Deklaracja energetyczna polskiego patrioty

- Autor przekonuje, że unijna polityka klimatyczna osłabia gospodarkę i podnosi ceny energii.
- Postuluje oparcie polskiej energetyki na węglu i odrzucenie kosztownej zielonej transformacji.
- Wzywa do budowy nowych kopalń i elektrowni węglowych oraz rozwoju energochłonnych technologii, w tym sztucznej inteligencji.
Musimy odrzucić polityki klimatyczne
Zachęcam wyborców, aby od swoich lokalnych kandydatów na posłów i senatorów uzyskiwali jasne opowiedzenie się w kwestii tej deklaracji: jej podpisanie lub odrzucenie. Od realizacji tej deklaracji zależy bowiem nasza przyszłość. Przyzwyczailiśmy się w Polsce do dynamicznego rozwoju gospodarczego i szybko rosnącego poziomu życia. Jednak polityki klimatyczne i wysokie ceny energii mogą zabić polski cud gospodarczy szybciej, niż nam się wydaje. Kto nie wierzy – niech spojrzy, jak Komisja Europejska w kilka lat zmiażdżyła niemiecki przemysł motoryzacyjny oraz jaką pozycję ma Europa względem USA i Chin w kluczowej, bardzo energochłonnej technologii przyszłości: sztucznej inteligencji (superinteligencji). Nie ma czasu do stracenia: musimy odrzucić polityki klimatyczne i stanąć do nowego globalnego wyścigu technologicznego natychmiast.
1. „Transformacja energetyczna” to pojęcie ideologiczne, niemające ekonomicznego uzasadnienia. Naturalne zmiany następują cały czas w każdym sektorze, natomiast administracyjnie wymuszana „zielona transformacja” jest działaniem niezwykle kosztownym, bez żadnej użyteczności społecznej. Pojęcie „transformacji energetycznej” powinno całkowicie przestać być stosowane w debacie publicznej.
2. Metoda przyjęta przez administrację UE w zakresie polityk klimatycznych, polegająca na podwyższaniu cen energii poprzez parapodatek ETS i próby wymuszeń zmian gospodarczych poprzez urzędnicze nakazy, takie jak planowany zakaz samochodów spalinowych od 2035 roku – jest metodą błędną i całkowicie nieskuteczną. Te działania Komisji Europejskiej są antyrozwojowe i doprowadziły do katastrofy gospodarczej naszego kontynentu, w tym do zniszczenia przemysłu motoryzacyjnego, który był dumą i kołem zamachowym europejskiej gospodarki. Taki sposób działania – administracyjne próby wymuszania głębokich zmian całych wartościowych branż przemysłu – powinien przestać być stosowany jako szkodliwy i przeciwskuteczny.
3. Odrzucenie urzędniczych wymuszeń dotyczyć musi przede wszystkim rozwiązań takich jak tzw. normy Best Available Technologies, uniemożliwiające budowę elektrowni węglowych, limity emisji CO2 na MWh wyprodukowanej energii, zapisy uniemożliwiające finansowanie projektów węglowych, w tym zapisy w statutach polskich banków oraz samego paraporatku ETS jako najbardziej szkodliwej i antyrozwojowej regulacji istniejącej obecnie na świecie.
4. Góry euro wydane przez UE na „zieloną transformację” nie przynoszą postępu technologicznego ani rozwoju ekonomicznego. Inne gospodarki, w szczególności USA i Chiny, stają się w międzyczasie liderami nowych technologii takich jak sztuczna inteligencja – bazując na paliwach kopalnych. UE pozostaje w tyle, nie stając nawet do tego wyścigu. Gospodarki UE powinny skupić się na innowacyjności technologicznej, a całkowicie odrzucić jakiekolwiek cele klimatyczne.
5. Polityki klimatyczne UE mają efekt zbliżony do zera, jeśli chodzi o ich wpływ na globalne emisje CO2. Podczas gdy UE staje się skansenem i przemysłową pustynią w wyniku polityk klimatycznych – Chiny czy USA mogą w nadchodzących dekadach osiągnąć naturalną i niewymuszoną „dekarbonizację” przez ambitny rozwój gospodarczy, na przykład opanowanie technologii fuzji jądrowej, wsparte pozyskiwaniem Helu-3 z księżyca. Racjonalnym postępowaniem jest całkowite przekierowanie strumienia pieniędzy z polityk klimatycznych na rozwój gospodarczy i technologiczny, podnoszenie poziomu życia społeczeństw oraz odporność na kryzysy, w tym również na ekstremalne zjawiska pogodowe.
