Szukaj
Konto

Senackie komisje przeciwko ogólnokrajowemu referendum ws. unijnej polityki klimatycznej

Komisja Spraw Unii Europejskiej, Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, Komisja Infrastruktury, Komisja Klimatu i Środowiska oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Źródło: Senat RP Flickr.com | Autor: Tomasz Ozdoba/Kancelaria Senatu | Licencja: Kancelaria Senatu | Komisja Spraw Unii Europejskiej, Komisja Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, Komisja Infrastruktury, Komisja Klimatu i Środowiska oraz Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Połączone senackie komisje: ds. Unii Europejskiej, gospodarki narodowej i innowacyjności, infrastruktury, klimatu i środowiska oraz rolnictwa i rozwoju wsi zarekomendowały we wtorek Senatowi niewyrażenie zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum ws. unijnej polityki klimatycznej, które proponował prezydent.
Co musisz wiedzieć:
  • Senackie komisje opowiedziały się przeciwko ogólnokrajowemu referendum ws. unijnej polityki klimatycznej.
  • Na początku maja prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września br. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
  • Pytanie w referendum miałoby brzmieć: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Inicjatywa prezydenta

 

Na początku maja prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o przeprowadzenie 27 września br. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Pytanie w referendum miałoby brzmieć: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

 

We wtorek prezydenckim wnioskiem zajęły się połączone senackie komisje: ds. Unii Europejskiej, gospodarki narodowej i innowacyjności, infrastruktury, klimatu i środowiska oraz rolnictwa i rozwoju wsi.

 

Jak głosowali senatorowie

 

W trakcie dyskusji senator Stanisław Gawłowski zgłosił wniosek o niewyrażenie zgody na przeprowadzenie referendum. Za wnioskiem zagłosowało 18 senatorów, 6 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.

 

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker w trakcie dyskusji mówił senatorom, że prezydent zwracając się z wnioskiem referendalnym realizuje zobowiązania złożone wobec Polaków w trakcie kampanii wyborczej. Jego zdaniem polityka klimatyczna UE realizowana w obecnym kształcie i tempie niszczy europejski przemysł, generuje nieakceptowalne koszty społeczne i uzależnia Europę od Chin. Polityk dodał, że w kwestii polityki klimatycznej nie ma merytorycznej dyskusji o jej kosztach.

 

Intencje prezydenta

 

Szefernaker podkreślił również, że prezydentowi nie chodzi o to, że wszystko co robi Unia ws. klimatu jest „jednym wielkim złem”.

 

Mówimy coś zupełnie innego. Transformację należy wprowadzić z głową, a nie w tempie dyktowanym przez Brukselę, bardzo często w tempie oderwanym od realiów naszej gospodarki, naszych dochodów, polskiej struktury energetycznej

 

- przekonywał szef gabinetu.

 

Ocenił także, że nie jest to debata tylko o przyszłej zamożności Europy, ale również debata o bezpieczeństwie naszej części Europy i bezpieczeństwie całego kontynentu. Zaapelował przy tym do Senatu o „odwagę” i poparcie wniosku referendalnego.

Ta odwaga - jak mówił Szefernaker - wymaga mierzenia się z rzeczywistością, a nie ucieczki w proceduralne zawiłości; powiedzenia Polakom „prawdy o tym, jakie będą skutki realizacji tej polityki dla polskiej gospodarki”. Wymaga ona także stanięcia po stronie tych, którzy „będą mniej zamożni, którzy będą mniej bezpieczni i mniej wolni, jeśli ta polityka w ciągu najbliższych lat, polityka europejska w tej sprawie się nie zmieni” - zwrócił się do senatorów.

 

Opinia konstytucjonalisty

 

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj podkreślił, że zgodnie z konstytucją referendum może być przeprowadzone jedynie w sprawach „o szczególnym znaczeniu dla państwa”, a przedmiotem pytań referendalnych mogą być tylko sprawy „mające bardzo istotne znaczenie dla państwa, w tym przede wszystkim dla obywateli”. Dodał, że pytanie prezydenta nie jest precyzyjne.

