Szukaj
Konto

Śnieżny kataklizm w Japonii. Na pomoc wezwano wojsko

03.02.2026 13:46
Aomori
Źródło: fot. X
Komentarzy: 0
Rekordowe opady śniegu sparaliżowały północ i zachód Japonii. Od końca stycznia zginęło 30 osób, a ponad 100 zostało poważnie rannych. W najbardziej dotkniętych regionach do akcji skierowano wojsko.
Co musisz wiedzieć
  • Nawet 4,5 metra śniegu w północnych regionach.
  • Zamknięte lotniska, szkoły i drogi.
  • Większość ofiar zginęła podczas odśnieżania.

 

Aomori najbardziej dotknięte żywiołem

Najtrudniejsza sytuacja panuje w prefekturze Aomori na północy kraju. W niektórych miejscach pokrywa śnieżna osiągnęła tam nawet 4,5 metra. To właśnie w tym regionie doszło do większości tragicznych zdarzeń.

W samym mieście Aomori ściany śniegu sięgające 1,8 metra sparaliżowały codzienne funkcjonowanie administracji.

Śnieg jest tak wysoki wokół budynku władz regionalnych, że nasi pracownicy nie są w stanie dotrzeć do pracy

- przyznał gubernator regionu Soichiro Miyashita.

Wojsko i ciężki sprzęt w akcji

Do walki z żywiołem skierowano żołnierzy Japońskich Sił Samoobrony. Wspierają oni lokalne służby w odśnieżaniu ulic i posesji. Władze przyznają jednak, że mimo użycia ciężkiego sprzętu nie nadążają z usuwaniem śniegu, zwłaszcza wzdłuż wybrzeża Morza Japońskiego.

W prefekturze Hokkaido około tysiąca pługów śnieżnych próbuje oczyścić blisko 3,8 tys. kilometrów dróg, głównie w Sapporo.

Paraliż komunikacyjny i zamknięte szkoły

Skala opadów doprowadziła do poważnych utrudnień w komunikacji. Czasowo zamknięto główne lotnisko na Hokkaido, przez co setki pasażerów zostało bez możliwości podróży.

Zakłócenia objęły także ruch kolejowy i drogowy - pociągi notowały duże opóźnienia, a część autostrad została zamknięta. W wielu miejscach zawieszono transport publiczny oraz zamknięto szkoły.

Telewizyjne relacje pokazują mieszkańców poruszających się w wąskich korytarzach między wysokimi zaspami.

Tragiczne skutki odśnieżania

Kierowcy mają ogromne problemy z poruszaniem się, a wiele pojazdów utknęło na lokalnych drogach.

Rano trzeba całkowicie zamknąć ruch i skupić się wyłącznie na odśnieżaniu. Innego rozwiązania nie ma

- powiedział mieszkaniec Aomori lokalnej stacji RAB po tym, jak pomagał wydostać zaklinowaną furgonetkę.

Według danych krajowej agencji ds. zarządzania kryzysowego od 20 stycznia 30 osób zginęło w zdarzeniach związanych z intensywnymi opadami śniegu.

Media i policja wskazują, że wiele ofiar poniosło śmierć podczas prób usuwania śniegu z dachów.

Śmiertelne osuwiska śniegu

W Ajigasawie zginęła 91-letnia kobieta, której ciało znaleziono pod trzymetrową warstwą śniegu obok jej domu. Policja uważa, że śnieg osunął się z dachu, powodując uduszenie.

Gdy robi się cieplej, nagromadzony śnieg zaczyna się osuwać. Przebywanie pod okapami dachów jest szczególnie niebezpieczne

- ostrzegł jeden z funkcjonariuszy.

Pomoc wojska kluczowa dla mieszkańców

Dla wielu mieszkańców wsparcie żołnierzy okazało się niezbędne.

Gdyby nie przyszli, mój dom zawaliłby się dziś albo jutro

- powiedziała starsza kobieta z Aomori, dziękując wojsku w rozmowie z lokalną telewizją.

Zima może wpłynąć na wybory

Choć Japonia regularnie doświadcza obfitych opadów śniegu, tegoroczna zima może mieć dodatkowe konsekwencje. W niedzielę zaplanowano wybory parlamentarne - pierwsze od 36 lat odbywające się w środku zimy.

Eksperci ostrzegają, że ekstremalne warunki pogodowe mogą zniechęcić wyborców do udziału w głosowaniu.

Nadzwyczajne posiedzenie rządu

W odpowiedzi na kryzys premier Sanae Takaichi zwołała nadzwyczajne posiedzenie rządu. Poleciła ministrom podjęcie wszelkich możliwych działań, by zapobiec kolejnym ofiarom.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.02.2026 13:46
Źródło: interia