6. W dobie konieczności finansowania przez Polskę wydatków zbrojeniowych oraz cennych programów społecznych, takich jak wyrównujący dyskryminację podatkową rodzin program 800+, państwa polskiego nie stać na wydatki na „zieloną transformację”. Planowane i wielokrotnie ogłaszane wydatkowanie „biliona złotych na zieloną transformację w ciągu najbliższych 10 lat” (25% PKB) musi zostać powstrzymane. Polski nie stać na te zbędne i bezsensowne wydatki.
7. Kosztowne programy dotacji, subwencji, preferencji w energetyce – skutkują transferem pieniędzy od ogółu podatników i płacących rachunki za prąd, do wąskich grup osób i instytucji korzystających z tych programów. Jest to społecznie szkodliwe i niepożądane. Należy w każdy możliwy sposób działać na rzecz jak najszybszej i całkowitej likwidacji programów wydatków i preferencji związanych z „zieloną transformacją”, w tym w szczególności dopłat do magazynów energii. Jak najszybsza likwidacja tych programów służyć będzie zmniejszeniu deficytu budżetowego państwa polskiego, przy jednoczesnym zachowaniu cennych programów społecznych oraz możliwości finansowania armii i zbrojeń.
8. Technologie morskiej energetyki wiatrowej nie mogą stanowić rozwiązania obecnego kryzysu w polskiej energetyce, ponieważ ich budowa zajmuje wiele lat, zlokalizowane są kilkaset kilometrów od głównych centrów zużycia energii, a ich niestabilność dostaw energii wymaga istnienia innych, stabilnych źródeł bilansujących. Jednocześnie morska energetyka wiatrowa jest najdroższą formą energii dla Polski i jako taka nie powinna w ogóle być rozwijana.
9. Technologie jądrowe nie mogą stanowić rozwiązania obecnego kryzysu energetycznego, ponieważ ostatnie budowy nowych bloków jądrowych w Europie zajęły po ok. 18 lat każda, w związku z tym oczekiwanie, że jakiś reaktor jądrowy – duży lub SMR – będzie w Polsce podłączony do sieci szybciej niż za 10 lat (w 2036 roku) jest pozbawione jakichkolwiek racjonalnych podstaw. Energia z reaktorów jądrowych – kiedy już się pojawi – będzie w pierwszym okresie znacząco (lub nawet wielokrotnie) droższa od energii z węgla. Rządowy program jądrowy, realizowany w spółce należącej w 100% do obywateli (Skarbu Państwa), jest wart kontynuowania, gdyż pozwoli Polsce dołączyć do elitarnego grona państw posiadających energetykę jądrową. Wspieranie pieniędzmi podatników inwestycji jądrowych innych niż elektrownia jądrowa w Choczewie (w tym SMR) nie ma żadnego uzasadnienia społecznego ani ekonomicznego.
10. Rozważane lub planowane obecnie kontrakty różnicowe, które miałyby być przyznane prywatnym inwestorom w Morską Energetykę Wiatrową (MEW) lub reaktory SMR, opiewają na ponad trzy biliony złotych gwarancji z kieszeni podatników dla „inwestorów” (75% PKB). Stosowanie kontraktów różnicowych w energetyce musi zostać zakazane, gdyż są one instrumentem wadliwym i niezwykle kosztownym. W trosce o stabilność finansową państwa dla przyszłych pokoleń Polaków kontrakty różnicowe dla MEW i SMR nie mogą zostać udzielone.
