeli pracownik zgłaszał nieprawidłowości w interesie publicznym i z tego powodu spotkały go retorsje, to mamy do czynienia z naruszeniem podstawowych zasad współżycia społecznego”.
Ratusz: Sprawę oceni sąd pracy
W komentarzu do sprawy rzecznik warszawskiego ratusza przekazała, że kwestie zatrudnienia pracowników ZDM należą do kompetencji samego Zarządu Dróg Miejskich. Urząd przypomniał również przepisy ustawy o ochronie sygnalistów i wskazał, że to sąd pracy rozstrzygnie, czy wypowiedzenie wobec pana Piotra było działaniem odwetowym.
„Z tą ochroną sygnalisty to ściema”
Pan Piotr odwołał się już od zwolnienia. Na zakończenie publikacji portal przytacza jego gorzką ocenę całej sprawy.
Dochowałem wszystkich formalnych wymogów. Uzyskałem status sygnalisty (...) a i tak zostałem zwolniony. Nie warto się wychylać, nie warto się zgłaszać. Z tą ochroną sygnalisty to ściema
– podsumowuje pan Piotr.
Komentarze
Afera w Szpitalu Południowym. Dr Pujdak: „Musiałaby panować zmowa milczenia”

Tusk podważa wiarygodność lekarza-sygnalisty. Stanowski nie wytrzymał
Alarm w Warszawskim metrze. Pilny komunikat policji
PiS chce Komisji Zaufania Publicznego ws. warszawskich szpitali. Jest zapowiedź ustawy

Alarm w warszawskim metrze. Z ruchu wyłączono 10 stacji