 

Jeżeli rozumiemy je w ten sposób, że uprawniony do głosu ma opowiedzieć się za albo przeciw realizacji polityki, która doprowadziła, czas przeszły, do określonych skutków, to osoba biorąca udział w referendum tak naprawdę ma opowiedzieć się o faktach. Zatem w tym przypadku należy uznać, że pytanie referendalne zawiera wadę formalną, co świadczy o sprzeczności projektu z kilkoma przepisami w konstytucji. Co więcej, pytanie referendalne nie określa w sposób jednoznaczny, czyja polityka ma podlegać ocenie

 

- stwierdził prof. Chmaj.

 

Senator Marek Pęk z PiS wyraził poparcie dla wniosku prezydenta i zwrócił się do komisji z prośbą o taką decyzję w głosowaniu. Ocenił, że postawione w projekcie pytanie jest uzasadnione, ważne, merytoryczne i prawdziwe. Dodał, że jego zdaniem „problemem związanym z referendum” nie jest pytanie prezydenta, ale „odpowiedź, jaka zostanie postawiona przez polskie społeczeństwo”.

 

Nie ma się co bać, nie ma się co bać demokracji, a referendum jest takim prawdziwym świętem demokracji

 

- stwierdził.

 

ETS

 

Stanisław Gawłowski z KO przekazał, że zgodnie z danymi otrzymanymi od Ministerstwa Finansów w ciągu ostatnich 10 lat wpływy do budżetu z opłat ETS wyniosły 93 mld zł, a w tym samym czasie z budżetu na wsparcie górnictwa w Polsce wydaliśmy 31 mld 781 mln zł. Dodał, że programy wsparcia w latach 2022-2025 dotyczące dopłat do energii elektrycznej wyniosły 17 mld 380 mln zł.

 

Gdybym chciał tak bardzo porównywać, to bym powiedział pieniądze z ETS-u de facto popłynęły na wsparcie górnictwa i energetyki opartej o węgiel

 

- mówił.

 

W trakcie dyskusji głos zabrał również senator Waldemar Pawlak (PSL). Przekonywał on - nawiązując do słów Szefernakera - „że prawdziwa odwaga w demokracji nie polega na tym, żeby ukryć tezę polityczną w znaku zapytania lecz na tym, żeby zaufać obywatelom i zapytać ich jasno, neutralnie, bez manipulacyjnego ramowania”. Następnie polityk zwrócił się z pytaniem do stronników prezydenta obecnych na sali, czy rozważają możliwość zmiany pytania na pozytywne.

 

Pawlak wskazał, że mogłoby ono brzmieć: „czy jest Pan/Pani za tym, aby Polska prowadziła politykę klimatyczną i energetyczną w sposób mądry, sprawiedliwy i korzystny dla obywateli, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne, suwerenność, ograniczając zależności od importu paliw, chroniąc rodziny przed nadmiernymi kosztami oraz wspierając konkurencyjność przedsiębiorców i rolników?”.

 

 

Stanowisko senator z KO

 

Z kolei senator Monika Piątkowska (KO) podkreśliła, że jest „zniesmaczona” próbą wymuszenia prymatu polityki nad prawem. Dodała przy tym, że obecne pytanie referendalne nie jest neutralne i zauważyła, że zgodnie z prawem nie może wprowadzać obywatela w błąd, co do jego skutków, a to pytanie - jak mówiła - „nie wpłynie ani na politykę klimatyczną UE, ani nie wpłynie na zobowiązania Polski jako państwa członkowskiego”.

 

Wnioskiem prezydenta o przeprowadzenie referendum zajmą się teraz senatorowie na posiedzeniu plenarnym, które rozpoczyna się w środę.

 

Senatorowie wyrażają zgodę na zarządzenie referendum przez Prezydenta RP w formie uchwały, która jest przyjmowana bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.05.2026 20:27
Źródło: PAP