11. Węgiel brunatny i kamienny stanowi 95% zasobów surowców energetycznych Unii Europejskiej, a gaz ziemny i ropa naftowa stanowią razem mniej niż 5% surowców energetycznych zlokalizowanych w UE. Zasoby energetyczne UE są wielokrotnie mniejsze niż zasoby USA, Rosji czy Chin, a te 5% z tych zasobów, które stanowi gaz ziemny i ropa naftowa – są dalece niewystarczające, żeby zaspokoić potrzeby Europy. Aby Unia Europejska była „suwerenna energetycznie” – musi wykorzystywać swój węgiel brunatny i kamienny, a odejście od węgla powoduje trwałe uzależnienie się UE od importu: ropy, gazu, baterii do magazynów bateryjnych, paneli do farm fotowoltaicznych i komponentów do wiatraków.
12. Ponad 50% zasobów węgla brunatnego i kamiennego całej UE znajduje się w Polsce. W Unii dopuszczającej używanie węgla Polska byłaby naturalną regionalną potęgą energetyczną, eksporterem taniej energii i surowców energetycznych do innych krajów. Projekt odejścia od węgla na rzecz gazu ziemnego jako „paliwa przejściowego” był projektem geopolitycznym, który miał wypromować współpracę z Rosją, dostarczającą gaz ziemny, którego UE brakuje, kosztem zablokowania naturalnej pozycji Polski jako regionalnej potęgi energetycznej opartej na węglu. Należy całkowicie zatrzymać proces zastępowania w Polsce elektrowni i elektrociepłowni węglowych gazowymi.
13. Na surowcach importowanych nie można oprzeć przewagi konkurencyjnej nad innymi regionami globu. UE nie może taniej od USA produkować energii z pochodzącego z USA gazu z łupków ani też taniej niż Chiny produkować energii z pochodzących z Chin paneli fotowoltaicznych i turbin wiatrowych. Najtańszym źródłem energii w UE jest węgiel brunatny i to na węglu brunatnym UE mogłaby oprzeć konkurencję z USA i Chinami w zakresie nowych, energochłonnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja. Jednocześnie UE, w tym Polska, już obecnie ma znacznie więcej OZE niż Chiny lub USA, biorąc pod uwagę wielkość każdego z krajów i ich rynków energetycznych. Dalsze zwiększanie ilości OZE w Polsce prowadzi do strat finansowych i wzrostu kosztów energii ponoszonych przez społeczeństwo.
14. Dla utrzymania rozwoju gospodarczego Polska krytycznie potrzebuje taniej energii tu i teraz, a nie za 10 czy 15 lat. Jednocześnie rozwój gospodarczy, elektryfikacja, sztuczna inteligencja – wymagają nadwyżek produkcji energii dziś oraz dalszego szybkiego wzrostu ilości produkowanej energii w kolejnych latach. Nadwyżki taniej energii można obecnie w Polsce zapewnić tylko z istniejących bloków węglowych pod warunkiem odrzucenia krępujących polską energetykę polityk klimatycznych. Mówienie w Polsce o jakichkolwiek innych źródłach niż węglowych w kontekście szybkiej elektryfikacji i postępu technologicznego – jest oszukiwaniem Polaków.
15. Polscy politycy muszą działać na rzecz jak najszybszego otwarcia nowych złóż węgla brunatnego i budowy nowych elektrowni na węgiel brunatny, a przy tych elektrowniach centrów danych dla sztucznej inteligencji, otwarcia nowych kopalń węgla kamiennego w Lubelskim Zagłębiu Węglowym oraz analizy możliwości otwarcia nowoczesnych, wielkoskalowych kopalń węgla kamiennego w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym. Jednoczesnym priorytetem dla polskich polityków w dziedzinie energetyki powinna być budowa co najmniej sześciu nowych bloków węglowych klasy Kozienice B11 (1075 MWe), przed wycofaniem z użytku starych bloków typu 200 MWe. Żadne źródła węglowe nie mogą być wycofywane z sieci przed budową nowych bloków węglowych co najmniej tej samej mocy co wycofywane.
I tu jest „miejsce na podpis”. Niech każdy polityk mówiący dziś o potrzebie zmian w europejskich regulacjach klimatycznych, elektryfikacji, stanięciu do wyścigu w zakresie sztucznej inteligencji, utrzymaniu polityk społecznych i wydatków zbrojeniowych pomimo trudnej sytuacji budżetu – ma możliwość nadania tym ogólnym hasłom bardzo konkretnego kształtu, określonego w powyższych 15 punktach.
[Sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzi od redakcji]





