Silniki zostały wyłączone celowo? Nowe informacje ws. katastrofy samolotu Air India

- Wstępny raport wskazuje, że oba silniki Boeinga 787 zostały odcięte od paliwa tuż po starcie z Ahmedabadzie.
- Słychać, jak jeden pilot pyta drugiego, dlaczego "odciął silniki"; chwilę przed uderzeniem padł sygnał "Mayday".
- Eksperci twierdzą, że wyłączenie nie było przypadkowe, ale minister apeluje o brak pochopnych wniosków - piloci mieli łącznie 38 tys. godzin nalotu.
Jak ujawnili dziennikarze "The Wall Street Journal", na nagraniu z kabiny pilotów słychać, jak jeden z nich pyta drugiego, dlaczego "odciął silniki". Te doniesienia wywołały oburzenie wśród przedstawicieli indyjskiego lotnictwa.
Raport przygotowany przez indyjskie Biuro ds. Badania Przyczyn Katastrof Lotniczych (AAIB) opublikowano w sobotę. Dokument opisuje zdarzenie, do którego doszło 12 czerwca krótko po starcie, ale zaznacza, że ustalenia mają charakter wstępny i nie wskazują osób winnych.
- ZUS wydał pilny komunikat
- Dzieciom zakazano zabaw na zewnątrz. Niemcy bezradni, problem już jest Polsce
- Komunikat dla mieszkańców Białegostoku
- Warszawa szykuje się na oblężenie. Kultowy zespół zagra w weekend na Narodowym
- Nasz news. Tusk chce się zemścić na Hołowni, może oberwać Państwowa Inspekcja Pracy
- Koniec sporu zbiorowego w bielskim Marelli
Katastrofa Air India. Odcięcie dopływu paliwa
Według raportu zaledwie trzy sekundy po oderwaniu się od pasa startowego w Ahmedabadzie kontrolki paliwowe obu silników zmieniły ustawienie z "włączone" na "wyłączone". To uniemożliwiło dalsze wznoszenie się maszyny, choć wcześniej zdążyła osiągnąć prędkość 333 km/h.
Jak informuje "The Wall Street Journal", analiza nagrania z rejestratora rozmów w kokpicie sugeruje, że kapitan mógł samodzielnie zablokować przewody paliwowe zaraz po starcie. Drugi pilot miał wówczas w panice zapytać: "dlaczego to zrobił" - twierdzi gazeta, powołując się na źródła bliskie śledztwu.
"Pilot zaprzeczył oskarżeniom kolegi" - podaje "WSJ". Na kilka chwil przed zderzeniem z ziemią zarejestrowano jeszcze sygnał alarmowy: "Mayday, mayday, mayday", choć nie wiadomo, który z pilotów go nadał i czy był to ten sam, który wcześniej oskarżył kolegę o odcięcie silników.
"Nieprzypadkowe wyłączenie"? Reakcje i kontrowersje
Prezes Federacji Indyjskich Pilotów skrytykował publikację "The Wall Street Journal".
Wstępny raport nigdzie nie stwierdza, że piloci przesunęli przełączniki kontroli paliwa, na co wskazywałoby nagranie z CVR (rejestratora rozmów w kokpicie). Niech zespół śledczy zbada sprawę szczegółowo
- dodał.
Minister lotnictwa cywilnego Indii Ram Mohan Naidu wezwał natomiast opinię publiczną do ostrożności.
Zależy nam na dobru pilotów, dlatego na tym etapie nie wyciągajmy pochopnych wniosków, poczekajmy na raport końcowy
- powiedział.
Silniki zostały wyłączone celowo? Nowe informacje ws. katastrofy samolotu Air India
Eksperci również zabierają głos.
Nie rozumiem, dlaczego pilot miałby celowo zakłócić pracę silników
- powiedział Anthony Brickhouse, amerykański specjalista ds. bezpieczeństwa lotniczego.
Innego zdania jest ekspert lotniczy John Nance.
Sekwencja zdarzeń nie wskazuje na pomyłkę. Przełączniki przesunęły się w odstępie sekundy, mniej więcej tyle, ile zajęłoby przestawienie jednego, a potem drugiego. (…) pilot normalnie nigdy nie wyłącza przełączników podczas lotu, zwłaszcza gdy samolot zaczyna się wznosić
- zauważył.
Obaj piloci byli bardzo doświadczeni - każdy z nich miał około 19 tys. godzin nalotu, w tym 9 tys. na Dreamlinerach. Na obecnym etapie śledztwa linie lotnicze, w tym Air India, nie kierują oskarżeń ani wobec Boeinga, ani producenta silników GEnx-1B, firmy GE Aerospace.
Katastrofa w Ahmedabadzie
Katastrofa wydarzyła się 12 czerwca w indyjskim Ahmedabadzie, krótko po starcie samolotu Air India Boeing 787 Dreamliner. Zginęło 260 osób - pasażerów i osób przebywających w budynkach, na które spadła maszyna.
Wstępne ustalenia wskazują na odcięcie dopływu paliwa do obu silników kilka sekund po oderwaniu się od pasa. Śledztwo prowadzi indyjskie AAIB, a jego ostateczne wyniki nie są jeszcze znane.
Szokujące doniesienia z Iranu. W protestach mogło zginąć 36,5 tys. osób

Rachunki za ogrzewanie wystrzelą. Niemiecki raport nie zostawia złudzeń: w Polsce będzie najgorzej w UE
UE traci czas i pieniądze. Alarmujący raport
Katastrofa w Hiszpanii. Rośnie liczba ofiar

Nawet 20 tys. ofiar protestów w Iranie. W kraju zaprowadzono faktyczny stan wojenny


