Szukaj
Konto

Sekrety polskiej energetyki mogły trafić do Rosji! Inżynier był rosyjskim szpiegiem?

Sekrety polskiej energetyki mogły trafić do Rosji! Inżynier był rosyjskim szpiegiem?
Źródło: Pixabay.com/CC0
Kierownik kluczowej komórki w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych, absolwent Moskiewskiego Instytutu Energetycznego, miał przez kilka miesięcy wynosić dokumenty dotyczące tajemnic naszej energetyki. Został dyscyplinarnie zwolniony, a o sprawie powiadomiono prokuraturę i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) to strategiczna dla bezpieczeństwa energetycznego RP państwowa spółka. Zarządza ponad 14 tys. km sieci przesyłu energii elektrycznej. Jedną z jej kluczowych komórek jest sekcja bezpieczeństwa IT w Departamencie Teleinformatyki. Odpowiada ona za nadzór i ochronę wszystkich krytycznych systemów zarządzających Krajowym Systemem Elektroenergetycznym oraz funkcjonowaniem całego przedsiębiorstwa. Pracownicy sekcji mają więc m.in. swobodny dostęp do mejli i komputerów wszystkich pracowników PSE, mogą więc bez problemu śledzić ich działania.

W czasie rządów PO-PSL (wówczas PSE były nadzorowane przez Ministerstwo Gospodarki, kierowane najpierw przez Waldemara Pawlaka, a potem przez Janusza Piechocińskiego) na czele tej strategicznej komórki stał wieloletni pracownik PSE, 62-letni Roman P. Z kolei jego podwładnym był oficer zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych.

Kilka tygodni temu P. został dyscyplinarnie zwolniony z PSE za regularne, przynajmniej przez kilka miesięcy, wynoszenie z przedsiębiorstwa dokumentów opatrzonych klauzulą "tajemnica przedsiębiorstwa". Dotyczyły one bezpieczeństwa energetycznego RP. O sprawie zarząd PSE powiadomił prokuraturę i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego - ustaliła "Gazeta Polska Codziennie". W wyniku skandalu pod koniec października pracę stracił także wicedyrektor Departamentu Teleinformatyki PSE.

niezalezna.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2016 12:18