Rosjanie traktują swoich żołnierzy jak zwierzęta? Afera konserwowa w rosyjskim wojsku

- Rosyjskie siły inwazyjne otrzymały 170 ton konserw „premium”, które miały skład jak karma dla zwierząt.
- To nie pierwsza tego typu afera w rosyjskim wojsku.
- Już dwa lata wcześniej rosyjscy żołnierze skarżyli się, że są traktowani jak zwierzęta.
Przez dwa lata trwała realizacja kontraktu na 170 ton konserw polowych, które trafiały do oddziałów rosyjskich na pierwszej linii frontu na Ukrainie. „Tuszonka wysokiej jakości”, „konserwa premium”, okazała się w rzeczywistości praktycznie pozbawiona pełnowartościowego mięsa. Badania wykazały, że w puszkach były zmielone skóry, chrząstki, skrobia oraz karagen
– poinformował „The Moscow Times”, na który powołuje się portal Defence24.
Śledztwo
Rosyjski Komitet Śledczy prowadzi dochodzenie w sprawie fałszowanych konserw mięsnych. Pierwsze zastrzeżenia zgłosiły jednostki na odcinku ługańskim – co jest zaskakujące jak na rosyjskie wojsko – gdzie dowódcy zakazali ich spożywania i wezwali śledczych do zbadania składu konserw.
Kontrakt na 700 mln rubli
Kontrakt miał opiewać na kwotę 700 mln rubli (ponad 30 mln zł). Podejrzanymi o łapówki są szef departamentu żywności rosyjskiego resortu obrony oraz zarząd zaJak wynika z nagrania wideo opublikowanego w środę przez niezależny serwis informacyjny The Insider, niedawno zmobilizowani rosyjscy żołnierze potępiają „nieludzkie" warunki, niedobory broni i złe traktowanie przez funkcjonariuszy.
Traktowani jak zwierzęta
Już cztery lata wcześniej rosyjscy żołnierze skarżyli się, że są traktowani jak zwierzęta. Nagrania przedstawiające nowych rekrutów śpiących na podłodze, uzbrojonych w przestarzałe karabiny i którym nakazano zaopatrywać się we własne zapasy, pojawiły się niemal natychmiast po tym, jak prezydent Władimir Putin ogłosił “częściową” mobilizację w drugiej połowie 2022 roku. O sprawie informował „Moscow Times”. Poprzedni szef departamentu żywności również został zatrzymany w innej aferze i skazany na siedem lat kolonii karnej.
To nie pierwsza taka afera w rosyjskim wojsku. Ponad dekadę temu wybuchł skandal w jednej z rosyjskich jednostek na Dalekim Wschodzie, gdzie gulasz wołowy przygotowywano z karmy dla psów. O śledztwie zadecydował mail jednego z szeregowych.
Komentarze
Ursula von der Leyen grozi Rosją, aby centralizować UE

Zełenski proponuje Putinowi zakończenie wojny. „Ukraina jest gotowa”

Fałszywy alarm w jednostce wojskowej. Jest zatrzymana osoba

Niemcy zagoszczą na forum ekonomicznym Putina. „Chcemy utrzymać most do Rosji”
Trauma mieszkańców rumuńskiego miasta. „Nikt nie czuje się bezpiecznie”








